Sąsiad przerysował mi przednie nadkole ile go skasować ? :D

25 czerwca 2008, 16:45
Witam,
mam dylemat ile skasować goscia z klatki obok który pod blokiem wczoraj przerysowal mi nadkole w Garbie nadwozie 1200/1300, lakier czerwony z domieszką złotej perły (podobno był drogi ale to opinia poprzedniego własciciela :-D ) w kazdym razie nie mam nawet numeru tego lakieru ani nie wiem z jakiej palety wiec juz problem ;/
rysa jest lekka przechodząca w wgięcie ok 0,5 cm, no ale jak wiadomo nie istote w tym momencie jak duze uszkodzenie bo malowac trza caly element czyż nie ?
No i to tyle więc czekam na podpowiedzi :-D ale takie serio :-D
25 czerwca 2008, 16:56
malowaś trzeba cały element. na szczęście garby mają specyficzną budowe gdzie jest dużo profili i zagięć wiec raczej nie trzeba będzie cieniować sąsiednich elementów bo nie będize różnicy gdyż styczność tych dwóch elementów nie jest po linii prostej ,płaszczyzny są różne.
lakier da się dopasować jak dobiorą go komputerowo
300 bym skasował to nie będzie przesadnie ani z niego nie zedrzesz a jak przeba będzie dopłacić to raczej nie wieli. 200zł za element lakierka + lakier
25 czerwca 2008, 16:59
jak ja sie do tej pory spotkalem to 300zl za element lakierowanie i lakier dobrany komputerowo
ale jesli chodzi o perle to spiewaja drozej...zarowno za lakier jak i za lakierowanie...
25 czerwca 2008, 17:02
w wawie to na pewno wszystkie ceny są kosmiczne ( średnia cena PL + 50% opłata klimatyczna)
wrocek pewnie ma ceny podobne do gdańskich więc 200 za lakierowanie to średnia bo od 180 do 250 biorą u mnie. Nie mówię o lakierce w garażu
25 czerwca 2008, 17:29
200-300 za element normalna cena w mojej miescinie.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 czerwca 2008, 17:30
ja bym w ogole sasiada skasowal na twoim miejscu :D

ja za caly wgiety tylni pas wzialem 250, ale u mnie taniej niz w warszawie

pozdro
25 czerwca 2008, 17:43
też bym tak zrobił bo po to się płaci składki ...uijom by wypłacali odszkodowania a nie im składki a poszkodowanym kasę z portfeta.
moja pracownica wgniotła mi błotnik w passacie na parkingu to od razu oświadczenie spisaliśmy, niby nic poważnego się nie stało ale naprawa FV na 3200PLN bo w środku dużo poszło. zaczepy fartuch lampy itp.
nie wiem tylko dlaczego ta dziewczyna się zwolniła po tygodniu ;)
25 czerwca 2008, 20:19
sami sobie wgnietliście i sami spisaliście to oświadczenie i sama ubezpieczalnia wypłaciła bez targania po sądach..? no,no...ależ w tym Gdańsku cuda... ;) w wawie nie ma takich cudów - średnia krajowa + (poprawka) 70% klimatycznej..bo my musimy sobie jod importować ;)
Pozoranci, fetyszyści - Syf, syf!
Pozabijać ich!
Pokolenie konformistów - Syf, syf!
Pozabijać ich!
Dyskoteka, k.urwoteka - Syf, syf!
Pozabijać ich!
25 czerwca 2008, 20:54
Koszt pomalowania takiego błotnika powinien wyjść nie więcej jak 200zł w dobrym zakładzie z komorą, plus cena za lakier, myślę że 0,3L bazy, na taki błotnik starczy na luzie. U mnie 1L metaliku w komplecie z utwardzaczem, rozcieńczalnikiem i bezbarwnym kosztuje 250zł.
www.toniogarage.com
Zdjęcie nie zachowało się
25 czerwca 2008, 21:28
słuchajcie tylko, że jak tak patrze (bo akurat wracam z miasta autem) to ta rysa po przemyciu jest naprawde mała ;/ i tu mam zgryz wolac od goscia 300 zł ale z drugiej strony czyli mojej no rysa jest i zeby ja usunac trzeba caly element lakierowac plus troche szpachli albo czegos innego..........
nie wiem najchetniej chyba bym to pod PZU zglosil tylko czy oni wyplaca kase bo cos w to nie wierze >??
25 czerwca 2008, 21:33
tak czy inaczej odpowiedzialność cywilna polega na tym, że miałes wszystko w porzo ,ktoś to popsuł i ty tego nie chcesz bo to nie twoja wina
. trzeba to usunać i do tego jest OC
25 czerwca 2008, 21:34
Ja miałem kiedyś stłuczkę.Gośc nie wyhamował i p.....oł w tył. Zderzk się wgiął.Lekko ( na powierzchni ok 1 cm 2 ) zarysował się lakier na tylnim pasie.Przegieły się mocowania zderzaka,a gwizdki przebiły tłumik na wylot.Naprawa wyglądała tak,że zderzak i mocowania naprostowałem gumowym młotem ( praktycznie nie widać śladu jak się nie przyjrzysz) ,tłumik i gwizdki wymianiłem na nówki,a na pasie tylnim wykonałem samodzielnie mini zaprawkę.Koszt "remontu" niezbyt poważnego jak widać wyniósł ok 300 zł ( za tłumik+gwizdki+ zestaw mocowań tłumika ),a wycena opiewała na 1500 zeta :-D
wniosek: warto załatwiać sprawę oficjalnie :wink:
Nieznośna lekkość butów
25 czerwca 2008, 23:48
Z ubezpieczalnią może być taki bonus że wycenią na jakieś grosze i będziesz musiał dochodzić swego przez jakiś czas ale może w końcu (kosztem nerwów i jakiś odwołań) wyciągniesz od nich trochę kasy i jeszcze na tym zarobisz.

A jak sąsiad normalny człowiek to powiedz mu że chcesz mieć błotnik w takim stanie jak przed tym zdarzeniem i że ty zrobisz kosztorys, przedstawisz mu go i on ci da tyle kasy.
www.toniogarage.com
Zdjęcie nie zachowało się
25 czerwca 2008, 23:56
tak też ja miałem . wypłacili mi 800 zł a ja poszedłem dalej i wyszło 3200 po walce

← Luźne dyskusje