300 zl to moze uda Ci sie gdzies pomalowac, a moze nie. A perle raczej nie. Wiec jak wezmiesz od sasiada 300 to jeszcze doplacisz.
Nie mam perly i nigdy nie mialem, ale ma Lysy i nich sam powie jak to latwo to sie dobiera i czy nie trzeba cieniowac na sasiednie elementy bo to robil. Podpowiem - nie jest latwo.
I nie dajcie sobie kitu wciskac z "komputerowym dobieraniem. To jest narzedzie pomocnicze, ale tylko tyle. Doswiadczonego lakiernika nic nie zastapi, a i on musi miec troche szczescia.
Kolejny problem to to ze z tego co slyszalem teraz lakieruje sie juz lakierami wodnymi w komorze. Sa jeszcze resztowki starych, cos tam sie jeszcze maluje poprzenimi technikami, ale to juz na wymarciu u nieoficjalnie raczej. Takie przepisy. Efekt - jest drozej i gozej.
Tak ze mysle ze idz z tym do ubezpieczalni. A jesli chcesz gotowke, to 300 zl to malo. To sa drogie sprawy. No chyba ze idziesz z tym do partaczy.
Nie mam perly i nigdy nie mialem, ale ma Lysy i nich sam powie jak to latwo to sie dobiera i czy nie trzeba cieniowac na sasiednie elementy bo to robil. Podpowiem - nie jest latwo.
I nie dajcie sobie kitu wciskac z "komputerowym dobieraniem. To jest narzedzie pomocnicze, ale tylko tyle. Doswiadczonego lakiernika nic nie zastapi, a i on musi miec troche szczescia.
Kolejny problem to to ze z tego co slyszalem teraz lakieruje sie juz lakierami wodnymi w komorze. Sa jeszcze resztowki starych, cos tam sie jeszcze maluje poprzenimi technikami, ale to juz na wymarciu u nieoficjalnie raczej. Takie przepisy. Efekt - jest drozej i gozej.
Tak ze mysle ze idz z tym do ubezpieczalni. A jesli chcesz gotowke, to 300 zl to malo. To sa drogie sprawy. No chyba ze idziesz z tym do partaczy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.