podstawy fizyki

20 lipca 2004, 04:41
własnie zakonczyłem dyskusje z kumplem i zaden z nas nie czuje sie przekonany do wersji drugiej strony...

Wypowiedzcie się: Co jest gorsze w skutkach -- zderzenie czołowe dwóch samochodów(przy założeniu, ze oba mają tą samą mase i prędkość i spręzystośc) czy zderzenie badanego samochodu ze ścianą?
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
20 lipca 2004, 04:44ciąg dalszy....
jedna wersja jest taka że w obu przypadkach samochody będą zniszczone jednakowo, a druga, że przy czołowym oba będą zniszczone bardziej niż ze ścianą
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
20 lipca 2004, 06:44
hehehe to zalezy jaka ta sciana by byla, bo jak tylko z cegiel to przebijesz i jedziesz dalej :D :partyman:
20 lipca 2004, 07:13
A jak z predkosciami w obu przypadkach?
W praktyce prawie zawsze gorsze w skutkach jest zderzenie z przeszkoda stala
20 lipca 2004, 07:52
Może są pewne czynniki, które sprawiają, że zderzenie z innym samochodem (jego sprężystość, strefy zgniotu itp.) jest trochę "złagodzone", ale wydaje mi się że wszystko zależy od prędkości. Chyba wolałbym się zderzyć ze ścianą z prędkością 50 km/h niż z innym samochodem jadącym z tą samą prędkością. A w zasadzie to wolałbym nie zderzać się ani z tym ani z tym... ;-)

Bo jaka jest różnica?

W pierwszym wariancie wpadamy z prędkością 50 km/h na stałą niesprężystą ścianę.

W drugim - wpadamy z prędkością względną 100 km/h na bardziej sprężysty (ale też bez przesady) samochód.

Jest to na tyle duża różnica, że nie wydaje mi się, żeby na jej znaczny spadek mogła wpłynąć "sprężystość" samochodu...
20 lipca 2004, 07:53
qubek napisał(a):W praktyce prawie zawsze gorsze w skutkach jest zderzenie z przeszkoda stala

Gorsze tak, oczywiście, ale zakładając podobne prędkości "wpadania" na przeszkodę, a tutaj bylaby dwukrotna różnica, więc dużo zależy od prędkości.
20 lipca 2004, 08:08
Wydaje mi sie, ze rozwazanie ma sens gdy predkosc sumaryczna obu samochodow jest taka sama, jak predkosc sumaryczna samochodu i sciany ;) Czyli w jednym wypadku 25 i 25, a w drugim - 0 i 50.
20 lipca 2004, 08:12
Dokładnie jak garbaty i qubek powiedzieli,
czołówka dwóch aut (oba jadą) jest o tyle gorsza, że siły działające są znacznie większe, niż w przypadku uderzenia w ścianę, która zakładamy, że się nie porusza.
Natomiast jeśli jedno auto stoi, a ja miałbym wybierać czy wolę walnąć w ścianę czy auto - to, rzecz jasna, wybieram stojące auto - de facto będzie miększe... :twisted:

Oczywiście nikonu takich wyborów na drodze nie życzę :wink:
20 lipca 2004, 08:42
Jezeli drugie auto stoi, to jest to zupelnie inna sytuacja, bo znaczna czesc energii zostanie zurzyta w w miare nieszkodliwy sposob, na odrzucenie drugiego samochodu zgodnie z kierunkiem (i zwrotem ;) ) z ktorego nadciaga pierwsze auto. To dlatego uderzenia w solidne (nie np mur z pustakow) przeszkody sa tak niebezpieczne. Jezeli przeszkoda nie "ustapi" to cala energia zuzywana jest na odrzucenie do tylu (przeciazenie) i zgniecenie samochodu.
20 lipca 2004, 08:46
A co jeżeli mamy uderzyć w drugie, stojące auto, a stoi ono bezpośrednio przed ścianą?? Auta w które uderzymy nie odrzuci, ale za to zamortyzuje ono w pewnym stopniu uderzenie przez co stanie się ono może mniej gwałtowne...
20 lipca 2004, 09:53
jacie napisał(a):Proponuję spróbować :D . Przy okazji moglibyśmy przećwiczyć wariant na wstecznym w ciasnej bramie. :D

Ale w celach uzyskania poprawnych wyników doświadczenia, niezbędne by było użycie dwóch idealnie takich samych Garbusów... Obawiam się że jest to niemożliwe... ;-)
20 lipca 2004, 14:09
qubek napisał(a):Wydaje mi sie, ze rozwazanie ma sens gdy predkosc sumaryczna obu samochodow jest taka sama, jak predkosc sumaryczna samochodu i sciany ;) Czyli w jednym wypadku 25 i 25, a w drugim - 0 i 50.

Otoż niecałkiem... założenie było takie, ze warośc prędkości jest jedna w obu przypadkach to znaczy 50 km/h malucha kontra 50 km/h takiego samego malucha a druga sytuacja to 50 km/h badanego kontra 0 sciany żelbetowej.
Gość twierdzi, ze w takiej sytuacji nie ma znaczenia czy jest to czołowe czy ściana, bo wg. niego efekt będzie taki sam...
Ja jestem przekonany, że czołowe jest o niebo grożniejszym przypadkiem ze względu na sumę energii i kwestię spręzystości.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
20 lipca 2004, 14:18
rebel napisał(a):Gość twierdzi, ze w takiej sytuacji nie ma znaczenia czy jest to czołowe czy ściana, bo wg. niego efekt będzie taki sam...
Ja jestem przekonany, że czołowe jest o niebo grożniejszym przypadkiem ze względu na sumę energii i kwestię spręzystości.

No to gość w zupełności nie ma racji... To są podstawy fizyki... 8)
20 lipca 2004, 20:09
W takim wypadku sprawa jest raczej nie do rozstrzygniecia. Jezeli oba pojazdy jada z predkoscia 50 to ich energia sie sumuje. Nie wiadomo czy wygra to, ze sa sprezyste czy to, ze ich sumaryczna predkosc to 100km/h. To ja juz chyba bym wolal w sciane. A jesli maluchem, to mimo calej mojej sympatii dla tego samochodu, jest to wybor dwoch roznych rodzajow smierci.

← Pytania i problemy