Wyciek oleju przy simeringu

26 września 2008, 09:15
Dzikowy napisał(a):Musi marne stosowałeś :-D
Jak we wszystkim jest kilka szkół, jedni wolą goły metal, inni firmowe uszczelki, inni samoróbki, a jeszcze inni silikon. Ja stosuję firmówki + silikon dla spokojności sumienia.

Dzikowy, mozesz miec przestac spokojne sumienie ;)
Spojzmy prawdzie w oczy - Ty ogolnie raczej nie stosujesz sie do normalnych metod obslugi i naprawy samochodu ;) I jestes tez dobrym przykladem na to, jakie sa tego konsekwencje.
Oczywiscie jest to twoja sprawa i nic komus do tego, ale nie propaguj tych metod. Bo Wlodek raczej potrzebuje samochodu ktory bedzie jezdzil, a nie co chwila padał dajac pole do eksperymentowania nad kolejnymi, nowymi patentami.

Co do szkol to sa tutaj dwie: naprawienie samochodu i paszteciarstwo. Wybor jest wolny.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 września 2008, 09:51
DZikowy-miły z Ciebie chłopak, ale masz niewielkie pojęcie i doświadczenie w kwestiach mechaniczno-silnikowych. Nie byłoby zreszta w tym nic złego, gdybys nie upierał sie przy swojej silikonowej teorii.

Dyskusje na temat stosownia silikonu w silniku garbowym toczyły sie od lat na tym oraz innym forum-wypowiadali sie ludzie, którzy maja pojęcie o remontach silników i wnioski sa jednoznaczne, czyli takie, jakie podał Kuba. Poczytaj archiwum.
Oczywiście- w swoim aucie mozesz stosowac plasteline zmieszana z jadem żmiji do uszczelniania - wolna wola. Ale stosując silikon- postępujesz niezgodnie ze sztuką i pewnie wkrótce tego pozałujesz.
26 września 2008, 20:06
Przeczytałem i zwracam honor (częściowo), chodziło mi oczywiście nie o silikon ani czerwony, ani czarny, ani akwariowy, ale o uszczelniacze w paście :-D . Takie podpowiedział mi spec od skrzyń, który stosuje je m. in. pod miski olejowe. Silikon też odradza, bo "trzyma tylko wtedy gdy nie trzeba". Mój błąd... leksykalny.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.

← Pytania i problemy