Bezpieczeństwo i Życzliwość na drodze

28 lipca 2004, 09:10
PZU podjęło ostatnio bardzo ciekawą akcję. Otóż zaproponowało bardzo ciekawy Kodeks Życzliwego Kierowcy, który i my powinniśmy chyba propagować. Na razie jest tylko 9 „przykazań”, ale mam nadzieję, że wymyślicie jeszcze coś ciekawego...

1. Na drodze nie muszę udowadniać, że jestem najważniejszy
2. Pamiętam o tym, że w innych samochodach jadą ludzie tacy jak ja
3. Jestem wyrozumiały i tolerancyjny dla innych, nie okazuję wrogości słowem ani gestem
4. Szanuję pieszych, rowerzystów i kierowców jadących wolniej ode mnie
5. Sygnalizuję swoje zamiary, staram się ułatwiać innym jazdę
6. Nie przeceniam siebie ani swojego samochodu
7. Nie jestem dzieckiem, nie muszę ścigać się, ani pokazywać, że jestem lepszy od innych
8. Nie traktuję innych tak, jak sam bym nie chciał zostać potraktowany
9. Uśmiecham się, dziękuję, pozdrawiam innych kierowców
10. ..........................................................................................

:D
28 lipca 2004, 09:20
Akcja to piękny pomysł, ale nie w tym kraju!!
Osoba przestrzegająca WSZYSTKICH tych przykazań nie ma szans bytu na drodze - nie w tym kraju.
Np. chcąc wpuścić przed siebie jakiegoś $%#^&, który wcina się na prawo i lewo żeby zyskać te cenne sekundy(!!) na światłach, jakiś inny nawiedzony co stoi za tym miłym, który wpuszcza, wiedzie mu w dupę
Przykłady można mnożyć - powyższy to z życia wzięte.

Dlatego, akcja szlachetna, ale cóż.... smutna prawda, nie u nas :evil:
28 lipca 2004, 09:26
Słuchajcie, nie siejmy defetyzmu... proszę... :roll: Wiadomo jak jest, ale jeżeli wszyscy będą na drodze próbowali się nawzajem zabić to nigdy nic się nie zmieni.

A czy stwierdzenie, że "nie róbmy nic, bo jak zrobimy to i tak będzie źle", do czegoś prowadzi?? Ja osobiście spotykam w Warszawie ludzi, którzy są uprzejmi i wpuszczają i aż miło się robi. Są oczywiście też czarne owce, ale nie myślę, zeby przez nich zrobić się samemu chamem! :roll:
28 lipca 2004, 10:34
10. Uśmiecham się i macham do wszystkich Garbusiarzy & co. :-D
Ukochany Garbusek uziemiony na długo...
28 lipca 2004, 12:52
RaV napisał(a):Akcja to piękny pomysł, ale nie w tym kraju!!

Dlatego, akcja szlachetna, ale cóż.... smutna prawda, nie u nas :evil:

... gadanie. od czegos trzeba zaczac i to jest dobry pomysl. mozesz postepowac jak Ci o ktorych piszesz lub stosowac sie do Kodeksu. Twoje zycie - Twoj wybor. mnie osobiscie Garbi nauczyl cierpliwosci i pokory. poczulem sie jak w Wielkiej Garbatej Rodzinie. to o czym pisala Izunia - machanie innym Garbatym i ogorkowatym - cos wspanialego. pomimo tego, ze wariacie zajezdzali mi droge itp., widzac nadjezdzajacego z naprzeciwka Garbka usmiechalem sie. pozdrawiam Garbato.
gg (kontakt usunięty)

Sprzedam Garbuska...
28 lipca 2004, 13:16
A pewnie - widząc garba czy ogóra też macham i sieję euforię w swoim garbie - aż się moi paseżerowie dziwią się co robię.
I pewnie jestem za kulturą na drodze, ale świata nie zmienisz.
A wierzcie mi, że w naszym społeczeństwie przykładne zachowanie grupki osób NIC nie zmieni. Chcąc coś zmienić, trzeba silnego i EGZEKWOWANEGO prawa. Bo przepraszam bardzo, ale liczyć na uprzejmość innych kierowców na drodze to ja się już dawno oduczyłem.
Oczywiście są wyjątki.
Tak na marginesie - żeby nie było - jak widzę, że ktoś włancza migacz i chce wjechać przede mnie - to go puszczam bez problemu. Jak ktoś nie może się włączyć do ruchu to też może liczyć na moją życzliwość. Nie jestem taki zły jak z tego może wyglądać. Pokazuję jak jest i wyrażam swoje zdanie, że taka akcja nic nie zmieni.

Pozdrawiam
i życzę samych uprzejmych kierowców
28 lipca 2004, 13:25
Wydaje mi się też, że przykłąd powinniśmy także dawać innym kierującym. Nie mówią o uśmiechaniu się i machaniu rękami, bo ktoś nie wiadomo co sobie pomyśli, ale jakieś gesty uprzejmości są wskazane. :D


A akcja może zmienić, nie nagle i nie teraz, ale ludzie po latach przesiadają się w auta zastępcze, ale kulturę mają jakiej się wyuczyli. I oni mogą pokazać swoim dzieciom jak należy jeździć.

Nie należy od razu odpuszczać tylko dlatego, że jest się "grupką".
28 lipca 2004, 13:45
garbaty napisał(a):A akcja może zmienić, nie nagle i nie teraz, ale ludzie po latach przesiadają się w auta zastępcze, ale kulturę mają jakiej się wyuczyli. I oni mogą pokazać swoim dzieciom jak należy jeździć.

Bardzo ładnie powiedziane.
Zgadzam się
:lol:
28 lipca 2004, 13:46
11. Lubie wszystkie marki samochodow poza Oplem Corsa w ktora celnie zucam kamieniem i jezeli to mozliwe zajezdzam droge.


:] hmmma le chyba moj punkt nie przejdzie ;]
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
28 lipca 2004, 13:54
Ja też jestem za :-D
(Blazlov, a co Ci Corsa zrobiła?)
28 lipca 2004, 14:13
12. Gdy jadę Garbusem i widzę, jak mruga do mnie jakieś zwykłe auto to grzecznie odmruguję, a nie pukam się w czoło, gdyż może to być kierowca Garbusa w samochodzie zastępczym...

Mój punkt chyba też nie przejdzie... Popieram punkt z Oplem Corsa... jak mialam wypadek - zderzyły się 3 samochody. Mój Garbus i ... dwa Ople Corsa... (z winy Opla Corsy).

13. Nie lubię Seatów Ibiza i celnie rzucam w nie bardzo ciężkimi kamieniami, najlepiej trafiając kierowcę jeśli ma mniej niż 25 lat i przekracza dozwoloną prędkość.

To chyba też nie przejdzie...
28 lipca 2004, 15:12
....hm...i to ma być kodeks kulturalnego kierowcy?

14. Jezeli jadę pierwszy to jadę środkiem drogi żeby nikt mnie nie wyprzedził do samych świateł.

he he he.....to żart oczywiście...ale ludzię lubią ścigać się z garbusem już to zauważyłem. No cóż są ludzie i taborety.........

Warto być kulturalnym na drodze bo to jest fair. 8)
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
28 lipca 2004, 15:23
Blazlov napisał(a):11. Lubie wszystkie marki samochodow poza Oplem Corsa w ktora celnie zucam kamieniem i jezeli to mozliwe zajezdzam droge.


:] hmmma le chyba moj punkt nie przejdzie ;]

Nie przejdzie bo i ja mam Opla Corsę... :D Ale jeżdżę prawidłowo... :)
28 lipca 2004, 15:30
o gratuluje nowego nabytku...a sprzedałeś garbika???
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
28 lipca 2004, 15:46
yrrak napisał(a):o gratuluje nowego nabytku...a sprzedałeś garbika???

Nie... Mam i Garba... 8)

← Luźne dyskusje