Bezpieczeństwo i Życzliwość na drodze

29 lipca 2004, 20:26
garbaty napisał(a):
Buka napisał(a):
garbaty napisał(a):9. Uśmiecham się, dziękuję, pozdrawiam innych kierowców

to brzmi jak wytyczne w scenariuszu dla Ryska - taksowkarza w Klanie:) wszyscy w klanie sa piekni, usmiechnieci, mili dla siebie, zatroskani - NIE MOZNA NA NICH PATRZEC!
to ze macha sie i usmiecha do kierowcow garbusow to jedna sprawa, ale jak bym miala usmiechac sie do wszystkich i pozdrawiac ich skinieciem glowy czy czyms takim, to bylabym taka nieznosna, ze sama sobie bym zyly podciela. :)

A co? Oczywiście nie do wszystkich... Ale jeżeli ktoś ci grozi przez okno to trzeba się do niego uśmiechnąć...

Jasne, usmiecham sie i wystawiam palec, ten o ktorym przed chwila wspominal kojot:) nawet chcialam sobie ulepic taka dlon z wycignietym palcem - zawsze gotaowa :) i bym taka sztuczna wystawiala
no, skoro wpis juz jest, to ja pojde teraz obejrzec 18593 94837 93474849 9484884877689127 odcinek Mody na Sukces.
29 lipca 2004, 20:27
kojot napisał(a):a co do buractwa na drodze to jeszcze nie wszystko pomijając chamstwo buractwo i inne zachamowania umysłowe czasem nie da się wytrzymać przykład z życia wzięty całkiem niedawno bo jakiś tydzien temu jehałem trasa katowice częstochowa w pewnym miejscu przebudowywana jest droga i jeden pas (lewy) jest wyłaczony z ruchu i wiadoma sprawa od jakiegoś kilometra są tablice informujkące o zwęzeniu ale kazdy burak nie zjedzie wczęsniej zeby jakoś ta kolumna jechała tylko musi dojechac pod sam koniec pasa i wpychać się co powoduje zajefajny korek, widzac co się świeci jakieś 800m przed zwezeniem zjechałem na lewy pas i go poprostu zablokowałem a ponieważ jechałem sporawych gabarytów samochodem i na automacie wiec włożyłem bieg i się powolutku toczyłem na równo z kierowca cięzarówki który wyczół co robie i po chwili były efekty ponieważ kolumna zaczeła jechac a nie stać, ale wszystkie buraki oczywiście tabili machali rękami próbowali wyprzedzać po pasie zielenie a ja się ładnie toczyłem gdy dojechałem do końća kierowca ciężarówki zwolnił i mnie wpuścił więc kulturalnie mignąłem mu awaryjnymi ale spojrzałem tylko za siebie we wsteczne luserk i oczywiście znowu oba pasy zablokowane przez buractwo i brak jakiegoklwiek zastanowienia pomyślunku kultury i czegokolwiek, choćby nie wiem co ise nie stało polak jest w 80% chamem za kółkiem i chamem umrze nic się na to nie poradz, jedynie własnie można buractwo tępić podobnym zachowaniem jak ja zawsze to robie kiedy mam okazje, jak sie jakiś pajać strasznie śpieszy i trąbi żebym jechał szybciej bo on musi już a nie ma gdzie wyprzedzić najpierw pokazujeżeby przeleciał nad jak bardzoi musi a jak jeszcze raz zatrąbi to zwalniam do 20 - 30km/h i wtedy może mnie pocałowac w tyłek, jedynie później jak tylko jest okazja wystakuje jak pocisk i jedzie ile fabryka dała bo jest wściekły, ale wtedy mamy prawdopodobieństwo że jednego debila mniej - szkda tylko normalnych bogu ducha winnych ludzi

Kojot, wszystko prawda ... ale prosze Cię, chociaż troszkę znaków interpunkcyjnych! :P (Może już ktoś o to prosił?) Bo się tak długiego textu czytac prawie nie da... jedyna możliwość to 150% skupienia na texcie.. a i wtedy można się gdzieniegdzie zgubić ;)
29 lipca 2004, 20:46
A ja sie z Buka zgadzam :). Uwielbiam wystawiac palec, szczegolnie jak ktos wlasnie jedzie srodkiem drogi, albo najezdza na mnie jak go wyprzedzam po wielokroc, albo wyprzedza krasztest i hamuje zeby obejrzec i zeby cala reszta musiala czekac, zeby wyprzedzic bo sie nie zmieszcza, albo pokazuje palec, jak ktos mnie spycha z lewego pasa, bo wolno jade a ja mam wlaczany migacz, ze zaraz skrecam w lewo... no i wystawiam palec, gdy stoje popsuta na srodku drogi a te chamy trabia na mnie zamiast pomoc pchac Garbusa, bo widac, ze sobie nie radze... kocham moj srodkowy palec...
29 lipca 2004, 20:52
garbaty napisał(a): Jeżeli ktoś za tobą trąbi trzeba wyjść z samochodu i spytać o co mu chodzi

a ja tez mam historyjke, calkiem ciekawa...
Mama z siostra jechaly ostatnio w bieszczady na rowery, razem ze zajomymi w drugim samochadzie.
no i nagle na trasie przed nimi jakis gruchot jedzie srodkiem. No wiec ciocia daje mu znaki ze chce go wyprzedzic ( mial mnostwo mijsca na poboczu, mogl zjechac)..no i ona trabnela...no i facetowi odbilo - zaczal zlosliwie zajezdzac jej droge z lewej na prawo i znow na lewo. w koncu jak zaczela go wyprzedzac, to zaczal ja spychac na lewo, a z naprzeciwka jechal samochod- wiec facet spychal ja na czolowke a ona z rowerami na dachu miala gorsza mozliwosc manewrowania...no po prostu bedzwal!
no wiec ciocia go jakos w koncu wyprzedzila i krzyknela do drugiego kierowcy zeby go zablokowal
zablokowaly cala ulice no i dziada...ciocia wybigla z samochodu i widzi ze dziad otwiera drzwi wiec w nie kopnela z calej sily zeby dziad nie wysiadl- on wpadl do srodka, a mial otwarte okno no i chciala mu palnac w morde, ale jak juz podbiegla to sie zorienotwala ze jest stary i tylko z otwartej dloni przywalila mu w leb...a to byl taki wiesniak z zona gruba co od kartofli jeszcze miala lapy brudne...no ale mniejsza z tym..ta historia nie ma byc przykladem na agresywnosc polskich kierowcow, ale na ich glupote, bo przez tego czlowieka, przez jego prymitywna zabawe i to ze chcial im cos udowodnic po tym jak na niego trabnely, mogl byc wielki wypadek i mogli byc naprawde poszkodowani ludzie...

no..
no, skoro wpis juz jest, to ja pojde teraz obejrzec 18593 94837 93474849 9484884877689127 odcinek Mody na Sukces.
29 lipca 2004, 21:08
kojot napisał(a):ale jak pisała Buka najlepiej sztuczny wystawiać żeby ktoś Ci nie przychaczył Twojego :?

:) no wlasnie, chcialam sobie ulepic, albo drewniana zrobic i naciagnac na nia taka fajna rozowa rekawiczke gomowa do mycia naczyc, zeby nie bylo mozliwosci niezauwazenia:)
no, skoro wpis juz jest, to ja pojde teraz obejrzec 18593 94837 93474849 9484884877689127 odcinek Mody na Sukces.
30 lipca 2004, 07:39
A ja sobie jeżdżę... dla kogo jestem uprzejmy to jestem, a kto jest chamem na tego trąbię moim 120 decybelowym klaksonikiem :)
30 lipca 2004, 15:16
Ja miałem taka przygode dawno temu. Jechałem sobie kaszlaczkiem ,a tu nagle jakis dres eskortem kombi wpycha się z lewego pasa przedemnie (bo mu sie ten pas kończył) koło niego widze siedzi blondyna to ja troche po gazie a że miał juz mało miejsca więc zdążyłem go przyblokować i oczywiście pokazałem mu palec :-D ale ten kmiot poczuł sie widocznie bardzo urażony ,więc po gazie i zamną ,a mnie zatrzymały niedaleko światła więc on stanoł za mną ,wysiada i widze w lusterku że idzie do mnie ,a to taki misio że jakby mnie chycił to by było nieciekawie, poczekałem aż doszedł do mojego auta i po gazie na czerwonym i w nogi a on został na środku ulicy hehe ciekaw jestem jaka miał mine :-D
Ale na tym przykładzie widać do czego jest zdolny zdesperowany dres kiedy go głupi kaszlak zrobi w balona :!:
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL
30 lipca 2004, 15:42
Chciałabym widzieć tą akcję, hehhe :lol:
30 lipca 2004, 15:47
To my byśmy dopadli jego :-D
30 lipca 2004, 18:04
No bo wszystko trzeba tak jak stafuu rozegrac glowa a nie siłą :-D :D :) .

No ale jestem ciekaw co by taki misiek z eskorta zrobil gdyby podszedl do twojego auta a tam rozswcieczony pieseczek jak np. rotwailerek lub jakis owczarek niemiecki (mam takiego agresora hahaha) :P
www.kaferklub.com

← Luźne dyskusje