356 replika

14 września 2008, 09:57
ładnie wygląda
fotele bardzo mi się podobają
tylko 2 rzeczy kłują trochę w oczy:
zegary (nie to że czarne ale że nie ma 3 dużych)
i regulacja ogrzewaniem na cięgnach a nie gałką jak wprowadzili to w VW (pod koniec lat 60) to już 356 nie było produkowane
wiem że jestem dziwakiem (i nawet mi z tym ciężko) ale jak robiłbym replikę to nie zostawił bym czegoś z dawcy co się nie pokrywa z wzorem wolał bym już nawet jakiś "nowy patent" zastosować
1
2
3
14 września 2008, 20:10
hades307 napisał(a):ogrzewaniem na cięgnach a nie gałką jak wprowadzili to w VW (pod koniec lat 60)

zdaje sie ze raczej na poczatku lat '60
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 września 2008, 22:54
Łysy napisał(a):
hades307 napisał(a):ogrzewaniem na cięgnach a nie gałką jak wprowadzili to w VW (pod koniec lat 60)

zdaje sie ze raczej na poczatku lat '60
a może w połowie 63 jeszcze miał gałkę (możliwe że w 63 to zmienili kiedyś wiedziałem kiedy co)
1
2
3
14 września 2008, 23:16
no dobra moze sie czepiam, ale pierwsza połowa lat 60 to nie "koniec lat 60"
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 września 2008, 09:29
hades307 napisał(a):powoli zaczyna do mnie docierać że zmiana ramy = sam a tego nie chcę :x
To po kiego grzyba chcesz ja zmieniac?
hades307 napisał(a):wiem że jestem dziwakiem (i nawet mi z tym ciężko) ale jak robiłbym replikę to nie zostawił bym czegoś z dawcy co się nie pokrywa z wzorem wolał bym już nawet jakiś "nowy patent" zastosować
Moze masz racje ze jestes dziwakiem, bo logiki to sie nijak nie trzyma ;)
Nie stworzysz 356tki i tak. Mozesz za to zrobic ladny samochod nasladujacy jej linie. To i tak jest trudne, wiec po co dorzucac sobie samemu irracjonalne problemy?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 września 2008, 12:36
qubek napisał(a):
hades307 napisał(a):powoli zaczyna do mnie docierać że zmiana ramy = sam a tego nie chcę :x
To po kiego grzyba chcesz ja zmieniac?
Nie stworzysz 356tki i tak. Mozesz za to zrobic ladny samochod nasladujacy jej linie. To i tak jest trudne, wiec po co dorzucac sobie samemu irracjonalne problemy?
nie chciał bym rejestrować jako sam bo to generuje za dużo komplikacji.
ramę chciałbym zastosować rurową bo to poprawiłoby sztywność konstrukcji.
chodzę z planem w głowie już ze 2-3 lata a pełne zadowolenie osiągnę jeżeli zrealizuje ten plan w 100%, tylko że po założeniu kilku tematów na kilku różnych forach zaczynam się obawiać że bez kompromisów tego planu może nie uda się zrealizować
1
2
3
18 września 2008, 21:32
Juz nie jeden mial zamiary budowac taka replike i nie jeden bedzie chcial ja jeszcze budowac ale nie oszukujmy sie. Trzeba miec duzo kasy, doswiadczenia i czasu. Jak narazie widzialem ze (chyba) tylko jedna osoba na naszym forum buduje/zbudowala(?) taki samochod i widac postepy. Ale jak Ci sie uda zaczac- respect.
19 września 2008, 14:53
Adamus napisał(a): Ale jak Ci sie uda zaczac- respect.
ale siara jak nie uda się skończyć
jest tak samochód w ciągłej rejestracji ale zostały tylko papiery i kilka kartonów z częściami a koniecznie chcę coś z tym zrobić więc najsensowniejszym wyjściem po za buggy jakie przychodzi mi do łba to replika 356
1
2
3
19 września 2008, 17:10
hades307 napisał(a):
qubek napisał(a):
hades307 napisał(a):powoli zaczyna do mnie docierać że zmiana ramy = sam a tego nie chcę :x
To po kiego grzyba chcesz ja zmieniac?
Nie stworzysz 356tki i tak. Mozesz za to zrobic ladny samochod nasladujacy jej linie. To i tak jest trudne, wiec po co dorzucac sobie samemu irracjonalne problemy?
nie chciał bym rejestrować jako sam bo to generuje za dużo komplikacji.
ramę chciałbym zastosować rurową bo to poprawiłoby sztywność konstrukcji.
chodzę z planem w głowie już ze 2-3 lata a pełne zadowolenie osiągnę jeżeli zrealizuje ten plan w 100%, tylko że po założeniu kilku tematów na kilku różnych forach zaczynam się obawiać że bez kompromisów tego planu może nie uda się zrealizować
Realizacja planów to sztuka kompromisów

← Luźne dyskusje