d.bois napisał(a):usmażyć, znaczy przegrzać. Wszelkie śmieci walające się po obudowie wiatraka, na jego łopatkach, z pewnością nie poprawiają chłodzenia.
Ja już jeden silnik przegrzałem - chociaż z innych i nieco bardziej złożonych powodów - więc przewrażliwiony jestem na tym punkcie.
Tyle.
Też będę. Wczoraj zatarłem silnik na trasie. W trakcie podróży wypadło jedno kolanko pomiędzy osłoną wiatraka i nagrzewnicą i cała kompresja powietrza poszła bokiem. Zatrzymałem się jak tylko zaczął nierówno pracować, wróciłem na holu, ale dzisiaj rano okazało się, że i tak za późno
Cały silnik z powodu urwanego cybantu lub sparciałej gumy. A tak pięknie pracował
](/forum/images/smiles/eusa_wall.gif)
Zrobię sobie kilka dni przerwy i wybebeszę motorek , co by oszacować straty.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.