tomko napisał(a):Tak sie przyglądam i się zastanawiam, że gdyby tak nagle w przyszłości (lub teraźniejszości) nie było internetu i wszystkich tych autorytetów to skąd byście wiedzieli że jesteście calook czy nie, czy po prostu coś by się wam z tych zmian które dokonujecie w garbusie podobało lub nie ?
Najgorsze jest to ze bez netu ktos moglby zboczyc z wlasciwej sciezki. Skad mialby bez netu wiedziec, ze to co mu sie podoba tak naprawde nie powinno mu sie podobac?
Serio biorac pytanie - to nie jest przypadek ze styl ktory sie teraz kopiuje nazywa sie tak jak sie nazywa. To bylo cos uksztaltowanego lokalnie. Wiekszego zasiegu bez netu miec nie moglo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
