Cal-look i kultura jazdy a polskie realia

8 września 2008, 12:43
Żaden tam guru...

Jest to temat na dyskusję na pewno. Trzeba też mieć jakąs wiedzę jak to wygladało wtedy 'on regular basis' - na codzień.
Wbrew pozorom tych informacji nie ma tak znów super dużo. Trzeba pytać tych co jeszcze zyją. Nie jest to takie proste, bo każdy to widzi trochę inaczej i jest to w pewnym sensie też kwestia osobistego gustu.

Moje zdanie jest takie, że najbardzej to chodzi jednak o ludzi i klimat w pierwszej kolejnosci, samochody w drugiej kolejności, co nie znaczy że wyścigi są gdzieś na szarym końcu. Według mnie osiagi i ściganie jest wazniejsze niż standard 'wykończenia i dopracowania' samochodu.
Bo Cal-looker jest wg mnie bardziej hot rodem niż show carem.
W sensie ważniejsze jest, zeby dobrze jeździł, niz sie bardzo błyszczał i miał wszystko dopieszczone na max.
Ale nie jest to jedyna opinia wśród tych, którzy siedzą w tym klimacie.

Z cal-lookiem jest niestety tak, że są pewne 'dogmaty' czyli cechy przynależne stricte do stylu samochodu na tyle, zeby było wiadomo, że nie jest to german look czy baja... I gleba jest taką rzeczą. Ale jak napisał Qbek,( który notabene jest wiekszym znawcą tematu ) jest to kwestia osobistego gustu i rozsądku.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
8 września 2008, 13:23
rebel napisał(a):Z cal-lookiem jest niestety tak, że są pewne 'dogmaty' czyli cechy przynależne stricte do stylu samochodu na tyle, zeby było wiadomo, że nie jest to german look czy baja... I gleba jest taką rzeczą.

Ale o ile bez obnizenia przodu trudno mowic o Garbusie ze jest w stylu cal-look, to w druga strone jest podobnie - gleba uniemozliwiajaca sprawne poruszanie sie jest chyba calkowicie sprzeczna z idea samochodu ktory ma byc "sprawny" na ulicy i torze.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 września 2008, 15:07
nie czytalem calego watku wiec odpowiedzice krotkim streszczeniem: co musze zrobic zeby byc true callokowcem w polskim wydaniu?
8 września 2008, 15:11
karol napisał(a):nie czytalem calego watku wiec odpowiedzice krotkim streszczeniem: co musze zrobic zeby byc true callokowcem w polskim wydaniu?
Albo true callokowcem albo w polskim wydaniu. Musisz wybrac. Nie mozna byc emo i gotem rownoczesnie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 września 2008, 16:36
qubek napisał(a):Albo true callokowcem albo w polskim wydaniu. Musisz wybrac. Nie mozna byc emo i gotem rownoczesnie.

to ja chce byc emo callokowcem.

czy w zwiazku z tym musze nosic sofixy?
8 września 2008, 17:04
A według mnie każdy czerpie frajdę z czegoś konkretnego i nie można mieć do kogoś pretensji, że woli ściganie od upiększania garba. Po prostu, każdego w garbusach (czy calllookach) pociąga tak na prawdę coś konkretnego i tym jest w związku z tym głównie zainteresowany.
Jedni lubią rajdy, inni wyścigi, a jeszcze inni dbanie o wygląd garba.
Og :-)

Na potęgę Posępnego Czerepu, mocy przybywaj!
8 września 2008, 17:10
Upraszczacie bardzo. W artykułach rebel zawsze pisał o "stylu życia". Czy więc ten styl życia istnieje, czy nie? Bo rajdy czy wyścigi to są tylko dwa czy trzy razy w roku, a co poza tym, wracamy do domu i stajemy się kimś zupełnie normalnym? Czy być cal-lookowcem oznacza, że ma się jakiś "styl życia". :) Mnie cal-look kojarzy się właśnie z czymś co zupełnie wpływa na całe życie, na wiele (jeśli nie wszystkie) jego sfery. A nie tak, że będę cal-lookowcem bo na przykład jadę na rajd (żeby już się nie czepiać tych wyścigów). A potem wracam do domu i co?

A na przykład sposób ubierania się? Nikt o tym nie pisał. A noszenie koszulek z palmami, z napisami Kalifornia czy z deskami surfingowymi to nic nie znaczy? Czy to nie jest właśnie kreowanie jakiegoś stylu?
8 września 2008, 19:43
garbaty napisał(a):noszenie koszulek z palmami, z napisami Kalifornia czy z deskami surfingowymi

Czytanie ze zrozumieniem :) ;-)
www.pinstriping.no
8 września 2008, 20:10
może się nie znam ale cal-look tchyba bardzije ruch zwiazany z modami w kierunku wyścigu na 1/4 ... albo ja źle rozumiem to co pisza i mówią ludzie z klubów cal-look.
wyścigów jest roche więcej jak 3 - 4 bo samo WST organizuje ich minmimum 5 w roku do teog dochodza wyścigi SSS.
nie wiem jak inni ludzie ogarniający klimat C-L ale Rebel ostro sie wkreca w klimat nie tylko furaczem ale i ciuchami i stylem bycia.
Znów ja od zawsze byłem i jestem związany z rolkami, snowboardem czy skim boardem. Garb był póżniej jak te zajawki w moim życiu. Tak samo muzyka która gości w głosnikach aut sunących po słonecznych promenadach cali brzmiała w moich szach jak i sercu od przeszło dekady.
i nie kreuje tu żadnego wizerunku próbując sie dostosowac do klimatu... klimat cal podpasowal do moich wczesniejszych upodobań...
dla mnei cal-look to nei tylko fura pod którą spędzam praktycznie każdy wieczór dla mnei to cale zycie bojak coś robie to robie to całym soba...
moje 2c
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
8 września 2008, 20:23
kfiatek napisał(a):
garbaty napisał(a):noszenie koszulek z palmami, z napisami Kalifornia czy z deskami surfingowymi

Czytanie ze zrozumieniem :) ;-)

Nie no ja rozumiem, tyle że u nas to można koszulki z żubrem nosić i nartami biegowymi :) jak chce się być true evil polishlook.


Taki dżołk :)
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
8 września 2008, 20:56
Cal look tak samo wpływa na życie jak wpłynęły na każdego z nas Garbusy... jak ktoś wie coraz więcej, umie coraz więcej to chce coraz więcej.
To wciąga i już - najpierw to zabawa, potem pasja a jeszcze dalej styl bycia - Ktoś chce startować i się ścigać to prędzej czy później tak zrobi, bo po to siedzi i robi swojego garba na szybkiego żeby nim się ścigać a nie po to, żeby jeździć powoli...

I to nie jest tak, że wyścig wyścigiem a w domu jest się kimś innym. Ja siedząc w domu mogę godzinami oglądać filmy z wyścigów garbów, z testów dyno, lubię czytać historie ludzi którzy zaczynali cały ten interes i w każdej chwili mogę o tym gadać i nigdy nie mam dosyć, ciągle planuje co zrobić z garbem i myśle o startach ( raz się udało dopiero, ale od czegoś trzeba zacząć...)

Każdy z nas czegoś w życiu szuka - i tu mogę powiedzieć, że mam tak jak Tyka - znalazłem garbusy a w nich cal looki i to mi pasuje do tego co robie.

A styl ubierania nie ma nic do rzeczy - każdy nosi to co lubi tak jak Rebel hawajskie koszule - nikt nie wyznaczał stylu ubioru przecież - bo cal look to styl garbowy a nie ubierania - i jeśli mówimy, że styl życia to owszem - spoty z kumplami, ściganko, dłubanie przy garbach, wzajemna pomoc - ja to tak właśnie rozumiem

A z racji tego, że u nas to dopiero się zaczyna, możemy próbować ubrać to w jakieś ramy i wyznaczniki stylu - ale to cały czas się zmienia i ewoluuje.
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
8 września 2008, 21:06
mój garbus nie jest za bardzo callookowy z wyglądu i nie staram się żeby był, natomiast ideologia tego stylu bardzo mi pasuje. ale nie stylu promowanego przez gazety, za dużo tam szczuczności... wychuchane te samochody... nawet pyłka na nich nie ma ;)

szybki silnik i odpowiednio zrobiony pod to samochód i wyścigi... adrenalina... czysta przyjemność :)

a z Qcem się jak najbardziej zgodzę, jak wrócisz z wyścigu to nie zaczynasz być innym człowiekiem... jesteś dalej tym samym zajaranym garbusiarzem ;) Też mogę o tym gadać 24/h i mi się to nie znudzi :)

styl ubierania to każdy ma swój i nie wiąże się to zbytnio z samym stylem samochodu :) w każdym razie dla mnie.

a ja też chyba szukałem czegoś takiego jak garbus :) chociaż kiedyś na pewno bym tak nie powiedział. jak robiłem prawko to nie wiedziałem nic o samochodach. wiedziałem jedynie gdzie sprawdzić olej ;) nie mówiąc o elektryce ;) ale tak to jest jak humanista zabiera się za mechanikę ;)... da radę ;)
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
9 września 2008, 08:19
majki napisał(a):mój garbus nie jest za bardzo callookowy z wyglądu i nie staram się żeby był, natomiast ideologia tego stylu bardzo mi pasuje. ale nie stylu promowanego przez gazety, za dużo tam szczuczności... wychuchane te samochody... nawet pyłka na nich nie ma ;)

szybki silnik i odpowiednio zrobiony pod to samochód i wyścigi... adrenalina... czysta przyjemność :)

I to wlasnie jest cal-look, a nie zbior 10 przykazan (nie bedziesz mial opon szerszych niz 145 z przodu) na rysunku. Zapewniam Cie majku ze taka definicja oryginalnemu bratu w cal-looku z super hardcorowych lat 70tych w zopelnosci by wystarczyla, a na rozstrzasania o tym ze Garb nie jest cal-lookowy bo ma ATSy a nie BRMy albo bo ma z przodu 165/65 puknal by sie w czolo.

Ciekawostka:
Sarge napisał(a):
67-indeed/DVK napisał(a):p.s. for some reason i don't feel i can corner hard, it's like the front end won't turn when going through 90 degree corners at say 25 instead 20. it's not like understeer though but it will have the same consequence ;)
My car won't "turn" either >:(. I had 195/60's all the way around with the 5.5" Porsche chromies, a stock beam with a few torsions pulled, 3/4" Sway-A-Way front stabilizer, and worn out factory shocks years ago..., it handled like a champ :). The 145's are no help, but vanity must prevail, right? ;)

Nawet rozne autorytety traktuja cala kwestie z pewnym przymrozeniem oka. Stara konfiguracja samochodu Sarga na chromowanych felgach i z szerokimi oponami tak naprawde jezdzila lapiej niz jego wysmakowana, wspolczesna wersja ktora juz na dniach mozna bedzie podziwiac na okladce nowej ksiazki Keitha Seume ;)

Tak wiec troche krytycyzmu i nie zapalajmy sie za bardzo, bo to sie robi jak z powiedzeniem o specjaliscie, ze czlowiek renesansu wiedzial malo o wzystkim, a wspolczesny spejalista wie wszystko i niczym.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 września 2008, 08:27
Tak sie przyglądam i się zastanawiam, że gdyby tak nagle w przyszłości (lub teraźniejszości) nie było internetu i wszystkich tych autorytetów to skąd byście wiedzieli że jesteście calook czy nie, czy po prostu coś by się wam z tych zmian które dokonujecie w garbusie podobało lub nie ?
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl

← Rasowanie