A wiec konkretniej ....
Ostatnio dorwałem płyte wiwaldiego i wymysliłem ze dla jaj puszcze sobie ją w samochodzie, i co sie okazało - nie dosc ze to nie jest taka zła muza do słuchania w samochodzie podczas jazdy, to jeszcze uspokoiła moj temperament ktory przy normalnych dzwiekach - czyli raczej cos rokowego - sprawiał ze moja noga stawał sie ciezsza a pedał gazu szedł głebiej
Chyba złatwie sobie jeszcze kilka klasykow muzyki - jakby nie było muzyka i samochod jakos do siebie pasuja
Polecam !!!
Ostatnio dorwałem płyte wiwaldiego i wymysliłem ze dla jaj puszcze sobie ją w samochodzie, i co sie okazało - nie dosc ze to nie jest taka zła muza do słuchania w samochodzie podczas jazdy, to jeszcze uspokoiła moj temperament ktory przy normalnych dzwiekach - czyli raczej cos rokowego - sprawiał ze moja noga stawał sie ciezsza a pedał gazu szedł głebiej
Chyba złatwie sobie jeszcze kilka klasykow muzyki - jakby nie było muzyka i samochod jakos do siebie pasuja
Polecam !!!
Qwazimodo - człowiek z garbem 
1966
1966
