Chciałbym zacząć przygodę z garbusem ale nie znam nikogo...

23 listopada 2008, 18:47
Kto by mi w tym pomógł,wymyśliłem sobie,że fajnie by było z kimś wynająć garaż i dłubać przy garbatych w zimie(w lecie to mam dom i ogród),ale od początku...

....jeździłem już wieloma samochodami,miałem kilka,obecnie jeżdżę mitsubishi,mechanika nie jest mi obca,ale nie jestem specjalistą,ZAWSZE PRZE ZAWSZE interesowałem się klasyczną motoryzacją,a szczegolnie taką na którą się nie patrzy tylko jeździ i używa(miałem fiata 125 z 74 roku,kadeta z 72)...po latach chcę sobie kupić garbusa,ale nie znam nikogo kto by miał garbatego,a co dopiero kogoś z kim mógłbym pogadać albo robić wspólnie sprzety.
Może jest ktoś z Łodzi lub okolic kto chcaiłby spotkać się,pogadać o swoim sprzęcie albo w niedługim czasie pokręcić troche przy samochodzie....


POZDRAWIAM
Alex
23 listopada 2008, 19:35
Hej.
Są ludzie z łodzi i pewnie wkrótce odezwą się.
23 listopada 2008, 19:47
witaj w łodzi polecam Grzesia z ul.pabianickiej...
w razie czego, moge podac Ci do niego nr. tel..
pomijajac fakt ze fachowiec pierwsza klasa...to...zawsze ma jakies garbuski na sprzedaz...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
23 listopada 2008, 21:17
zastanów się czy chcesz na własne życzenie rujnować sobie życie rozpoczynając przygodę z garbami.
23 listopada 2008, 21:44
karol napisał(a):zastanów się czy chcesz na własne życzenie ruinować sobie życie rozpoczynając przygodę z garbami.

....aua....!!!!czy jest aż tak zle?czy jak się zrobi dobrze garbatego to bedzie jeźdił długo i daleko....?a jeśli chodzi o biskich.....moja żona jest ze mną jeśli chodzi o garba,sama dostanie mitsu.....:)
23 listopada 2008, 22:24
karol napisał(a):zastanów się czy chcesz na własne życzenie rujnować sobie życie rozpoczynając przygodę z garbami.

samo życie :-D
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
23 listopada 2008, 23:07
metal1 napisał(a):....aua....!!!!czy jest aż tak zle?czy jak się zrobi dobrze garbatego to bedzie jeźdił długo i daleko....?a jeśli chodzi o biskich.....moja żona jest ze mną jeśli chodzi o garba,sama dostanie mitsu.....:)

jak sie go zrobi to bedzie jezdzil dlugo i daleko... w miedzyczasie rzuci cię żona (za mało czasu będziesz jej poświęcał i nie będziesz mógł sensownie się dogadać na tematy inne niż wałki zawory reperaturki i inne), a mitsu przestanie chodzić jak trzeba, ze względu na brak kasy (wszystko w garba) i zaniedbanie regularnej obsługi.
w wariancie optymistycznym żadne z powyższych nie wystąpi, ale jak już garb będzie jezdny i sprawny postanowisz kupić busa, karmanna, typa3 a może i 356 albo prawdziwą 911. Cała historia od początku. I tak dalej.Tego najlepsza żona nie wytrzyma. podobnie z rodziną i znajomymi.

popatrz zresztą na forumowiczów garbiarni - sami wykluczneni, istny margines społeczny, których od parkowego lumpa odróżnia jednyie fakt posiadania chłodzonego powietrzem środka transportu.

;)
23 listopada 2008, 23:20
karol napisał(a):
metal1 napisał(a):....aua....!!!!czy jest aż tak zle?czy jak się zrobi dobrze garbatego to bedzie jeźdił długo i daleko....?a jeśli chodzi o biskich.....moja żona jest ze mną jeśli chodzi o garba,sama dostanie mitsu.....:)

jak sie go zrobi to bedzie jezdzil dlugo i daleko... w miedzyczasie rzuci cię żona (za mało czasu będziesz jej poświęcał i nie będziesz mógł sensownie się dogadać na tematy inne niż wałki zawory reperaturki i inne), a mitsu przestanie chodzić jak trzeba, ze względu na brak kasy (wszystko w garba) i zaniedbanie regularnej obsługi.
w wariancie optymistycznym żadne z powyższych nie wystąpi, ale jak już garb będzie jezdny i sprawny postanowisz kupić busa, karmanna, typa3 a może i 356 albo prawdziwą 911. Cała historia od początku. I tak dalej.Tego najlepsza żona nie wytrzyma. podobnie z rodziną i znajomymi.

popatrz zresztą na forumowiczów garbiarni - sami wykluczneni, istny margines społeczny, których od parkowego lumpa odróżnia jednyie fakt posiadania chłodzonego powietrzem środka transportu.

;)

Popieram. Ale nie zapominajmy o kumplach (będą nowi garbusiarze), skończą się wypady do baru w obawie że się garba uszkodzi, gra w piłkę z kolegami też odpada bo garbus czeka na regulację gażnika itp. itd. Zastanów się... ale i tak wybierzesz garba bo UWAGA jesteś zainfekowany :-D
Garbus ,,Smurf".
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=492
Były: 1302 1.3AB, 126 EL, 126 FL, 126 ST 73r, Polo G40, UAZ 469b V6 2.9.
24 listopada 2008, 07:43
przesadzacie ja 10 lat po ślubie i caly czas towarzyszy nam garbus .Wszystko zalezy od kobiety jedna rozumie i akceptuje możne tylko toleruje.
ps. Ja jestem z Lodzi i Grzeska polecam jak napisał Gino-zna się na garbach
i ma dobrego blacharza co garbusy klepie od lat.
24 listopada 2008, 08:07
Moja kobieta została zainfekowana od urodzenia bo teść do jej 18 roku życia jeździł tylko garbami:) Więc ona to rozumie:)
24 listopada 2008, 10:16
Moja sobie kupiła gaba pół roku temu, więc nie narzekam :D

A tak na marginesie, garb to przygoda, ale taka w której niegdy nie wiesz co cię spotka, raz coś złego, raz dobrego, ale i tak się z niej już nie wyrwiesz.
Garba ciagle mało :)
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com

← Luźne dyskusje