Witam serdecznie!!
Jestem tu Swiezy,wiec chcialem sie przedstawic...bo tak wypada:)
Mam na imie Marian,i mieszkam w Krakowie.
Od czega zaczac...Przepraszam ze akutrat tu zamiescilem ten tekst...
A terza do rzeczy...jest Niedziela,jade wlasnie z moja Kobitka do sklepu,kupic buty na zime,bo juz sypie od 2 dni...
Dojezdzam do switel na Okulickiego moja Astra 1.6i Kombi...
i los sprawia ze obok pojezdza Czarny..troche matowy Garb:)
Poszerzone tylne nadkola...a gwizdki zastapione 2 podwojnymi rurkami...
I wtedy cos sie stalo...niewiem co, ale chcialem aby swiatla sie nigdy nie zmieniy...aby ta chwila trwala jeszcze,i jescze,dzwiek jego silnika wprawil w rezonans szyby mojego auta,mnie przeszyly ciary:)....hmm,ten sypiacy na niego snieg tylko dodawal mu piekna...
A ja zaczolem zastanawiac sie nad sesem posiadania tego mojego kasztana,bezdusznej kupy kabli i blachy....ktora za jakes 6-8 lat bedzie juz przetopiona na puszki do konserw...a Garb stojacy obok mnie bedzie nadal wozil swojego Wlasciciela,albo cieszyl soba juz kogos innego:)
I tak wlasnie narodzila sie wemnie chec kupienia Garbusa,tego wlasnie Listopadowego wieczora....bo chce ocalic choc jednego dinozaura motoryzacji:)Bede szukal...odkladal kase za nadgodziny,pozbede sie mojego Kombi...I dolacze do Was...do Milosnikow Kafera:)
Pozdrawiam wiec na koniec Wszystkich bez wyjatku...!!
Garbusiary...i Garbusiarzy!!
Zycze tez aby Wasze zbiorniki byly pelne wahy,a na ulicach tej zimy zabraklo soli!!!!
Tymczasem;)
Jestem tu Swiezy,wiec chcialem sie przedstawic...bo tak wypada:)
Mam na imie Marian,i mieszkam w Krakowie.
Od czega zaczac...Przepraszam ze akutrat tu zamiescilem ten tekst...
A terza do rzeczy...jest Niedziela,jade wlasnie z moja Kobitka do sklepu,kupic buty na zime,bo juz sypie od 2 dni...
Dojezdzam do switel na Okulickiego moja Astra 1.6i Kombi...
i los sprawia ze obok pojezdza Czarny..troche matowy Garb:)
Poszerzone tylne nadkola...a gwizdki zastapione 2 podwojnymi rurkami...
I wtedy cos sie stalo...niewiem co, ale chcialem aby swiatla sie nigdy nie zmieniy...aby ta chwila trwala jeszcze,i jescze,dzwiek jego silnika wprawil w rezonans szyby mojego auta,mnie przeszyly ciary:)....hmm,ten sypiacy na niego snieg tylko dodawal mu piekna...
A ja zaczolem zastanawiac sie nad sesem posiadania tego mojego kasztana,bezdusznej kupy kabli i blachy....ktora za jakes 6-8 lat bedzie juz przetopiona na puszki do konserw...a Garb stojacy obok mnie bedzie nadal wozil swojego Wlasciciela,albo cieszyl soba juz kogos innego:)
I tak wlasnie narodzila sie wemnie chec kupienia Garbusa,tego wlasnie Listopadowego wieczora....bo chce ocalic choc jednego dinozaura motoryzacji:)Bede szukal...odkladal kase za nadgodziny,pozbede sie mojego Kombi...I dolacze do Was...do Milosnikow Kafera:)
Pozdrawiam wiec na koniec Wszystkich bez wyjatku...!!
Garbusiary...i Garbusiarzy!!
Zycze tez aby Wasze zbiorniki byly pelne wahy,a na ulicach tej zimy zabraklo soli!!!!
Tymczasem;)
niestety mam dla ciebie przykrą wadiomość jest to wirus nie uleczalny
Od tej pory zanim cokolwiek kupisz... dużo czytaj, pytaj... niech choroba się rozwinie