Tomek, ja tez nie znosze smrodu papierosow i tez mnie wkurza jak musze biernie palic ale....
Co jesli za 15 lat nastepne pokolenie zada pytanie
"Ja wiem ze moge wyjsc jak mi sie nie podoba ze Ci starsi pija w barze piwo/wodke/wino ale dlaczego to ja mam wyjsc"?
Oczywiscie jak zwykle jest to kwestia umiaru i zachowania proporcji. Ale coraz bardziej granice sa naciagane. Bo czym innym jest siedzenie z kims w jednym biurze, przymusowo, przez 8 godzin. A czym innym jest pojscie do pubu. Pociag jest pewnie gdzies pomiedzy.
Wolalbym zeby nikt nie palil. I ciesze sie ze nikt kolo mnie nie pali. Ale boje sie ze po palaczach przyjdzie czas na mnie i na cos co ja robie. Np na jezdzenie starym samochodem. I nie mowcie mi ze przesadzam bo do Berlina juz teraz nie wjade.
Co jesli za 15 lat nastepne pokolenie zada pytanie
"Ja wiem ze moge wyjsc jak mi sie nie podoba ze Ci starsi pija w barze piwo/wodke/wino ale dlaczego to ja mam wyjsc"?
Oczywiscie jak zwykle jest to kwestia umiaru i zachowania proporcji. Ale coraz bardziej granice sa naciagane. Bo czym innym jest siedzenie z kims w jednym biurze, przymusowo, przez 8 godzin. A czym innym jest pojscie do pubu. Pociag jest pewnie gdzies pomiedzy.
Wolalbym zeby nikt nie palil. I ciesze sie ze nikt kolo mnie nie pali. Ale boje sie ze po palaczach przyjdzie czas na mnie i na cos co ja robie. Np na jezdzenie starym samochodem. I nie mowcie mi ze przesadzam bo do Berlina juz teraz nie wjade.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
albo będzie ogólna ściema na zasadzie kogo więcej ten decyduje