Malowanie felg.

5 stycznia 2009, 12:26
Jack, ja mysle ze to czy tylko zdziera napisy czy robi sie tak gleboki row jak na zdjeciu wczesniej to jest po prostu kwestia przebiegu.

I pamietaj jedno - ja nie mam innego samochodu niz Garb i on jest dla mnie nie tylko zabawka. Choc zabawka oczywiscie tez.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 stycznia 2009, 12:31
qubek napisał(a):Jack, ja mysle ze to czy tylko zdziera napisy czy robi sie tak gleboki row jak na zdjeciu wczesniej to jest po prostu kwestia przebiegu.

.
dokladnie tak..jesli sie jezdzi bardzo duzo..to, bez sensu montowac te nakaldki..
1)faktycznie opony sie niszcza
2)w normlanym codziennym uzytkowaniu, nawet przy ostroznej jezdzie, raczej nie ma mozliwosci aby ich nie uszkodzic /a wiec, aby efekt byl ''fajny'' ciagle, musialbys zmieniac uszkodzone na nowe/ co powoduje koszty..i jest ''upierdliwe''
3)wliczajac te wszytskie koszty, kupna, wymian, upierdliwosci ...wtedy chyba warto kupic opony z rantem oryginalnym

albo jezdzic na normlanych oponkach..
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
5 stycznia 2009, 12:33
gino napisał(a):jesli juz..to talk..ale..po deszczu nic tam nie zostaje, oprocz bialych zaciekow na oponie ..tez juz przetestowane..;-))

Hm czyli taki już urok tego gadzetu. Trzeba zaakceptować i cierpieć lub zrezygnować. Chyba trochę zmienił się temat.
Co do talku to są takie wyciskane w tubie dla niemowlaków(chyba)? Jako że grywałem przez wiele lat namiętnie w bilard no gram jeszcze czasami to pamiętam że można było kupić w sklepach z akcesoriami coś podobnego. Cholera może znajdzie się jakieś wyjście - sposób. Może on (ten talk)nie popłynie?!
JacksGarage
Renowacja (piaskowanie, szkiełkowanie, malowanie proszkowe) Nietypowe zlecenia - (spawanie Alu, Kwasówka, Stal). Obróbka metalu, cięcie wodą i laserem itp.
(kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
Bulik '63 Pritsche (REMONT)
5 stycznia 2009, 12:37
qubek napisał(a):Jack, ja mysle ze to czy tylko zdziera napisy czy robi sie tak gleboki row jak na zdjeciu wczesniej to jest po prostu kwestia przebiegu.

I pamietaj jedno - ja nie mam innego samochodu niz Garb i on jest dla mnie nie tylko zabawka. Choc zabawka oczywiscie tez.

I pewnie sposobu użytkowania. Opony też się zużywają i trzeba je wymieniać. Może uszkodzenia powodowane przez nakładki nie wpłyną na wymianę opony tak szybko jak zużycie bieżnika lub zestarzenie się gumy.
JacksGarage
Renowacja (piaskowanie, szkiełkowanie, malowanie proszkowe) Nietypowe zlecenia - (spawanie Alu, Kwasówka, Stal). Obróbka metalu, cięcie wodą i laserem itp.
(kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
Bulik '63 Pritsche (REMONT)
5 stycznia 2009, 12:39
Jack napisał(a):
qubek napisał(a):Jack, ja mysle ze to czy tylko zdziera napisy czy robi sie tak gleboki row jak na zdjeciu wczesniej to jest po prostu kwestia przebiegu.

I pamietaj jedno - ja nie mam innego samochodu niz Garb i on jest dla mnie nie tylko zabawka. Choc zabawka oczywiscie tez.

I pewnie sposobu użytkowania. Opony też się zużywają i trzeba je wymieniać. Może uszkodzenia powodowane przez nakładki nie wpłyną na wymianę opony tak szybko jak zużycie bieżnika lub zestarzenie się gumy.

Alez moze. Nie sprawdzilem tego. A moze to zalezy od przypadku. Niemniej jest to dodatkowy czynnik niszczacy opony, ktory trzeba brac pod uwage. A to czy dla kogos przesądzajacy czy nie to juz jego sprawa.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 stycznia 2009, 12:44
qubek napisał(a):
Jack napisał(a):
qubek napisał(a):Jack, ja mysle ze to czy tylko zdziera napisy czy robi sie tak gleboki row jak na zdjeciu wczesniej to jest po prostu kwestia przebiegu.

I pamietaj jedno - ja nie mam innego samochodu niz Garb i on jest dla mnie nie tylko zabawka. Choc zabawka oczywiscie tez.

I pewnie sposobu użytkowania. Opony też się zużywają i trzeba je wymieniać. Może uszkodzenia powodowane przez nakładki nie wpłyną na wymianę opony tak szybko jak zużycie bieżnika lub zestarzenie się gumy.

Alez moze. Nie sprawdzilem tego. A moze to zalezy od przypadku. Niemniej jest to dodatkowy czynnik niszczacy opony, ktory trzeba brac pod uwage. A to czy dla kogos przesądzajacy czy nie to juz jego sprawa.

Temat już chyba dostatecznie zgłębiony. Jeden z użytkowników wypowiedział się. Może inni dołączą i pójdą jego śladem i wymienią się doświadczeniami. Chyba warto bo te z thesamby są jak najbardziej wartościowe ale czasami zbyt ekstremalne jak na nasze warunki. Warto się posiłkować owszem ale może w innej kolejności.
JacksGarage
Renowacja (piaskowanie, szkiełkowanie, malowanie proszkowe) Nietypowe zlecenia - (spawanie Alu, Kwasówka, Stal). Obróbka metalu, cięcie wodą i laserem itp.
(kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
Bulik '63 Pritsche (REMONT)
5 stycznia 2009, 13:09
Wg mnie biała nakładka nie jest badziewiem...jest jednym z akcesoryjnych dodatków jakie mozna do Garbusa dołozyc żeby fajnie (lub tez i nie...) wygladał. Jesli nie wpływa rażąco na bezpieczenstwo to jestem gotowy poniesc to ryzyko ze po paru latach moja opona nie bedzie wygladała bez tej nakładki zbyt atrakcyjnie ( mówimy tu o wycieraniu sie gumy nie w miejscu stykania sie opony z drogą tylko o boku opony , pod nakładka gdzie dopóki mamy nakładke to i tak tego nie widac...i teoretycznie nie powinno to wpływac na bezpieczenstwo jazdy).\
Trzeba sie liczyc z tym ze nie jest to rozwiazanie "na całe życie", ale takich rozwiazan jestn bardzo mało...wszystko sie po jakims czasie zuzywa i trzeba to wymieniac...opony tak samo i nie wazne czy maja nakłądki czy chromowane wentylki...

Nie wiem jak sie sprawuja bo zamierzam na nich posmigac dopiero od tego sezonu ale uzbroiłem jedna felge - 5 calowy Rader na oponke vredestein 155 R 15 i w jednym miejscu nakładka odstaje ok 2-3 cm od opony...wydaje mi sie ze nie powinno tak byc :roll:
Auta w garażu :

http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=158
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=159
5 stycznia 2009, 13:33
Co do poszukiwań sposobu na uniknięcie uszkodzeń opony to ja podejmuję próbę sprawdzenia suchego smaru pod nakładką. Może to spełni rolę i zmniejszy wycieranie.
JacksGarage
Renowacja (piaskowanie, szkiełkowanie, malowanie proszkowe) Nietypowe zlecenia - (spawanie Alu, Kwasówka, Stal). Obróbka metalu, cięcie wodą i laserem itp.
(kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
Bulik '63 Pritsche (REMONT)
5 stycznia 2009, 14:30
qubek napisał(a):Jack, ja mysle ze to czy tylko zdziera napisy czy robi sie tak gleboki row jak na zdjeciu wczesniej to jest po prostu kwestia przebiegu.

I pamietaj jedno - ja nie mam innego samochodu niz Garb i on jest dla mnie nie tylko zabawka. Choc zabawka oczywiscie tez.

Będę pamiętał że nie masz innego auta niż Garb.
JacksGarage
Renowacja (piaskowanie, szkiełkowanie, malowanie proszkowe) Nietypowe zlecenia - (spawanie Alu, Kwasówka, Stal). Obróbka metalu, cięcie wodą i laserem itp.
(kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
Bulik '63 Pritsche (REMONT)
3 lutego 2009, 00:32
Lakierowanie trwa. Niebieski środek, kremowy (L87) rant i chromowany kapsel. Wkrótce foty.
Ojciec Założyciel Turkowskiego Klubu Miłośników Zabytkowej Motoryzacji

www.tkmzm.pl.tl

Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!

Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
3 lutego 2009, 23:41
Efekt końcowy.

Zdjęcie nie zachowało się

Nie wiem jak Wasze monitory ale u mnie krem wygląda jak szary podkład :roll: :wink: W rzeczywistości jest ładny taki delikatnie słomkowy kremik.

Co do kolejności malowania i oklejania. Ja malowałem najpierw rant a potem środek ze względu na to że lepiej pokryć krem granatem niż odwrotnie (taka zasada). Oklejenie rantu jest czasochłonne :wink: mi zeszło na to 1,5 godziny :-D i polecam to zrobić dokładnie żeby potem nie było przedmuchów pod taśmą. Ogólnie cała zabawa wymaga mnóstwa czasu :roll: :-D
Ojciec Założyciel Turkowskiego Klubu Miłośników Zabytkowej Motoryzacji

www.tkmzm.pl.tl

Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!

Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
4 lutego 2009, 01:39
no zabawa na pewno wymaga mnóstwo czasu , ale widać się opłaca bo super wygląda. jednak i tak widać na styku dwóch kolorów nierówną linię spowodowaną właśnie przedmuchami czy niemożliwością wepchnięcia na odpowiednie miejsce taśmy. Tak czy siak to szczegół a efekt ogólny jest świetny. Na prawdę mi się podoba
pozdro
4 lutego 2009, 07:36
TA linia styku kolorów i tak zarośnie brudem, który doskonale zamaskuje drobne niedokładności. Felga z oponą i kapslem załozona na auto będzie też znacznie mniej eksponowana niż na tym zdjęciu.

Ogólnie - ładnie. Moim zdaniem, dopiero wtedy będzie można ocenić końcowy efekt malowania felg, gdy będzie można spojrzeć na całe auto.

Mi się nie udało - felgi pomalowałem na kremowy i byłem bardzo zadowolony. Do czasu założenia kół. Na wiosnę pomaluję na znacznie jaśniejszy, stosownie do koloru większości nadwozia, bo się po prostu kolory gryzą. :(
4 lutego 2009, 09:15
Sorry, nie potrafie narysowac od myszki rownej kreski ale ja robilem linie podzialu nie w szparze miedzy tarcza a obrecza, ale ciut wyzej, juz na obreczy. Nie da sie zrobic ladnej linii podzialu w tej szparze, bo w niej ZAWSZE jest syf. Za to jesli sie ja zrobi minimalnie wyzej, to mozna dostac w miare ladne granice kolorow.

Oczywiscie nie tak daleko od szpary i nie tak krzywo jak na zdjeciu :)

Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy