Remoncik wiatrowego silnika :) plus dalsze zmagania

9 stycznia 2009, 16:06
Witam wszystkich , jako że w moich rękach garbaty przejechał już około 5 tyś km - pomyślałem że mu sie odwdzięczę . Wiem to nie dużo ale nabyłem go we wrześniu a poprzedni właściciel najwyraźniej już od jakiegoś czasu o niego nie dbał . Zaraz po kupnie zrobiłem przy nim pare drobnych rzeczy aby pośmigał do zimy. Dzielnie dawał rade na rajdzie 7 - milowe buty organizowanym w 3 city. Myślę więc , że zasłużył :D:D:D
Staram się jak najwięcej rzeczy zrobić samemu korzystając oczywiście z rad ludzi którzy w tej materii na pewno wiedzą więcej odemnie.

Tak więc od razu na wstępnie podziękowania dla Bestya za cenne rady oraz użyczenie podpórek dzięki którym garbaty zawisł pół metra nad ziemią .
Wielkie dzięki dla Konrada , który bardzo mi pomógł i użyczył miejsce w garażu :) bez tych paru metrów nie miałbym co marzyć o jakimkolwiek remoncie. Dziękuje także Michałowi pomoc oraz za to, że dzielnie znosi pytania typu : "a masz pożyczyć .... np. ściagacz" i inne xxxały . :P
Oczywiście nic by się nie działo bez wyrozumiałości lepszej połówki , która dzielnie znosi obecność wiatrem chłodzonego silnika w domu :D:D:D


Do rzeczy , operacja wyjęcia silnika przebiegła prawie sprawnie . Nie wnikając w to, że foto how to( http://www.mau.lemon.pl/garb/index.htm ) opisywało operację na 3 h ja robiłem to przez 5 :) Chyba za bardzo się ze wszystkim cackałem :) W końcu z Konradem wyszarpaliśmy całość :) wcześniej naprawiając parę razy inst elektryczną w garażu :)
Początek był łatwy zresztą cała operacja nie jest zbyt tródna :) trzeba sobie przygotować podstawki najlepiej klapę wykręcić itd . Wszystko opisane w how to z linku wyżej .

Zdjęcie nie zachowało się

Wszystko odłączamy :) oczywiście zapomniałem o jednej rurze od ogrzewania , naszczęście odłaczyła się sama :)

Zdjęcie nie zachowało się
Silnik warto sobie jakoś zabezpieczyć my mieliśmy tylko cegły i lewarek . Później wyjmując ostrożnie cegły spuszczaliśmy silnik coraz niżej .


Zdjęcie nie zachowało się
Skubańca trzeba nieźle szarpać :) bardzo przy tej operacji przydają sie gwizdki oraz obudowa wiatraka :D jeszcze trochę i wyjdzie . Oczywiście często opiera się na dolnych szpilkach .


Zdjęcie nie zachowało się
Trochę szarpaniny i silnik wyjęty , tutaj rada Bestya bardzo sie przydała . Warto wykręcić lewe koło i wypchnąć w tamtą stronę silnik przez powstałą lukę .

Zdjęcie nie zachowało się
Trochę gimnastyki i silniczek w bagażniku :) chyba najbardziej męcząca część całej operacji . UUUUU pssss zapomniałem! Męką było wtachać to na II piętro w bloku :) bo wsadzić to do bagażnika to był jednak pikuś :D:D:D


Zdjęcie nie zachowało się
Jako że nie mam garażu a w Konradowym nie było miejsca na warsztat , całość musi trafić do mnie do domu :D na II piętro. Tym razem z Michałem przeklinaliśmy każde półpiętro :D Najlepiej zareagowały dzieci sąsiadki, kóre opuszczając budynek zauważyły nas z silnikiem :) " D: mamo co to jest ? M: Nie wiem to pewnie prezent dla kogoś, D: wygląda strasznie , JA : to silnik od garbusa D: Mamo ja też chce silnik " :D:D:D
Dzieci bywają przezabawne, maluch nawet nie wiedział że przez niego omało nie upuściliśmy sobie na stopy, tej przepięknej konstrukcji z lekka cieknącej olejem :D


Zdjęcie nie zachowało się

Silnik już w przedpokoju gdzie miał spoczywać góra 2 dni przed ostatecznym punktem podróży , którym jest zaszklony balkon. Miał tam zostać rozebrany :) Niestety balkon się nie zwolnił i stoi sobie na gumie w przedpokoju coraz bardziej rozebrany :) Ja się cieszę bo ciepło i przyjemnie :D jak się przy nim robi :) Stoi na gumowej płachcie wiec nigdzie nie brudzi ale lepsza połówka musiała się wykazać duża dozą wyrozumiałości , oczywiście nie odbyło się bez targów .... :D :D


No to rozbieramy silnik :)


Zdjęcie nie zachowało się
Heh rozbiórka zaczyna sie trywialnie :) ściągamy pasek klinowy i jego kółka blokując prądnicę o śrubę za pomocą śrubokręta .

Zdjęcie nie zachowało się
Warto porobić sobie foty aby trzymać się kolejności :) trzeba zapamiętać ilość podkładek.

Zdjęcie nie zachowało się
Widok od strony koła zamachowego , później się okaże że tego cholerstwa zwanego wiatrakiem nie da się odkręcić , znaczy wiatraku od prądnicy :P Dodatkowo przy próbie odkręcenia koła powyginałem parę kluczy oraz przedłużkę w postaci metrowej rury. Ogólnie rzecz biorąc będę musiał zabrać koło z wałem gdzieś do warsztatu aby mi ktoś to pneumatykiem odkręcił . Jak się później okaże to nie jedyne koło które da mi w kość :P

Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
Tutaj widać , że wiatrak ściągałem z całą obudową i prądnicą , później dopiero oddzieliłem prądnice z wiatrakiem od reszty . To też muszę zabrać gdzieś gdzie mają pneumatyczne narzędzia .

Zdjęcie nie zachowało się
Tutaj kolektor dolotowy i widać w środku osmolenie . Coś mi się zdaje, że jeden z zaworów się nie domykał jak trzeba :/

Zdjęcie nie zachowało się
jeszcze trochę zostało :P


Zdjęcie nie zachowało się
Gapa ze mnie i oczywiście zapomniałem w garażu spuścić olej hehe
Widać proste oświetlenie mojego warsztatu :P

Zdjęcie nie zachowało się
No i podstawa prądnicy oraz pompa paliwa lądują w kartonie.

Ciąg dalszy zmagań:P

Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało sięZdjęcie nie zachowało się
Jak widać po fotach lewa głowica jest popękana :/ . Dla tych co nie wiedzą to remontuję silnik 1200 :P heheh poprzedni właściciel załorzył głowice od 1300 :P

Zdjęcie nie zachowało sięZdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
Prawa jest w lepszym stanie tylko ma wstawione tuleje w gwint świec , wiedać komuś już kiedyś wypadły :D Warto opisac sobie cylindry coby się nie pomieszały na półce :D

Tak więc druciarstwo mechaników w polsze się ujawnia :D :

Zdjęcie nie zachowało sięZdjęcie nie zachowało sięZdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało sięZdjęcie nie zachowało sięZdjęcie nie zachowało się

Tak wyglądają moje tłoki, i po oględzinach okazało się ... ? No właśnie, że są to tłoki z malucha : ) Jak rozbierzecie swojego krążownika i zobaczycie coś takiego już będziecie wiedzieć o co chodzi :D

Patentów ciąg dalszy :D:D:D ...

zniszczona kasta :
Zdjęcie nie zachowało się

jakiś wielki spec wybrał tyle materiału po łożem panewki, iż dostanie jakiejkolwiek nad wymiarowej jest po prostu niemożliwe - nie robią takich :) Ale poco to zrobił ...

Widać na tych fotkach :

Zdjęcie nie zachowało sięZdjęcie nie zachowało się[/quote]

Pięknej maści druciarski patent :) Nie miał nad wymiarowej panewki więc sobie zrobił podkładkę z blachy :D Bywa , kasta zniszczona ...

CDN.
9 stycznia 2009, 16:57
Zazdoszczę. Jakbym przyszedł do domu z silnikiem to spałbym na wycieraczce razem z nim. :-)
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
9 stycznia 2009, 19:05
browar. jednym słowem zazdroszczę tobie. Zacząłeś szybciej działać ode mnie. Masz fajnie. Niedawno przy pizzy obgadywaliśmy nasze garby a teraz pieścisz się z min w Salonie. szacun dla twojej lubej ;)
powodzenia przy skręcaniu :D
11 stycznia 2009, 18:57
Hehe, nawet nie wiedziałem że tak ciężko z tym bywa ;)
Myślę że moja luba woli mieć burdel w przedpokoju niż patrzeć na mnie i wdzieć jak usycham nie mogąc pomajstrowac przy silniku ;)
Olo nie martw się ty masz gdzie blachy zrobić ;) ja garba nie wniose przecież na drugie piętro ;) tak pozatym to wpadnij w czwartek do baru przystań masę fajnych i pogarbionych ludzi się tam spotyka.
Garbi1.3 ten silnik to dał nam w 2 w kość ;) szacun jeśli udało ci się samemu go znieść ;) ;)
Dziś majstrowałem przy cylindrach , udało mi się silnik rozpołowić ;) w tygodniu wpada Bestya obejrzeć graty i ocenić w jakim są stanie
Bo ja doświadczenia nie mam
Dziś dorzucę fotek ;)
11 stycznia 2009, 19:19
Ja miałem ułatwione zadanie bo silnik jest wstępnie rozebrany (beż pradnicy i wielu innych rzeczy) no i użyłem metody połowę na lawecie do kamieni a połowę na kawałku sklejki i linie. Teraz wtargałem go spowrotem i to bez sprzeciwu rodziny (po pokazaniu twojego tematu browar :-D )...
Garbus ,,Smurf".
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=492
Były: 1302 1.3AB, 126 EL, 126 FL, 126 ST 73r, Polo G40, UAZ 469b V6 2.9.
11 stycznia 2009, 19:55
Garbi1.3 napisał(a):Ja miałem ułatwione zadanie bo silnik jest wstępnie rozebrany (beż pradnicy i wielu innych rzeczy) no i użyłem metody połowę na lawecie do kamieni a połowę na kawałku sklejki i linie. Teraz wtargałem go spowrotem i to bez sprzeciwu rodziny (po pokazaniu twojego tematu browar :-D )...


hehhehehe ciesze się że mogłem w jakiś sposób pomóc :D:D Oglądając twój temat o urządzeniu warsztatu dochodzę do wniosku, że jesteś jednym z niewielu szczęśliwców , którzy jednak będą mieli swój warsztat :) :) Warsztat to świetna sprawa :) w dodatku jak jest blisko domu :D
11 stycznia 2009, 20:23
browar napisał(a):Oglądając twój temat o urządzeniu warsztatu

ekhmmm to moj temat :P znaczy sie ja go zaczalem, ale oczywiscie kazdy moze sie podlaczyć lub udzielić jakiejs rady :)
11 stycznia 2009, 20:26
barney81 napisał(a):
browar napisał(a):Oglądając twój temat o urządzeniu warsztatu

ekhmmm to moj temat :P znaczy sie ja go zaczalem, ale oczywiscie kazdy moze sie podlaczyć lub udzielić jakiejs rady :)

Właśnie :-D Choć mi ten temat niesamowicie bliski jest, nie mam zamiaru ci go kraść barney :-D
Garbus ,,Smurf".
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=492
Były: 1302 1.3AB, 126 EL, 126 FL, 126 ST 73r, Polo G40, UAZ 469b V6 2.9.
11 stycznia 2009, 21:36
widziałem że taki temat się pojawił
ale do puki nie zwróciłem uwagi na to kto go założył tu nie zaglądałem
udało ci się go wytargać w pięć godzin czyli zakładam że jednego dnia o ile dobrze pamiętam dzwoniłem do ciebie tego dnia i nocowałem akurat u teściów na Słowackiego mogłeś do mnie dryndnąć to bym wpadł pomóc wam targać to żelastwo na 2 piętro
a tak swoja drogą fajnie masz nie żebym już się z tym nie spotkał aby robić remont silnika w pokoju ale sam takiego szczęści anie mam
a no i wreszcie mam szanse zobaczyć twojego golfa tyle tylko że na foto a nie w realu
1
2
3
11 stycznia 2009, 22:06
Mały update w głównym poście .
barney81 napisał(a):
browar napisał(a):Oglądając twój temat o urządzeniu warsztatu

ekhmmm to moj temat :P znaczy sie ja go zaczalem, ale oczywiscie kazdy moze sie podlaczyć lub udzielić jakiejs rady :)


Sorki :) rzeczywiście
hades307 napisał(a):widziałem że taki temat się pojawił
ale do puki nie zwróciłem uwagi na to kto go założył tu nie zaglądałem
udało ci się go wytargać w pięć godzin czyli zakładam że jednego dnia o ile dobrze pamiętam dzwoniłem do ciebie tego dnia i nocowałem akurat u teściów na Słowackiego mogłeś do mnie dryndnąć to bym wpadł pomóc wam targać to żelastwo na 2 piętro
a tak swoja drogą fajnie masz nie żebym już się z tym nie spotkał aby robić remont silnika w pokoju ale sam takiego szczęści anie mam
a no i wreszcie mam szanse zobaczyć twojego golfa tyle tylko że na foto a nie w realu


gdybym to wiedział :) Jakoś nie miałem serca ciągać nikogo przed świętami , szczerze powiedziawszy to był wielki spontan. Miałem tylko dać garba do garażu. Dzień wcześniej pomyślałem sobie "warto silnik obejrzeć" pożyczyłem więc od Bestya stopki . Wtedy jeszcze nie byłem pewien czy silnik będę wyciągał tak na serio :P Akurat jak dzwoniłeś to byłem w trakcie całej operacji i zupełnie nie miałem głowy do tego aby jeszcze jakiegoś nieszczęśliwca ściągać :) Konrad jako właściciel garażu sam się nawinął :D Święta mają to do siebie , że strasznie dużo rzeczy się dzieje .
Rozkojarzenie maxx :D i jeszcze pogubiłem 2 szpilki górne od silnika :/
Tak więc przy okazji następnych swiąt nie będe miał skrupułów :D
11 stycznia 2009, 22:18
browar napisał(a):(...) Akurat jak dzwoniłeś to byłem w trakcie całej operacji i zupełnie nie miałem głowy do tego aby jeszcze jakiegoś nieszczęśliwca ściągać :) (...)
Rozkojarzenie maxx :D i jeszcze pogubiłem 2 szpilki górne od silnika :/
Tak więc przy okazji następnych swiąt nie będe miał skrupułów :D
akurat jak dzwoniłem trzepałem teściowej dywan tak więc masz rację byłem nieszczęśliwcem, a ty mi nie zaoferowałeś fajniejszego spożytkowania tego czasu nie wspominam już o tym że miałbyś okazję zaprezentować mi swojego golfa ;-)
to co ustawiamy się na następne święta?
p.s. o ile dobrze pamiętam to było 22go więc jak rozumiem zamiast choinki miałeś w domu silnik w te święta czy silnik był pod choinką? :lol:
1
2
3
11 stycznia 2009, 22:34
hades307 napisał(a):
browar napisał(a):(...) Akurat jak dzwoniłeś to byłem w trakcie całej operacji i zupełnie nie miałem głowy do tego aby jeszcze jakiegoś nieszczęśliwca ściągać :) (...)
Rozkojarzenie maxx :D i jeszcze pogubiłem 2 szpilki górne od silnika :/
Tak więc przy okazji następnych swiąt nie będe miał skrupułów :D
akurat jak dzwoniłem trzepałem teściowej dywan tak więc masz rację byłem nieszczęśliwcem, a ty mi nie zaoferowałeś fajniejszego spożytkowania tego czasu nie wspominam już o tym że miałbyś okazję zaprezentować mi swojego golfa ;-)
to co ustawiamy się na następne święta?
p.s. o ile dobrze pamiętam to było 22go więc jak rozumiem zamiast choinki miałeś w domu silnik w te święta czy silnik był pod choinką? :lol:

hehehehehe trzeba było się pochwalić tak siermiężnym zajęciem to by się coś znalazło :) Silnik miał swoje ozdoby ale niestety chyba nie mam fotki :) a byłem pewny że zrobiłem :/ śmiesznie wyglądał i budził większe zainteresowanie niż choinka , którą w tym roku była przyozdobiona cytryna . Plastikowa gdzieś się zapodziała przy okazji przeprowadzki a żywej nie kupiliśmy :d cytryna z lampkami i silnik z bombkami tak dopełniały atmosferę świąt , że braku prawdziwej choinki nikt nie zauważył :D W następne święta to mam nadzieję że będę mógł pokazać oba auta jeżdżące :) zapraszam , tym razem nie dam ciała z terminami :P
11 stycznia 2009, 22:45
eeeeeeeee no to szkoda że masz foty "cytryny z lampkami i silnika z bombkami" (gdzie znalazłeś tak wielką cytrynę?) jak to było? cytryna pod silnikiem, czy silnik pod cytryną? :-D
a skoro nie planujesz remontu na przyszłe święta to może ja coś zorganizuję w menu są; porsche 924, 1302 i MZ 250es (ta ostatnia już z wyjętym silnikiem gdzieś tak ~7 lat temu :roll: )
1
2
3
12 stycznia 2009, 09:58
hades307 napisał(a):eeeeeeeee no to szkoda że masz foty "cytryny z lampkami i silnika z bombkami" (gdzie znalazłeś tak wielką cytrynę?) jak to było? cytryna pod silnikiem, czy silnik pod cytryną? :-D
a skoro nie planujesz remontu na przyszłe święta to może ja coś zorganizuję w menu są; porsche 924, 1302 i MZ 250es (ta ostatnia już z wyjętym silnikiem gdzieś tak ~7 lat temu :roll: )


Cytryna rosła sobie przez 9 lat w domu więc szukać nie musiałem :P
Chętnie obejrzę twoje zbiory :) przy remoncie garba może nawet będe wstanie pomóc . Jak skończe swojego coś już pewnie więcej będę wiedział . Ten silnik z MZ to możesz zabrać ze sobą :) wyremontujesz w wolnym czasie i odwieziesz :D Mina lubej gdy zobaczy silnik w przedpokoju - 2 wypady do kina i na zakupy :P Dźwięk odpalanego po 7 latach silnika - bezcenny.
Mnie czeka jeszcze zrobienie blacharki i lakierki garbiego ale to sprawa na 2 najbliższe lata

Tak pozatym zna ktoś jakiś skuteczny sposób na koła pasowe ? U mnie ktoś je zakładał mocno pomalowane jakaś proszkową farbą i zupełnie przykleiło się do wału .
Próbowałem już różnych sposobów, nawet postanowiłem je poniszczyć ale dalej siedzi jak przyklejone .

Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się

używałem ściągacza do łożysk , ściągacza + śrubki , łomu , śrubokręty itd.

← Raporty garażowe