Gibi ostatnio się na mnie uwziął i postanowić zdoić ze mnie kasę jak się tylko da i to na wszelkie możliwe części .
Zamiast walczyć ze złotym nalotem postanowiłem wymienić łożyska tylnych osi . Nie było pewności czy przypadkiem nie wyją , teraz już wiem że to skrzynia
Przy okazji okazało się , że lewy cylinderek cieknie :/ . Bywa , zamówiłem nowy , i kurcze do teraz nie wiem jak to sie stało, że nie kupiłem dwóch ?! Po wymianie lewego , okazało sie że prawy też cieknie grrrrrrrrr.
Gdy już układ złapał odpowiednie ciśnienie , odpowietrzyłem tył . Sprawdzam hamulce a tu trach pedał w podłogę. Kurcze co jest .... czyżbym zapomniał odpowietrznika zakręcić ?
Sprawdzam ... pod kołami sucho , odpowietrzniki zakręcone . Wszystko gra a pedał wpada w podłogę !
Siedzę , pompuje ... Spojrzałem w lusterko i widzę jak coś radośnie sobie pryska na kanapę . Okazało się ze główny przewód był montowany jeszcze przez fabrykę (sic) . Spróchniały cały , aż dziwne że wytrzymał poprzedni sezon .
No to czeka mnie wymiana wszystkich przewodów . Polecam zestaw z allegro za 60 zł. Sprzedawca ( LKLEMAR) uczciwy a wszystkie przewody ładnie zrobione z opisami :
Oczywiście żałowałem że od razu nie postanowiłem sprawdzić przewodów , nie musiałbym dwa razy odpowietrzać :/ .
Jakby tego było mało , gdy już odbyły się jazdy testowe , garb przeżył majówkę . Postanowiłem wyregulować mu zapłon

To już było za dużo pieszczoch dla niego ... Zlał się skubany ze szczęścia olejem ...
Simering do wymiany , sam koła nie odkręcę , silnik pojedzie gdzieś gdzie jest klucz pneumatyczny. Skrzynia cieknie zewsząd , wyje niesamowicie w zasadzie zagłusza już radio . Więc też do wymiany :/ Do tego okazało się, że kołnierz się pokłócił z trój zamiennym dociskiem i wybrał radosne zwisanie na wałku od skrzyni

TAK, docisk też do wymiany ... Nie ma to, jak majowe grzebanie przy garbie

Najlepsze jest to, że zawsze garb psuje się pod garażem ;P
grrrrrrrrr.