Remoncik wiatrowego silnika :) plus dalsze zmagania

22 czerwca 2010, 10:09
a gdzie u licha jest Kryspinów?
p.s. byłeś kiedyś na skwerze w ostatnią niedzielę miesiąca?
1
2
3
22 czerwca 2010, 10:15
hades307 napisał(a):a gdzie u licha jest Kryspinów?

Kończ z porschawkami, a zaczynaj z garbusami :-D to raczej kazdy garbusiarz wie :-D :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
22 czerwca 2010, 10:21
Łysy napisał(a):
hades307 napisał(a):a gdzie u licha jest Kryspinów?

Kończ z porschawkami, a zaczynaj z garbusami :-D to raczej kazdy garbusiarz wie :-D :-D
Zwłaszcza,że z porschawką Cię nie wpuszczą :wink:
Nieznośna lekkość butów
22 czerwca 2010, 10:26
ew. samolotem do balic i z buta na kryspinów ;p
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
22 czerwca 2010, 10:52
browar napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):Gdzie i za ile kupiłeś łożyska? I kto je produkuje? FAG?

to są polskie PPL , ponoć najlepsze, dostałem w zwykłym sklepie z łożyskami oznaczenie 6015 , oryginalne były FAG.
acha i robi je jeszcze kraśnik. Ogólnie to ponoć dość popularne , w kombajnach , ciągnikach tego typu sprawach .
Jak jest z jakością zobaczymy.

Kosztowały 40 zł /sztuka trochę dużo ale były od ręki a mi się śpieszyło

No to ja za FAG-i zapłaciłem 115zł sztuka.
Łysy napisał(a):tych miedzianych podkałdek pod głowicami byc nie musi (stosowano je chyba w odprezonych wersjach), miedzy blokiema cylindrem jest uszczelka papierowa. a składa sie to teraz na "współczesne hermetiki"

Pierwsze silniki 1200 zaraz po kominkowych miały miedziane podkładki, chyba do 65 roku. I należy je stosować. A że ciężko je zdobyć to już inny temat.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
22 czerwca 2010, 11:29
Vw_RaF napisał(a):Pierwsze silniki 1200 zaraz po kominkowych miały miedziane podkładki, chyba do 65 roku. I należy je stosować.

A dlaczego?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
22 czerwca 2010, 11:33
Łysy napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):Pierwsze silniki 1200 zaraz po kominkowych miały miedziane podkładki, chyba do 65 roku. I należy je stosować.

A dlaczego?
Bo składając silnik bez nich zmieniasz stopień sprężania i geometrię popychaczy zaworów ?
Nieznośna lekkość butów
22 czerwca 2010, 11:37
ADI napisał(a):
Łysy napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):Pierwsze silniki 1200 zaraz po kominkowych miały miedziane podkładki, chyba do 65 roku. I należy je stosować.

A dlaczego?
Bo składając silnik bez nich zmieniasz stopień sprężania i geometrię popychaczy zaworów ?

Tak.

Pamiętać trzeba jeszcze że w tych silnikach są inne laski.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
24 czerwca 2010, 11:38
ADI napisał(a):
Łysy napisał(a):
hades307 napisał(a):a gdzie u licha jest Kryspinów?

Kończ z porschawkami, a zaczynaj z garbusami :-D to raczej kazdy garbusiarz wie :-D :-D
Zwłaszcza,że z porschawką Cię nie wpuszczą :wink:
a 914? ot takie volksporsche ;)

p.s. vw mam więcej jeśli passata liczyć
chociaż wózek dziecięcy porsche licząc jako porsche to jest równowaga ;)
1
2
3
24 czerwca 2010, 11:49
hades307 napisał(a):;)
p.s. vw mam więcej jeśli passata liczyć

passatem tymbardziej Cie nei wpuszcza
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 czerwca 2010, 14:08
hades307 napisał(a):
ADI napisał(a):
Łysy napisał(a):
hades307 napisał(a):a gdzie u licha jest Kryspinów?

Kończ z porschawkami, a zaczynaj z garbusami :-D to raczej kazdy garbusiarz wie :-D :-D
Zwłaszcza,że z porschawką Cię nie wpuszczą :wink:
a 914? ot takie volksporsche ;)

p.s. vw mam więcej jeśli passata liczyć
chociaż wózek dziecięcy porsche licząc jako porsche to jest równowaga ;)

Hades przestań rzępolić tylko wpadnij w czwartek do przystani ;)
25 czerwca 2010, 13:19
ADI napisał(a):
Łysy napisał(a):
hades307 napisał(a):a gdzie u licha jest Kryspinów?

Kończ z porschawkami, a zaczynaj z garbusami :-D to raczej kazdy garbusiarz wie :-D :-D
Zwłaszcza,że z porschawką Cię nie wpuszczą :wink:

w zeszlym roku Kacper byl jedenastka z 1976. nie bylo najmniejszego problemu z wjazdem.
pozdrawiam,
albin

VW 1200 Sparkafer 1973
Porsche 911S 1976
VW T2b Westfalia 1978
VW 412LE - na razie sam napis:D
25 czerwca 2010, 13:47
911 i 914 wpuszczaja. 924 etc juz nie.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
6 grudnia 2010, 12:29Zimowe zmagania z kolegi ogorem ;P
Zmagam się właśnie z ogórem znajomego nie wiem czy będzie wystarczająco fot na oddzielny temat więc narazie wrzucam w swoim :)

A więc od początku ...
Na początku był sobie inny ogór ale ten po oględzinach zyskał miano dawcy ;P
Na szczęście udało się znajomemu znaleźć super biorce czyli docelowy obiekt remontu ;P


Dawca :





Stage 1 . Przeszczep Huba .




Po rozebraniu okazało się że ten hub już był przeszczepiany do "Dawcy" i to w dość ordynarny sposób , poprostu wyrżnięta dziura w dachu uszczelniona silikonem :/









Sama konstrukcja Huba zachowana w całkiem dobrym stanie :



Odbiorca :



Jako że kolega żyć bez Huba nie chce, zapadła decyzja że będzie przeszczep , ale czy da się zrobić to dobrze . Więc da się ale będzie trochę roboty ...



Najpierw wszystko ładnie mierzymy , zaznaczamy , sprawdzamy i powstaje szkic ;P



Upewniamy się 3 razy czy czegoś nie spartoliliśmy , po czym upewniamy się jeszcze raz . Następnie tniemy , a podczas cięcia też się upewniamy ;P:P:P




Dochodzimy do momentu w którym odwrotu już nie ma :)



Jeszcze raz przymierzamy , upewniamy się , poprawiamy ranty :


Wykańczamy rogi :


Pozbywamy się zagłębienia po przetłoczeniu :
Najlepiej użyć kawałek wyciętego dachy, jest już odpowiednio wygięty .



Dorabiamy ładne zagłębienie , aby rancik dorobiony gdzieś na giętarce , ładnie nam się osadził w dachy . Usztywni go to dodatkowo .





Teraz najlepsza zabawa z rancikiem , coby nam się woda nie lała , poprzednio gość to załatwił sylikonem ale chcemy to zrobić dobrze , prawda ?
Więc roboty jest trochę bo cholerstwo się ciężko wygina , no i trzeba trafić w zagłębienie , do dzieła ...



Kupa zabawy ale jakoś się udaje ;P





Gdy już dorobiliśmy rancik , warto go ładnie uszczelnić oraz zabezpieczyć . Tutaj chciałbym bardzo podziękować za pomoc Vwandalowi . Dzięki za cierpliwość i odpowiedzi na pytanie związane z cynowaniem ;P
Dach został po cynowany na łączeniu a nierówność zalana ołowiem :) Stara szkoła .







Przy cynowaniu można się zapłakać , trudna technika . Uczy pokory i cierpliwości. W miejscach gdzie jest jakikolwiek spad, i coś mogło by spłynąć to na początku , na pewno cyna wam spłynie :) Trzeba próbować dalej ale efekt wynagradza starania.

Po wstępnej obróbce :





Jeszcze nie skończyłem więc na efekt finalny musicie poczekać ;P Pozdro
9 grudnia 2010, 17:26
Z podziwem obejrzałem zdjęcia i gratuluję efektu. Jakiego preparatu używałeś do odtłuszczania cynowanych powierzchni?. Cynę topiłeś ze sztabki bezpośrednio na blachę czy wylewałeś stopioną z pojemnika?

← Raporty garażowe