Remoncik wiatrowego silnika :) plus dalsze zmagania
Łysy napisał(a):skoro i tak całe auto jest robione, to moze dach zostawic sobie na deser, czekajac az sie "odgazuje" ? Rafers po cynkowaniu sezonował chyba rok karoserie przed malowaniem
Wiesz, poprostu chciałem sprawdzić
rafaal111 napisał(a):Moze zadam glupie pytanie czy nie ma antygazujacych podkladow?
Pytam bo kiedys malowalem proszkowo i malowanie wszelkiego rodzaju ocynkow, aluminiowych odlewow itd powoduje powstawanie pecherzykow na powierzchni malowanej. Wystarczylo dodac proszku antygazujacego i sprawa byla zalatwiona.
Powiem szczerze , ja nie znam . Jakiś czas temu szukałem i nie znalazłem.
Zresztą zapasy cyny mam sprzed roku , kupiłem dla swojego garba ale nie doczekał się remontu z różnych powodów :/ Teraz mam problem bo cyna mi się kończy a okres jest taki że nawet jak coś znajdę w necie i zamówie to dojdzie po świętach hehehe .
jaqo napisał(a):to sie nazywa kultura techniczna. Jak wolisz robic na listewke to sobie rob ale nie ma co krytykowac jak ktos robi to dobrze.
Dzięki za słowa uznania. Mój dziadek zawsze powtarzał , że dobra robota obroni się sama
Michał2 rozumiem oco chodzi ale powiem szczerze że tak po poprostu mam . Jak już się za coś brać to porządnie bo poco marnować czas na półśrodki . Ten dach wyglądał obrzydliwie a teraz może będzie ciekawostka na zlocie ;P
Wracając do ogóra ...
Dziś kupa roboty pod znakiem majstrowania w podszybiu . Poprzednio ktoś tam dłubał i wyszło tragicznie . Trzeba to troszkę wyprowadzić .
Olo zatęsknił za szlifierką i wpadł na chwilę poprzeszkadzać ;P:P

Tutaj lewa część podszybia praktycznie już prawie wyprowadzona , niestety jak cynowałem to byłem zajęty łapaniem tej przeklętej srebrnej mazi

Tu efekt praktycznie końcowy do małych poprawek .

Jeszce trzeba obrobić rancik na uszczelkę i lekko w niektórych miejscach ale to praktycznie koniec cyny oraz 1/3 podszybia . Jak znajdę gdzieś cynę to zrobi się resztę .

Szkoda że nie zrobiłem szczegółowego zdjęcia przed cynowaniem , byście zobaczyli jaka tam była masakra . Pozdro.
Jakiej cyny używasz- ile % ołowiu?? Jak daje radę to ogrzewanie ze zdjęcia, czy to jest diesel z DDR?? Wydaje mi się, że mam takie same, ale jeszcze nie używałem, więc jestem ciekaw jak to robi robotę. Życzę cierpliwości przy cynowaniu.
pozdrawiam
pozdrawiam
ziolo napisał(a):Jakiej cyny używasz- ile % ołowiu?? Jak daje radę to ogrzewanie ze zdjęcia, czy to jest diesel z DDR?? Wydaje mi się, że mam takie same, ale jeszcze nie używałem, więc jestem ciekaw jak to robi robotę. Życzę cierpliwości przy cynowaniu.
pozdrawiam
Tak diesel DDR i super daje rady , z zera stopni z 10 min robi około 10 , w 20 jest już 15 i leci wyżej , ma termostat więc staram się utrzymać koło 10 - 15 stopni , można wtedy spokojnie majstrować i się nie marznie . Spala około 1 litr na godzinę . Wchodzi jakies 8 l .
Używam cyny gdzie samej cyny jest max 30 % a nie mniej jak 25 - 26 % , reszta to ołów. W sumie to powinno nazywać się ołowiowanie
browar napisał(a):A jakiego topnika Kolega używa pasta/płyn i ile czasu potrzeba na ,,odgazowanie,, do położenia podkładu .ziolo napisał(a):Jakiej cyny używasz- ile % ołowiu?? Jak daje radę to ogrzewanie ze zdjęcia, czy to jest diesel z DDR?? Wydaje mi się, że mam takie same, ale jeszcze nie używałem, więc jestem ciekaw jak to robi robotę. Życzę cierpliwości przy cynowaniu.
pozdrawiam
Tak diesel DDR i super daje rady , z zera stopni z 10 min robi około 10 , w 20 jest już 15 i leci wyżej , ma termostat więc staram się utrzymać koło 10 - 15 stopni , można wtedy spokojnie majstrować i się nie marznie . Spala około 1 litr na godzinę . Wchodzi jakies 8 l .
Używam cyny gdzie samej cyny jest max 30 % a nie mniej jak 25 - 26 % , reszta to ołów. W sumie to powinno nazywać się ołowiowanie.
amasan wsn lutpaste . Ile gazuje , ponoć potrafi nawet pół roku , dlatego zamierzam wytestować jakiś środek który pozwoli mi to tak zapodkładować aby można było kłaść akryl po tygodniu .
browar napisał(a):amasan wsn lutpaste . Ile gazuje , ponoć potrafi nawet pół roku , dlatego zamierzam wytestować jakiś środek który pozwoli mi to tak zapodkładować aby można było kłaść akryl po tygodniu .Może jakiś kwaśny podkład ?
a znasz jakiś ? prawie wszystkie primery są lekko kwaśne ale jednak jedne się trzymają inne nie i nie wiem od czego to zależy.
Do cynowania tylko teoretycznie się przymierzałem po prostu proza życia moi klienci to handlarze a tu tylko ,,szybko i tanio,,.
Jak spawam jakieś progi ,błotniki czy coś uzupełniam to używam podkład reaktywny z Novola (jest dobry i mi się sprawdza nawet na ocynku).Jest jeszcze z taniej lini Duponta podkład reaktywny jako 1K Duxone i można po nim szpachlować a nawet kłaść bazę .Na powierzchnie cynowane czy pokryte ołowiem jest pewnie jakiś specjalny środek.
Jak spawam jakieś progi ,błotniki czy coś uzupełniam to używam podkład reaktywny z Novola (jest dobry i mi się sprawdza nawet na ocynku).Jest jeszcze z taniej lini Duponta podkład reaktywny jako 1K Duxone i można po nim szpachlować a nawet kłaść bazę .Na powierzchnie cynowane czy pokryte ołowiem jest pewnie jakiś specjalny środek.
jaqo napisał(a):to sie nazywa kultura techniczna. Jak wolisz robic na listewke to sobie rob ale nie ma co krytykowac jak ktos robi to dobrze.
Jasne...
Albo białe albo czarne...
A ty oczywiście widziałeś ten dach o którym piszesz "na listewkę" ?
A jak ktoś kiedyś zrobi na złoto, to na cynę będzie wtedy fajans ?
Natomiast ciekawi mnie sprawa pocynowania podszybia.
W moim ogórze (jak i w większości ogórków) jest to nieco "przeźroczyste "
Nie na tyle żeby trzeba to było robić już, ale mnie nie minie raczej....
I tak sobie myślałem czy cyna może by załatwiła sprawę...
Jeśli można by nieco więcej o tej operacji
Był już "durszlak" ?
podgrzanie blachy temperaturą zdolną topić cynę i ona jest stosunkowo niska powoduje tak czy inaczej ->
to że z drugiej strony czyli na podszybiu od środka będzie rdzwieć szybciej niż myślisz co ty na to?!
to że z drugiej strony czyli na podszybiu od środka będzie rdzwieć szybciej niż myślisz co ty na to?!
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
Michał2 napisał(a):Natomiast ciekawi mnie sprawa pocynowania podszybia.
W moim ogórze (jak i w większości ogórków) jest to nieco "przeźroczyste "
![]()
![]()
Nie na tyle żeby trzeba to było robić już, ale mnie nie minie raczej....
I tak sobie myślałem czy cyna może by załatwiła sprawę...
Jeśli można by nieco więcej o tej operacji
Był już "durszlak" ?
Podszybie nie było mocno dziurawe , miało kilka większych wżerów . Gorsza była sprawa związana z poprzednim właścicielem , spawał podszybie elektrodą i straciło kształty . Cynowałem aby te kształty wyprowadzić .
A co do durszlaku , to z mojego doświadczenia wygląda to tak , że da się to cynować tylko pomiędzy dziurami musi być choć trochę dobrej blachy. Wyczyszczonej na błysk , żeby nie było grama rdzy . Dziury do 1 cm średnicy cyna bez problemu pokrywa i trudno to wydłubać śrubokrętem . Jest na tyle sztywne że wbić to do środka też nie jest prosto. Na próbę cynowałem też dziury 2 cm i trzymało się ładnie tylko wtedy to już się chyba mija z celem
Jedna uwaga , wraz z wielkością dziur , wzrasta nieliniowo trudność nakładania
Mały update tematu , dziś w programie prostowanie dzióbka , czyli jak powstaje prosta mordka w ogórze
Szlifując przód zauważyłem , że powstają "wyspy" , czyli miejsca gdzie zostaje farba , mówiąc krótko wgniot. Trzeba było to jakoś usunąć , układ jest taki że ten ogór jeśli będzie widział szpachlę to tylko wykończeniową i to w małych ilościach .

Przyjęły trochę młotków i zyskały wulkaniki . Zaczęly powoli znikać . Góra już prawie czysta. Zostało jeszcze trochę zabawy z dołem .

Góra praktycznie wyprostowana , lewy dól także.

Prawy dół potrzebuje jeszcze toroche perswazji .

No i sukces .

Nie zwracajcie uwagi na białe i czerwone miejsca , jak tylko zobaczyłem , że schodzi to nie szlifowałem do czystego bo to już zrobię szybciej nylonową tarczą . przód praktycznie prosty to co zostało to trudno wyczuć ręką więc jak pokryje to akryl filler to nawet szpachli wykończeniowej nie będzie trzeba .
oldtimerradio napisał(a):podgrzanie blachy temperaturą zdolną topić cynę i ona jest stosunkowo niska powoduje tak czy inaczej ->
to że z drugiej strony czyli na podszybiu od środka będzie rdzwieć szybciej niż myślisz co ty na to?!
Tylko jeśli się przegrzeje i nie zabezpieczy drugiej strony a są na to sposoby
browar napisał(a):To tak jak z seksem , jedni są mistrzami inni kończą po 3 minutach
mistrz tekst
BTW podoba mi sie Twoje podejscie do tematu. Gratuluje, tym bardziej ze z tego co wiem to jestes samouk - hobbysta

Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Łysy napisał(a):BTW podoba mi sie Twoje podejscie do tematu. Gratuluje, tym bardziej ze z tego co wiem to jestes samouk - hobbysta
Wiesz , uczyłem się tego tylko poto aby zrobić swojego garba. Niestety końcówka roku nie była dla mnie fajna. Jak to w życiu bywa "super żarło a zdechło ". Obecnie rynek pracy IT w trójmieście trochę się załamał a wdodatku mam dziwną specjalizację. Miałem wybór albo emigruje do wawy , wrocławia lub krakowa , gdzie notabene odrazu znalazłem prace albo zostaje w trójmieście . A że jestem uparty i się przywiązuję do miejsc to stwierdziłem że zostaję tutaj tak długo jak tylko będę mógł .
Więc biorę teraz wszystko co pozwoli mi tu dłużej zostać, fuchy informatyczne i nie. Jeśli znajdę coś w IT to super jeśli nie to może będę klepał stare VW co w dodatku daje mi zajebistą satysfakcję . Ot cała prawda. Pozatym "nieważne co byś robił rób to dobrze a zawsze będziesz miał robotę"