Łysy napisał(a):a etapy posrednie?
czym to wygładzasz? Trzeba to jeszcze szpachlować dla wyrównania?
Wygładzasz drewnianą łopatką tak jakbyś plastelinę rozsmarowywał albo bawił się woskiem .
- pobielasz blachę pastą .
- Podgrzewasz cyne do plastyczności.
- przykładasz do pobielonej blachy.
- ugniatasz dębową szpachelką na kształt jaki chcesz.
- obrabiasz .
Widoczny rant zewnętrzny oraz krągłość pod nim jest tak gładka że już nie trzeba szpachlować. Nie czuć nierówności ręką , akryl filler wyrówna ryski z obróbki. Tam gdzie osadza się uszczelka, od rancika na zewnątrz do rantu głównego jest gładziutko na 1,5 cm , dalej gdzie nie gdzie są małe nierówności ale na tyle małe że schowane pod uszczelką i tak nie będą nigdy widoczne . Tam gdzie rest ten rant główny od szyby jest tylko lekko wygładzone żeby uszczelka dobrze siedziała .
Nie sugerujcie się zaciekami farby jest gładko , jak ktoś nie wierzy to zapraszam .
DZIKUSEK-D1 napisał(a):koledzy proszę o wytłumaczenie o co chodzi z tą cyną ...w jakim celu....i jak...
Żeby nie było szpachli , która pęka , chłonie wodę itd. Cyna to dawny sposób reperacji ubytków blach . Przed szpachlą auta się cynowało ale to pracochłonny proces , dlatego zaczęto używać szpachli, którą się łatwo obrabia . Coś za coś , czas lakiernika kosztem ochrony blach .