Zmagań ciąg dalszy . Dach skończony , mam nadzieję że się podoba
Praktycznie nie widać gdzie kończy się cyna a zaczyna dach
Teraz zmiana koloru ;P
Uwielbiam czerwony .
Reszta dachu będzie musiała poczekać aż skończę przód , wtedy dopiero dostanie czerwoną skórkę . Puki co miejscowo musi wystarczyć.
Apropo przodu , trochę się zeszlifował . Z bokiem będzie trochę roboty . Trzeba będzie troszkę go naprostować . Tam gdzie trzyma się farba znaczy że jest wgłębienie . Nie zwracajcie uwagi tam gdzie jest grill i koło zapasowe bo nie skończyłem szlifować .
Po odrobinie perswazji oraz gróźb karalnych widać zechciał się wyprostować . Zagłębienia znikły , farba ładnie zeszła

.
Jeszcze tu trochę perswazji będzie trzeba użyć , w między czasie pobieliłem do cynowania podszybie .
Nie jest dziurawe tylko nierówne , ma drobne wżery oraz ślady po dawnych naprawach , trzeba będzie ładnie to wyprowadzić , szpachla w tym miejscu to strzał w kolano , bo nawet pod farbą potrafi złapać wilgoć której w tym miejscu zawsze pełno.