Obniżanie przodu 1302/1303

17 lutego 2009, 10:46
majki napisał(a):
qubek napisał(a):
Łysy napisał(a):
d.bois napisał(a):Nie wiem czy warto komukolwiek polecać metody diax-spawarka...

a co w tym złego???????? jak wiesz co masz zrobić, ile uciąć i jak pospawać to niewidze w tym nic ale to nic złego.

Masz racje. Gorzej jesli komus sie tylko wydaje ze wie.

nie wiem o co wam chodzi. przecież u Łysego została przeprowadzona dokładnie taka procedura jak przy regulatorach... a ich się na klej nie robi... tylko też się spawa.

rury, a kolumny to dwa inne tematy.

Chodzi o to ze przerobki wlasnego pomyslu sa okej, jesli ktos wie co ma zrobic, ile uciac i jak pospawac. Ale moga byc katastrofalne jesli komus sie tylko wydaje ze wie co ma zrobic, ile uciac i jak pospawac.
Jest od cholery ludzi ktorym sie wydaje ze wiedza
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 lutego 2009, 10:51
i to co zamontowałeś w swoim autku jest super rozwiązaniem tyle ze strasznie drogim.Jest to firmowo dobrany zestaw sprężyny kolumny i amortyzatora z gwarancja producenta.Ostatnio ktoś miał do sprzedania za 1500pln podobny zestaw amerykański .
17 lutego 2009, 10:57
lasputas napisał(a):i to co zamontowałeś w swoim autku jest super rozwiązaniem tyle ze strasznie drogim.Jest to firmowo dobrany zestaw sprężyny kolumny i amortyzatora z gwarancja producenta.Ostatnio ktoś miał do sprzedania za 1500pln podobny zestaw amerykański .

to jest po prostu najlepsze rozwiązanie jeżeli ktoś chce mieć sprawdzone, bezpieczne i pewne zawieszenie. jak ja je kupowałem to było trochę tańsze... a teraz niestety.

a rozmawiamy o tym:

http://www.kerscher-tuning.de/kaefer/detail.php?id=47

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
17 lutego 2009, 11:08
w 1302 i 1303 ciezko jest uzyskac fajny efekt posadzenia auta
jeśli za nisko posadzisz to nie pojedziesz bo podłoga będziesz tar a i tak nadwozie będzie wysoko nadwozie
ucho stabilizatora potem podloga (samolot)a na to dopiera buda (jakies 3-4 cm )
CHodzi oto ze jesli posadzisz garba na 10 cm nad ziemia to buda będzie 13-14
17 lutego 2009, 11:12
lasputas napisał(a):w 1302 i 1303 ciezko jest uzyskac fajny efekt posadzenia auta
jeśli za nisko posadzisz to nie pojedziesz bo podłoga będziesz tar a i tak nadwozie będzie wysoko nadwozie
ucho stabilizatora potem podloga (samolot)a na to dopiera buda (jakies 3-4 cm )
CHodzi oto ze jesli posadzisz garba na 10 cm nad ziemia to buda będzie 13-14

ja mam mniej niż 10 cm z przodu (od mocowania stabilizatora do ziemi) i jeżdżę :-D

Błażej ma jeszcze mniej niż ja :-D
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
17 lutego 2009, 11:15
majki napisał(a):
lasputas napisał(a):w 1302 i 1303 ciezko jest uzyskac fajny efekt posadzenia auta
jeśli za nisko posadzisz to nie pojedziesz bo podłoga będziesz tar a i tak nadwozie będzie wysoko nadwozie
ucho stabilizatora potem podloga (samolot)a na to dopiera buda (jakies 3-4 cm )
CHodzi oto ze jesli posadzisz garba na 10 cm nad ziemia to buda będzie 13-14

ja mam mniej niż 10 cm z przodu (od mocowania stabilizatora do ziemi) i jeżdżę :-D

Błażej ma jeszcze mniej niż ja :-D

... i jezdzi. Wiemy jak.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 lutego 2009, 11:16
majki napisał(a):EDIT: jak szukałem info na ten temat, to najczęściej ludzie robią jaieś patenty na gwintowanie kielicha i dają inne sprężyny. był taki artykuł cal-lookowy, muszę poszukać/

Jest u mnie na blogu. Skan z artykułu HotWVs z 1976 roku.
Z tego co pamiętam, to była to metoda, którą większość tutaj określiłby mianem rzeźnickiego patentownia. Wycięcie fragmentu trzonu kolumny i zastąpienie go gwintowaną rura. Robił to koleś, który póżniej załozył firmę Top Line Parts.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
17 lutego 2009, 11:20
mnie chodzi ze jeśli ustawisz na 10cm na stabilizatorze to buda będzie 3-4 cm jeszcze nad i wygląda to jak byś posadził 13-14 cm .
od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie temat wpuszczenia podłogi ze 3 cm
w bodę poprzez przerobienie ściany grodziowej progów i blachy bagażnika tylnego
17 lutego 2009, 11:28
rebel napisał(a):Z tego co pamiętam, to była to metoda, którą większość tutaj określiłby mianem rzeźnickiego patentownia. Wycięcie fragmentu trzonu kolumny i zastąpienie go gwintowaną rura. Robił to koleś, który póżniej załozył firmę Top Line Parts.

Przypuszczam ze jest to mniej wiecej to samo, co robi top line teraz. Choc pewnie teraz, zaczynaja juz od podstaw a nie uzywaja gotowych, uzywanych elementow.

Jak juz Lysy powiedzial - wszystko OK jesli ktos wie co zrobic i wie jak zrobic. Naprawde wie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 lutego 2009, 11:32
lasputas napisał(a):mnie chodzi ze jeśli ustawisz na 10cm na stabilizatorze to buda będzie 3-4 cm jeszcze nad i wygląda to jak byś posadził 13-14 cm .
od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie temat wpuszczenia podłogi ze 3 cm
w bodę poprzez przerobienie ściany grodziowej progów i blachy bagażnika tylnego

prosta sprawa. moja buda jest około 10 nad ziemią. jak posadzisz niżej to nie da się jeździć. dla mnie na takim poziomie wygląda ok i ma dobre właściwości jezdne :D
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
17 lutego 2009, 11:35
majki napisał(a):
lasputas napisał(a):mnie chodzi ze jeśli ustawisz na 10cm na stabilizatorze to buda będzie 3-4 cm jeszcze nad i wygląda to jak byś posadził 13-14 cm .
od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie temat wpuszczenia podłogi ze 3 cm
w bodę poprzez przerobienie ściany grodziowej progów i blachy bagażnika tylnego

prosta sprawa. moja buda jest około 10 nad ziemią. jak posadzisz niżej to nie da się jeździć. dla mnie na takim poziomie wygląda ok i ma dobre właściwości jezdne :D

Pomijajac fakt ze to co dla kogo znaczy "da sie jezdzic" jest wzgledne ;), to jest jeszcze jeden czynnik - jesli twoj samochod bylby tak samo niski, ale bardziej miekki, to pewnie tez by sie nie dalo jezdzic.
Sa dwa czynniki ktore musisz brac pod uwage.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 lutego 2009, 11:39
qubek napisał(a):
majki napisał(a):
lasputas napisał(a):mnie chodzi ze jeśli ustawisz na 10cm na stabilizatorze to buda będzie 3-4 cm jeszcze nad i wygląda to jak byś posadził 13-14 cm .
od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie temat wpuszczenia podłogi ze 3 cm
w bodę poprzez przerobienie ściany grodziowej progów i blachy bagażnika tylnego

prosta sprawa. moja buda jest około 10 nad ziemią. jak posadzisz niżej to nie da się jeździć. dla mnie na takim poziomie wygląda ok i ma dobre właściwości jezdne :D

Pomijajac fakt ze to co dla kogo znaczy "da sie jezdzic" jest wzgledne ;), to jest jeszcze jeden czynnik - jesli twoj samochod bylby tak samo niski, ale bardziej miekki, to pewnie tez by sie nie dalo jezdzic.
Sa dwa czynniki ktore musisz brac pod uwage.

rozumiem przez to, że nadaje się do jazdy codziennej, ale trzeba odpuścić sobie większość krawężników.
na miękkim nie dałoby rady jeździć. nie przy tej wysokości.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
17 lutego 2009, 11:41
i tu jest pies pogrzebany uzyskać odpowiednia sztywność przy tak radykalnej przeróbce.
17 lutego 2009, 11:43
lasputas napisał(a):i tu jest pies pogrzebany uzyskać odpowiednia sztywność przy tak radykalnej przeróbce.

nie masz w tedy żadnej przyjemności z jazdy - kolejna prosta odpowiedz. na pewno nie na polskich drogach.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
17 lutego 2009, 11:45
majki napisał(a):rozumiem przez to, że nadaje się do jazdy codziennej, ale trzeba odpuścić sobie większość krawężników.
na miękkim nie dałoby rady jeździć. nie przy tej wysokości.

Ja mam opuszczony jakieś 5-7 cm i moim zdaniem jest to max do samochodu którym chcesz jeździć po naszych drogach.
I tylko niektóre naprawde wysokie krawężniki muszę odpuszczać...
Niższe posadzenie samochodu wyklucza dla mnie codzienną jazdę.

← Rasowanie