[S] Silnik 1776ccm i inne - REANIMACJA ogloszenia...

23 lutego 2009, 09:25
Ładny silniczek tylko po co te wyfrezowane otwory w tłokach ,uderzały zawory ?. Nie spotkałem się z takim rozwiązaniem
23 lutego 2009, 11:21
W razie pytan wychodzacych od Osob Zainteresowanych Kupnem - prosze o kontakt PW...

To jest ogloszenie, nie temat o budowaniu :twisted:
23 lutego 2009, 11:54
Gabi-Car napisał(a):W razie pytan wychodzacych od Osob Zainteresowanych Kupnem - prosze o kontakt PW...

To jest ogloszenie, nie temat o budowaniu :twisted:

Jestes taki slodki w swojej naiwnosci ;)
Jakbys nie znal tego forum

Majk ma podobna konfiguracje walka i klawiatur. Nie wiem jaki ma deck hight. Czy on mial wyciecia pod zawory robione?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 lutego 2009, 12:39
jacke napisał(a):Ładny silniczek tylko po co te wyfrezowane otwory w tłokach ,uderzały zawory ?. Nie spotkałem się z takim rozwiązaniem

bardzo dobre rozwiazanie..
nawet gdy go sprezyna nie wciagnie ...zawor..ma sie gdzie ''zmiescic'' ..
a przy ''wysokim '' walku...wszytsko sie moze zdarzyc... :D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
23 lutego 2009, 15:57
Gabi-Car napisał(a):W razie pytan wychodzacych od Osob Zainteresowanych Kupnem - prosze o kontakt PW...

To jest ogloszenie, nie temat o budowaniu :twisted:
Jak chcesz sprzedać to musisz dobrze zareklamować dlaczego masz tak wysoko technologiczne rozwiązania jak wyfrezowane otwory w tłokach :P
Kurs prawa jazdy ukończony 24 czerwca! Z wynikami
Egzamin teoretyczny: Zdany, 0 błędów
[L]Wyjeżdżone 39 godzin.
Egzamin praktyczny: Zdany, 0 błędów, 31 minut jazdy
23 lutego 2009, 18:02
Jezdziles tym silnikiem?
Majk ma podobna konfiguracje walka i klawiatury przy 1914 i mialem wrazenie ze jest to silnik bardzo wysoko obrotowy.
Jak to sie sprawuje przy jeszcze mniejszej pojemnosci?
Nie jest tak ze trzeba go bardzo wysoko wkrecac zeby poczuc moc?

I jeszcze mam pytanie dosc istotne. Jak jest z gwarancja?
Wszyscy wiemy ze nie trzeba duzo bo zniszczyc taki silnik...
Wiele bylo przypadkow uszkodzen i tyle samo sprzeczek potem:
-silnik sie rozpad
-bo zakatowales
-nie katowalem
-a ja slyszalem ze katowales

I mysle ze sa to dobre pytania na forum, a nie na PW wlasnie bo jak sam piszesz jestes pewny silnika, wiec uspokoj niepewnosc potencjalnych kupcow.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
23 lutego 2009, 23:46
po pierwsze na silniki "sportowe" nikt o zdrowych zmysłach nie da wam gwarancji.

po to sie buduje taki silnik zeby nim jeźdizc wedle rpzeznaczenia a nie jak emeryt na bingo.

Z tego co obserwuje silniki sa tak żywotne jak dobrze dbają o nie właściciele...
mozna mieć w buliku 2442ccm EFI Turbo i robić trasy UK-hiszpania na pompowoaniu od 18do 26PSI i śmigac nim na santa pod niskie 14 w pełnym rynsztunku...
a mozna miec 1641ccm i zakatować go w dwa dni...
wystarczy SPitolić ustawienie zapłonu i ugotowac silnik a potem sie ma pretensje do budującego silnik...
przykąld mojego tupa: zbudowany w kilak godzin (w nocy) przykatowany rpzez Paula na hamowni jakieś 3 godziny po tym jak wyladowal w garbie, jeździ do tej pory robił trasy uk polska, po polsce też sporo plus wyscigi (16,199 ET) i nie chce przestac jeździć... jedyne co sie poddalo to stockowe sprzęgło po 15 minutowym kręceniu bąków... (ale po to je kręcilem żeby zobaczyć ile wytrzyma ;P) 15minut i dalej juz nei jechał ;P załozyelm Kep ST2 i deikene HD i zapitala jak zły.

acha tak wystarczy jedno zeby zniszcyzc szybki taki silnik GLUPOTA i bezmyślnośc.
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
24 lutego 2009, 08:35
Zielony TYKA napisał(a):.
wystarczy SPitolić ustawienie zapłonu i ugotowac silnik a potem sie ma pretensje do budującego silnik...

A CZY NA PEWNO POWINIEN TO ROBIC KLIENT??

klient moze miec dwie lewe rece do mechaniki..a chce miec DORBY SZYBKI SILNIK...i psim obowowiazkiem mechanika JEST MU TAKI ZBUDOWAC i ZAMONTOWAC...
skoro za to bierze..nie mala kase...
Zielony TYKA napisał(a):po pierwsze na silniki "sportowe" nikt o zdrowych zmysłach nie da wam gwarancji.

NIE DO KONCA TAK JEST...
np. u NEUFFERA ...silnik dostaje gwarancje na 5.000km

ale..nie robia tego bledu co u nas...
tzn..
u nas..buduje sie silnik..wrzuca sie klientowi...i..gwarancja do bramy..
pozniej gadki - podane przez barzanta..
beznadziejne gadki..bo po to sie inwestuje w silnik, zeby nim jezdzic....scigac sie, krecic baczki a nie..po taryfiarsku...

dlatego, u Niemca....silnik montuja dopiero, gdy jest w pleni dotarty, i przygotowany do ...''katowania'' ...

caly pic polega na tym..ze mechanik budujacy taki silnik MUSI BRAC ODPWIEDZIALNOSC ZA SWOJA ROBOTE..a poza tym..DBA O SWOJE DOBRE IMIE../w brame...za ktora silniki sie rozpadaja-plus - zawsze oczywista wina klienta..nikt wiecej nie wjezdza!!/
wiec..jak cos zbuduje..
silnik chodzi na ''stole''..pozniej wkladany jest do warsztatowego, testowego autka..i jest jezdzony....dopiero po 2 czy 3zmianie oleju.., pelnej regulacji, rowniez gaznikow/co u nas juz taakie oczywiste nie jest/, dostaje ''kopa'' i jesli przezyje, i nie ma niepokojacych objawow..
SILNIK ZOSTAJE ZAMONTOWANY DO AUTKA KLIENTA..a klient..moze wyj*bac z pod bramy palac gume na 30metrach...BO PO TO ZLECIL BUDOWE TAKIEGO SILNIKA..


a gadki typu -katowales..NIE- jak slyszalem ze tak...TO ZENULA jakze typowa dla Polskich fachowcow...

i nie bardzo rozumiem...dlaczego tak jest..
przeciez..jesli mechanik buduje taki silnik...to wie..ze zlecajacy zaplaci za

1)te dodatkowe litry oleju/docieranie
2)za paliwo / jazdy probne..
3)za ustawianaie gaznikow w przystosowanym do tego zakladzie..a nie ''na kolanie''
i ...za PELNE ZADOWOLENIE Z DOBRZE WYKONANEJ ROBOTY...gdyz..po wydaniu kilku-kilkanstu tysiecy..nie bedzie musial wiecznie walczyc, z zalewajacycmi gaznikami..ze strachem przed dodaniem gazu..itd..


sorki..rozpisalem sie troche...ale......tyle lat slysze i czytam..jaki to zly mechanik ten czy tamten..a jacy to zli klienci..ci czy tamci...bo..odwazyli sie 120konnym silnikiem wyprzedzic dziadkowego 1,2 ....

nie latwiej oddawac SPRAWDZONY, DOTARTY gotowy do jazdy silnik..??

i byc pewnym swojej roboty..a po jezdzie probnej..widziec pelne zadowolenie klienta..zamaist strachu w oczach..po OSTRZEZENIACH CZEGO NIE WOLNO...a najlepiej na polce postawic i czyscic..bron boze nie jezdzic bo sie zatrze , urwie...itp itd...


BARDZO DOBRY PRZYKLAD..ZE...NIE WSZYSTKIE SILNIKI SIE ROZPADAJA...
Zielony TYKA napisał(a): zbudowany w kilak godzin (w nocy) przykatowany rpzez Paula na hamowni jakieś 3 godziny po tym jak wyladowal w garbie, jeździ do tej pory robił trasy uk polska, po polsce też sporo plus wyscigi (16,199 ET) i nie chce przestac jeździć...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
24 lutego 2009, 09:04
Gino, daj mi taki niemiecki silnik z gwarancja a w ciagu jednego dnia Ci go zakatuje, jesli bede chcial.

Dodam ze widzialem juz niemieckie silniki od uznanych warsztatow zakatowane.

Akurat w 100% zgadzam sie z Tomkiem - takie silniki sa bardzo wrazliwe na obsluge i eksploatacje. A on oglada tez silniki z elektronicznymi systemami wtrysku i sterowania zaplonem, gdzie mozna wbudowac jakies ograniczniki, zabezpieczajace przed skutkami zlej regulacji lub zlego traktowania. A co z tradycyjnymi?

Wez wcale nie ekstremalnie podrasowany silnik i nie pilnuj ustawienia zaplonu - dostaniesz stukow i silnik idzie na zlom
Nie pilnuj ustawienia gaznikow - dokladnie to samo. A nie musi sie w nich nawet nic przestawiac, moze wystarczyc ze zatankujesz gdzies jakies gowno.

A nawet jesli wszystko jest w najzopelniejszym porzadku, to wez taki silnik, wyjedz na autostrade, depnij gaz do dechy i jedz, jak seryjnym 1200. Mozesz wziac od razu stoper do reki i odliczac czas az silnik zabijesz, bo to tylko kwestia czasu bedzie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 lutego 2009, 09:09
qubek napisał(a):Gino, daj mi taki niemiecki silnik z gwarancja a w ciagu jednego dnia Ci go zakatuje, jesli bede chcial.

Dodam ze widzialem juz niemieckie silniki od uznanych warsztatow zakatowane.

Akurat w 100% zgadzam sie z Tomkiem - takie silniki sa bardzo wrazliwe na obsluge i eksploatacje. A on oglada tez silniki z elektronicznymi systemami wtrysku i sterowania zaplonem, gdzie mozna wbudowac jakies ograniczniki, zabezpieczajace przed skutkami zlej regulacji lub zlego traktowania. A co z tradycyjnymi?

Wez wcale nie ekstremalnie podrasowany silnik i nie pilnuj ustawienia zaplonu - dostaniesz stukow i silnik idzie na zlom
Nie pilnuj ustawienia gaznikow - dokladnie to samo. A nie musi sie w nich nawet nic przestawiac, moze wystarczyc ze zatankujesz gdzies jakies gowno.

A nawet jesli wszystko jest w najzopelniejszym porzadku, to wez taki silnik, wyjedz na autostrade, depnij gaz do dechy i jedz, jak seryjnym 1200. Mozesz wziac od razu stoper do reki i odliczac czas az silnik zabijesz, bo to tylko kwestia czasu bedzie.


wiec..po co je budowac?

co do reszty..nie bede dyskutowal...bo..to mielenie powietrza..
skoro uwazasz ze silnik powinien miec zywotnosc ''do bramy''

mowiac gwarancja../mam na mysli..okreslone przez budujacego czeste terminy przegladow/ ktore sa niby bezplatne..ale..w sumie placisz za nie..odbierajac silnik..w wysokiej cene za budowe..



ps.
qubek napisał(a):Gino, daj mi taki niemiecki silnik z gwarancja a w ciagu jednego dnia Ci go zakatuje, jesli bede chcial.

1,2 tez zakatujesz w jeden dzien..jak bedziesz chccial...ale...
sorki... mowimy o ludziach..myslacych ludziach..a nie o DEBILACH...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
24 lutego 2009, 09:15
A w czym pomoze Ci przeglad? Jak powiedzialem - daj mi taki silnik a zarżne go w jeden dzien. Przeglad moze byc dzien pozniej i dzien wczesniej.

Nikt nie mowi ze rasowane silniki maja mala zywotnosc, a ze wymagaja odpowiedniej eksploatacji przez uzytkownika.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Kupię/Sprzedam