Gaśnie na wolnych obrotach

16 marca 2004, 22:02
Witam,
od okolo 3 dni mam problem, jade sobie radosnie na czworce, jakies 70-80 km/h no i czasem cza wcisnac luz, no to wciskam, i w tym momencie dwie lampki radosnie informuja mnie "zgasl ci wlasnie silnik" ...czy to wina zlej regulacji gaznika a co za tym idzie zbyt niskich obrotow na czworce ( co bylo by raczej dziwne )..? a dzieje mi sie to tak jak napisalem w czasie jazdy
Pozdrawiam
Blazlov
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
16 marca 2004, 22:13
Przedmuchaj dyszę powietrza biegu jałowego. Z prawej strony gaźnika.
Niech BUS będzie z VWami!!!
16 marca 2004, 22:32
I zobacz czy nie kapie paliwo zpod tej tulekji od przepustnicy. Jak kapie to znaczy ze gaznik moze lapac "lewe powietrze". Ja tak mialem i nie moglem wyregulowac biegu jalowego i wolnych obrotow.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
17 marca 2004, 00:08
Sprawdze, napewno, ale wczesniej slonko tak nie robilo, a teraz tez sporadycznie, czasem jest jeszcze taki bajer, ze jak wcisne luz to slysze ze silnik chodzi jak by lekko ale naprawde lekko gaz byl dodawany, dopiero jak nacisne gaz ze podskoczy troche to sie stabilizuje po ponownym zdjeciu nogi z gazu
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
17 marca 2004, 09:55
Wyglada na gaznik...Rozebrac przeczyscic, przedmuchac, wyregulowac...Moze pomoze. A jak nie pomoze, to moze pomoze Pomorze. A jak nie Pomorze, to moze pomoze morze...
Swoja droga dziwne ze to sie objawia na czworce. Rozumiem jak stoisz na swiatlach, sam miewalem takie problemy, ale na czworce? Wciskam sprzeglo tylko jak zmieniam bieg, a to sie robi za szybko zeby silnik zdazyl zgasnac.
17 marca 2004, 22:07
a na trójce to się tak nie robi ?
18 marca 2004, 09:00
Miałem dokładnie to samo - czerwone kontrolki jak tylko wrzucałem luz z czwórki.
Musisz porządnie wyregulować gaźnik - tzn. z urzyciem obrotomierza.
Problem od razu znika 8)
18 marca 2004, 17:15
A no to moze ktos z tu obecnych umie regulowac gazniki ;] ? oczywiscie z wawy i jej bliskich okolic ;]
Pozdrawiam
Blazlov
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
18 marca 2004, 17:47
Ale to jest naprawdę łatwe - zasada jest taka że nawet jesli gaznik ma 2 śruby regulacyjne to i tak zawsze krecimy tę dużą - a dokładniej tym wkretem na dzwigni przepustnicy krecimy tak żeby ustawić obroty troche wyższe a potem ujmujemy własnie ta duza śruba po lewej stronie gaznika,a tak naprawde trzeba tak długo krecic i ustawiac aż bedzie dobrze - coż garbowe gazniki czesto są mocno wyeksploatowane i postepowanie z nimi wg instrukcji nie zawszwe daje pożadanie rezultaty. Czasem ustawianie gaznika to zajecie dosc zmudne - ja chyba z 50 kilosow na testach przejechałem zanim stwierdziłem ze jest oka.Z gasnieciem na luzie miałem teki sam problem i to wlasnie było to.pozdr i cierpliwości przy ustawianiu
18 marca 2004, 20:50
a apropo gaźników. mam takie coś. dzieje się to nie zawsze(co ciekawe) na wolnych obrotach chodzi jak złoto, ale w momencie kiedy dodaje gazu(bieg jałowy ale i trakcie jazdy też) zaczyna mi się dławić , strzelać i ogólnie traci moc i szrpie. czy to też wina gaźnika czy jakieś inne ustrojstwo??
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
18 marca 2004, 23:25
Ja mam podobnie. Z wolnych obrotow jak dodaje gazu to sie troche dusi i szarpie. To podobno wina podcisnienia. Ja musze wymienic aparat zaplonowy. Moze tez byc zle wyregulowany zaplon.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
19 marca 2004, 00:24
Dobra...

A mi gasnie jak wrzucam dwójkę, krztusi się jak zaczynam puszczać sprzęgło...

Może to luz na dzwigni i czasem wskakuje czwórka...
Chociaż nie wiem, w sumie jak trochę pojeździł to już było OK.
Jutro przejadę przez warsztat to może cos wyjdzie...


Pozdrawiam
19 marca 2004, 15:40
ale w momencie kiedy dodaje gazu(bieg jałowy ale i trakcie jazdy też) zaczyna mi się dławić
Miałem cos podobnego - z tym że u po intensywnym dodaniu gazu i wciśnieciu potem sprzęgła gasł - pomogło ręczne odgiecie pływaka ciut do góry i proponowałbym spróbować zrobić to samo - oczywiscie jeżeli pływak ma metalowe widełki - bo niektóre maja plastikowe i wtedy sie nie da. Jest taka opcja że poziom paliwa w komorze plywakowej jest za duzy i sie zalewa - wtedy plywak w dól - ale raczej to pierwsze.
A jesli to nie przez to no to klasycznie - skład mieszanki,przedmuchanie dyszy,świece,kable.
19 marca 2004, 15:52
Tak na próbę: przekręćcie aparat zapłonowy odrobinę w prawo. Ja tak właśnie metodą prób... znalazłem lekarstwo na tę przykrą dolegliwość. Można zaznaczyć połżenie początkowe, żeby w razie niepowodzenia mieć do czego wrócić.
Niech BUS będzie z VWami!!!
21 marca 2004, 09:26
dago napisał(a):
ale w momencie kiedy dodaje gazu(bieg jałowy ale i trakcie jazdy też) zaczyna mi się dławić
Miałem cos podobnego - z tym że u po intensywnym dodaniu gazu i wciśnieciu potem sprzęgła gasł - pomogło ręczne odgiecie pływaka ciut do góry i proponowałbym spróbować zrobić to samo - oczywiscie jeżeli pływak ma metalowe widełki - bo niektóre maja plastikowe i wtedy sie nie da. Jest taka opcja że poziom paliwa w komorze plywakowej jest za duzy i sie zalewa - wtedy plywak w dól - ale raczej to pierwsze.
A jesli to nie przez to no to klasycznie - skład mieszanki,przedmuchanie dyszy,świece,kable.

Absolotnie nie probujcie odginac plywaka recznie!!! Tak sie robi w Maluchu, nie w Garbusie. Polozenie plywaka reguluje sie podkladkami pod zaworkiem. Przed podginaniem go (plywaka) ostrzegaja w kazdej ksiazce. Zreszta moze dlatego zmienili lacznik na plastikowy.

← Pytania i problemy