Witam dziś otrzymałem nowe kpl 1,8 mahle śred tłoka 90,43 śred na wejściu w głowice97,9 wsokość wejścia18 śred wejścia w karter95,9 grubość ścinki cylindra od głowicy 3,9 od karteru2,8 wiem że musze wszystko roztaczać ale mam inne pytania:czy to dobra firma? tłoki mają zupełnie płaskie denka płaszcz oxydowany czarny,nie podoba mi się jakość dogładzenia cylindra po honowaniu,brak zabezpieczeń sworzni tłokowych i stalowych podkładek pod cylindry.Czy tak wygląda nowy komplet? Mierzyłem wszystkie głowice jakie mam głębokie i niskie w niektóre 2dolotowe nie wchodzi nawet 1600. Proszę o porady
cylindry1800
Mahle/Cima to wystarczajace tłoki cylindry na nasze potrzeby.
w zestawie powinieneś meic beznadziejne zapinki drucikowe swożni tłokowych, które i tak trzeba wymienic minimum na tru arc clips.
podkładek pod cylindry nigdy nei ma w zestwie. MEtalowe stosowane były z tego co pamietam do ogórkowych 1600.
a czemu dizwi cie płaskia powieżchnia cylindra??? to normalne. Disch masz przy ogórkowych zestawach których rozmiar kponczy sie na 1600 (sa to nojtańsze z możliwych odlewki).
na tych tłkoach i cylindrach spokojnie można śmigac na NOS czy pompować 34PSI z Turbiny. nie poddaja sie takze Metanolowi w mieszance z optimaxem (sprawdzone).
te przejazd jak i wczesniejsze były i sa robione na tłokach/cylindrach mahle/cima
http://www.youtube.com/watch?v=P0Dx_zzUq-I&feature=channel_page
w zestawie powinieneś meic beznadziejne zapinki drucikowe swożni tłokowych, które i tak trzeba wymienic minimum na tru arc clips.
podkładek pod cylindry nigdy nei ma w zestwie. MEtalowe stosowane były z tego co pamietam do ogórkowych 1600.
a czemu dizwi cie płaskia powieżchnia cylindra??? to normalne. Disch masz przy ogórkowych zestawach których rozmiar kponczy sie na 1600 (sa to nojtańsze z możliwych odlewki).
na tych tłkoach i cylindrach spokojnie można śmigac na NOS czy pompować 34PSI z Turbiny. nie poddaja sie takze Metanolowi w mieszance z optimaxem (sprawdzone).
te przejazd jak i wczesniejsze były i sa robione na tłokach/cylindrach mahle/cima
http://www.youtube.com/watch?v=P0Dx_zzUq-I&feature=channel_page
Zielony TYKA napisał(a):Mahle/Cima to wystarczajace tłoki cylindry na nasze potrzeby.
w zestawie powinieneś meic beznadziejne zapinki drucikowe swożni tłokowych, które i tak trzeba wymienic minimum na tru arc clips.
podkładek pod cylindry nigdy nei ma w zestwie. MEtalowe stosowane były z tego co pamietam do ogórkowych 1600.
a czemu dizwi cie płaskia powieżchnia cylindra??? to normalne. Disch masz przy ogórkowych zestawach których rozmiar kponczy sie na 1600 (sa to nojtańsze z możliwych odlewki).
na tych tłkoach i cylindrach spokojnie można śmigac na NOS czy pompować 34PSI z Turbiny. nie poddaja sie takze Metanolowi w mieszance z optimaxem (sprawdzone).
te przejazd jak i wczesniejsze były i sa robione na tłokach/cylindrach mahle/cima
http://www.youtube.com/watch?v=P0Dx_zzUq-I&feature=channel_page
maly ot gratki z pobicia rekorda D:
A co dzieje się z tymi zabezpieczeniami ?
jacke napisał(a):A co dzieje się z tymi zabezpieczeniami ?
pękają i robią duuuuże kuku w silniku (zapytajcie Renifra)
a rekord pobił szef w 2005 roku. dogonili go dopiero bodajrze w 2007 ;P ale digger niebwem znów pokaze się na torze (w zesłym roku kąłdłem mu nową instlacje do EFI i NOS
tym razem digger pokaże sie z meniejszym silnikem (tylko 2110ccm EFI tubro) ale niekoniecznie bedzie wolneijszy ;P ...
sorry za ot.
jacke napisał(a):A co dzieje się z tymi zabezpieczeniami ?
Dziesiatki milionow Garbusow na nich jezdzily
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):jacke napisał(a):A co dzieje się z tymi zabezpieczeniami ?
Dziesiatki milionow Garbusow na nich jezdzily
ale o co kusic los jak kilka garbów w polsce już poszło sie.... przez własnie te zapinki?... oszczednosć 30 zł moze przynieść straty rzedu 2000-3000zł... oplaca się to?
Pewnie się nie opłaca ale nie chce rozbierać silnik specjalnie jak już są zamontowane 
Na razie nic mnie nie przekonuje zeby coz z tymi zapinkami bylo nie tak. Bo ogladalem no silnik renifera przed przebudowa, tak samo jak Ty, I rzeczywiscie tam zapinka byla zmielona. Sek w tym ze w drobiazgi poszedl caly tlok, wiec trudno zeby zapinka zostala cala. Nawet jesli dokladne okreslenie sekwencji awarii jest zawsze trudne, to mysle ze mylisz skutek z przyczyna.
Tak czy siak, te zapinki sa uzywane we wszystkich seryjnych Garbusach i prawie wszystkich tuningowych, od kiludziesieciu lat. Co jakis czas mamy przejsciowe mody, takie jak na teflon piny, albo jakas firma wypuszcza na rynek jakis super swietny produkt, jak zapinki "prawdziwy łuk" ktore sa rownie rewolucyjne jak kazdy zeger w sklepie (co nie znaczy ze zle). Sek w tym ze nie widze powodu zeby sie na ten nowy swietny produkt przezucac. I nie ma dowodow ze on jest naprawde w czyms lepszy. Ani gorszy. W koncu oryginalne zapinki zaprojektowal F. Porsche

Tak czy siak, te zapinki sa uzywane we wszystkich seryjnych Garbusach i prawie wszystkich tuningowych, od kiludziesieciu lat. Co jakis czas mamy przejsciowe mody, takie jak na teflon piny, albo jakas firma wypuszcza na rynek jakis super swietny produkt, jak zapinki "prawdziwy łuk" ktore sa rownie rewolucyjne jak kazdy zeger w sklepie (co nie znaczy ze zle). Sek w tym ze nie widze powodu zeby sie na ten nowy swietny produkt przezucac. I nie ma dowodow ze on jest naprawde w czyms lepszy. Ani gorszy. W koncu oryginalne zapinki zaprojektowal F. Porsche

"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Tak dzięki za porady,może za dużo zadłem pytań wczoraj do 4rano roztaczałem kartery,problem mam z głowicami które wybrać do obróbki głębokie czy płytkie? cylindry wykazują że są do głębokich. płytkich mam 3 komplety w tym mexykańskie 1kpl. w niemieckie głębokie od 1300 dwudolotowe mają tak małe gnizdo że nawet 1,6 nie wchodzą. miałem obrabić te mexy ale obawiam się że będzie gorsze odprowadzanie ciepła bo będzie prześwit ponad 1cm między żeberkami cylindrów i głowic.Proszę odorady
qubek napisał(a):Na razie nic mnie nie przekonuje zeby coz z tymi zapinkami bylo nie tak. Bo ogladalem no silnik renifera przed przebudowa, tak samo jak Ty, I rzeczywiscie tam zapinka byla zmielona. Sek w tym ze w drobiazgi poszedl caly tlok, wiec trudno zeby zapinka zostala cala. Nawet jesli dokladne okreslenie sekwencji awarii jest zawsze trudne, to mysle ze mylisz skutek z przyczyna.
Tak czy siak, te zapinki sa uzywane we wszystkich seryjnych Garbusach i prawie wszystkich tuningowych, od kiludziesieciu lat. Co jakis czas mamy przejsciowe mody, takie jak na teflon piny, albo jakas firma wypuszcza na rynek jakis super swietny produkt, jak zapinki "prawdziwy łuk" ktore sa rownie rewolucyjne jak kazdy zeger w sklepie (co nie znaczy ze zle). Sek w tym ze nie widze powodu zeby sie na ten nowy swietny produkt przezucac. I nie ma dowodow ze on jest naprawde w czyms lepszy. Ani gorszy. W koncu oryginalne zapinki zaprojektowal F. Porsche![]()
swieta racja w calej rozciaglosci

"Bujo"
powiem tak:
w silniku renifera przyczyną tragedii niestety była ta zapinka...
tłok nei był rozwalony w drobny mak tylko przeorany przez zappinkę z obu stron. z tego co pamietam
Tru arcki nie sa nowym wynalazkiem tak jak i teflony czy spiral locki. istnieją w silnikach od lat bodajrze 50tych.
kazde z nich spisują się dobrze w różnych warunkach.
Teflony są ok pordczas wyscigow ale w uzytkowaniu codziennym śrendio pasują.
zwykłe zapinki nie wymyslił F porsche... tylko ktoś baaardzo długo przed nim.
co do rpzejsciowych mód... chyba w Polsce Kubo...
Ja w swoich silnikach nie stosuje tych orginalnych pierdułek bo pekają (nie tylko silnik renifera) ale i wiele silników klientów ktorzy decyduja sie na nowe silniki od nas opowiada o pękaniu tych zapinek w swoich wczesniejszych silnikach z onnych firm. i nie jest to 5 czy 10 silników.
ja tylko przez te ponad 3 lata w VWSS widzialem koło 10 takowych silników a nie jestem tu non stop...
hmm czmeu Berg praktycznie od samego poczatku istnienia firmy rekomenduje swoje truarcki przy mocnych silnikach
.
Wole zaufać ludziom którzy złożyli dziesiatki hardkorowych silników, ścigaja się niż gaddaniu typu: słyszałem ze wujek mojego szfagra mjał ciocię ktora sprzątala u pani Gieni której prababka maila garbusa który palił 5l na 100km ;P
w silniku renifera przyczyną tragedii niestety była ta zapinka...
tłok nei był rozwalony w drobny mak tylko przeorany przez zappinkę z obu stron. z tego co pamietam
Tru arcki nie sa nowym wynalazkiem tak jak i teflony czy spiral locki. istnieją w silnikach od lat bodajrze 50tych.
kazde z nich spisują się dobrze w różnych warunkach.
Teflony są ok pordczas wyscigow ale w uzytkowaniu codziennym śrendio pasują.
zwykłe zapinki nie wymyslił F porsche... tylko ktoś baaardzo długo przed nim.
co do rpzejsciowych mód... chyba w Polsce Kubo...
Ja w swoich silnikach nie stosuje tych orginalnych pierdułek bo pekają (nie tylko silnik renifera) ale i wiele silników klientów ktorzy decyduja sie na nowe silniki od nas opowiada o pękaniu tych zapinek w swoich wczesniejszych silnikach z onnych firm. i nie jest to 5 czy 10 silników.
ja tylko przez te ponad 3 lata w VWSS widzialem koło 10 takowych silników a nie jestem tu non stop...
hmm czmeu Berg praktycznie od samego poczatku istnienia firmy rekomenduje swoje truarcki przy mocnych silnikach
Wole zaufać ludziom którzy złożyli dziesiatki hardkorowych silników, ścigaja się niż gaddaniu typu: słyszałem ze wujek mojego szfagra mjał ciocię ktora sprzątala u pani Gieni której prababka maila garbusa który palił 5l na 100km ;P
Zielony TYKA napisał(a):powiem tak:
w silniku renifera przyczyną tragedii niestety była ta zapinka...
tłok nei był rozwalony w drobny mak tylko przeorany przez zappinkę z obu stron. z tego co pamietam
Prosze, wyjasnij mi w jaki sposob.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Zielony TYKA napisał(a):powiem tak:
w silniku renifera przyczyną tragedii niestety była ta zapinka...
tłok nei był rozwalony w drobny mak tylko przeorany przez zappinkę z obu stron. z tego co pamietam
Prosze, wyjasnij mi w jaki sposob.
nie rozumiem kłócenia się o ideę?
Kuba przecież to tylko 30 pln, a seria rzeczywiście wygląda jak gówno, jak kawałek zgiętego drucika. dla mnie nie warto ryzykować.
majki napisał(a):qubek napisał(a):Zielony TYKA napisał(a):powiem tak:
w silniku renifera przyczyną tragedii niestety była ta zapinka...
tłok nei był rozwalony w drobny mak tylko przeorany przez zappinkę z obu stron. z tego co pamietam
Prosze, wyjasnij mi w jaki sposob.
nie rozumiem kłócenia się o ideę?
Kuba przecież to tylko 30 pln, a seria rzeczywiście wygląda jak gówno, jak kawałek zgiętego drucika. dla mnie nie warto ryzykować.
To nie chodzi o to jak wyglada ale jak dziala. Pomysl. Gdyby seria byla takim gownem, a zastapienie tego "gowna" czyms super kosztowalo tylko 30 zl (w detalu, czyli pewnie 3 zl w hurcie) to czy ktos by tego dawno nie zrobil, zamiast wsadzac "gowno" do wszystkich zestawow cylindrow garbowych, tych montowanych orginalnie w nowych samochodach i tych sprzedawanych jako czesc zamienna, przez ostatnie 60 lat?
Ja nie jestem w stanie stwierdzic co lepiej dziala. Ale jak mam do wyboru rozwiazanie do ktorego nic nie mam, a jest stosowane w prawie wszystkich Garbusach (w tym rasowanych) a jakies rozwiazanie "super duper hewy djuty, zastap tym orginal" tylko dlatego, ze jego goracym zwolennikiem jest Tomek, to co jest wiekszym ryzykiem? Czy wieksze prawdopodobienstwo jest ze myla sie miliony jezdzacych po drogach Garbusow, czy to ze myli sie kolega? Sprawdzic tego nie jestem w stanie, ale logika podpowiada jedna odpowiedz
Co do silnika Renifera to po prostu chcialbym wiedziec w jaki sposob spinka mogla byc sprawca tego, co w srodku widzialem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.