cylindry1800

18 marca 2009, 12:06
Zielony TYKA napisał(a):a odlamki zapinki dostaly sie po prostu przez smok do pompy gdzie zablokowaly jej zbębatki.

A "sitko" ? Nie było ?
18 marca 2009, 12:12
Michał2 napisał(a):
Zielony TYKA napisał(a):a odlamki zapinki dostaly sie po prostu przez smok do pompy gdzie zablokowaly jej zbębatki.

A "sitko" ? Nie było ?

miał dłuższy smok i nie było sitka.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
18 marca 2009, 16:40
gino napisał(a):rozumiem ze QUBKOWI chodzi o to ze uszkodzenia tłoka/cylindra przez spinke bylo SKUTKIEM a nie PRZYCZYNA calej awarii...

po przeczytaniu calosci,i jakiejs tam skromnej wiedzy..tez odnosze takie wrazenie..

gino, zastrzegam ze nie twierdze ze bylo tak czy siak. Ogladalem sobie ten tlok oraz reszte silnika dosc dokladnie i jedyne co wtedy (rok temu) stwierdzilem na pewno to to, ze bedac odpowiedzialnym za slowa trudno stwierdzic cokolwiek na pewno ;) Rozwazalem kilka teorii co do tej awarii ale rozstrzygnac sie nie podejme.
Michal2 napisał(a):
qubek napisał(a):Ty na razie mowisz rzeczy typu "odlamki spinki byly w pompie", co zreszta nie dziwi.
A mnie dziwi - którędy się tam dostały?

Z olejem - jak cos wpada do miski to pompa to czesto zasysa. Do miski dostaly sie poniewaz "opuscily przypisane im miejsce". Caly problem w tym dlaczego to zrobily. Jesli tak same z siebie opuscily, a potem rozwalily tlok (a cos zopelnie innego, przypadkowo w tym samym cylindrze, rozwalilo glowice i gorna powierzchnie tloka ;) ) i zaczely wedrowac po silniku to jest to ich wina. A jesli opuscily poniewaz to ich "przypisane miejsce" zostalo rozwalone przez cos innego - wtedy jest to wina tego czegos innego i nie ma znaczenia jaki byl typ zapinki.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 marca 2009, 19:37
Qcyk napisał(a):
Michał2 napisał(a):A jak wyglądają te truarcki ?(-pewnie wiem- tylko nie wiem że się to tak nazywa :wink: )

Zdjęcie nie zachowało się
w typie4 którego mam rozebranego sa założone właśnie takie zegery (czy jak to sie pisze ) i napewno pewność osadzenia jest bez porównania większa niż drucianej zapinki , po prostu osadzony jest głębiej i " bardziej sprężynuje" .
Na zdjęciu spinka osadzona jest prawidłowo ale co by sie działo gdyby obrócić ją o 90 stopni w którąś stronę ? Jak zachowywała by się przy przyspieszeniach działających na tłok i nią samą ?Moze podczas pracy na obr max górna i dolna część będzie się nieco odginac doprowadzając do zmęczenia materiału i peknięcia lub wypadnięcia z rowka.
Takie lużne i teoretyczne przemyślenia ale może coś w tym jest
18 marca 2009, 22:18
majki napisał(a):
Michał2 napisał(a):
Zielony TYKA napisał(a):a odlamki zapinki dostaly sie po prostu przez smok do pompy gdzie zablokowaly jej zbębatki.

A "sitko" ? Nie było ?

miał dłuższy smok i nie było sitka.

Ot i nauczka na przyszłość.... :wink:
18 marca 2009, 23:44
Michał2 napisał(a):
majki napisał(a):
Michał2 napisał(a):
Zielony TYKA napisał(a):a odlamki zapinki dostaly sie po prostu przez smok do pompy gdzie zablokowaly jej zbębatki.

A "sitko" ? Nie było ?

miał dłuższy smok i nie było sitka.

Ot i nauczka na przyszłość.... :wink:

ja u siebie chociaż na patencie mam założone. ale generalnie rzadko się to robi.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
19 marca 2009, 17:43
powiedzcie mi moi drodzy, ile to kosztuja te Tru arcki i gdzie mozna je kupić
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 marca 2009, 23:21
tak mi sie wydawało ze to zwykłe pierscienie osadcze :-D , aczkolwiek spodziewałem sie odpowiedzi ze tylko w superhiper sklepach tuningowych sa dostępne ;)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 marca 2009, 23:26
Łysy napisał(a):tak mi sie wydawało ze to zwykłe pierscienie osadcze :-D , aczkolwiek spodziewałem sie odpowiedzi ze tylko w superhiper sklepach tuningowych sa dostępne ;)
Wydaje się jednak,że wchodząc do taakiego skelpu nie należy pytac o Truarka,bo mogą nie zrozumieć o co kaman :-D
Nieznośna lekkość butów
20 marca 2009, 06:53
ADI napisał(a):
Łysy napisał(a):tak mi sie wydawało ze to zwykłe pierscienie osadcze :-D , aczkolwiek spodziewałem sie odpowiedzi ze tylko w superhiper sklepach tuningowych sa dostępne ;)
Wydaje się jednak,że wchodząc do taakiego skelpu nie należy pytac o Truarka,bo mogą nie zrozumieć o co kaman :-D
w superhiper sklepach tjuningowych moga sie nazywac Truarcki jeżeli mają jakieś super nietypowe rozmiary i nie można ich zastąpić normaliami
20 marca 2009, 10:41
vwandal napisał(a):
ADI napisał(a):
Łysy napisał(a):tak mi sie wydawało ze to zwykłe pierscienie osadcze :-D , aczkolwiek spodziewałem sie odpowiedzi ze tylko w superhiper sklepach tuningowych sa dostępne ;)
Wydaje się jednak,że wchodząc do taakiego skelpu nie należy pytac o Truarka,bo mogą nie zrozumieć o co kaman :-D
w superhiper sklepach tjuningowych moga sie nazywac Truarcki jeżeli mają jakieś super nietypowe rozmiary i nie można ich zastąpić normaliami

W superhiper sklepach tjuningowych nie ma czegoś takiego jak normalia.... :wink: -tam wszystko ma odpowiednią nazwę- nawet jak jest najnormalniejszą "normalią" :wink: :-D :-D . Co mnie zresztą nie dziwi,ani nie potępiam -biznes jest biznes :wink: :-D :-D .
Śmieszne tylko czasem jest ,gdy toczy się odkrywcza dyskusja z odpowiednim zadęciem na temat rzeczy najzwyklejszych na świecie i znanych od lat..(Nie piję teraz do tych segerow - choć może troszkę :wink: )
Choć "truarcki"okazały się być zwykłymi pierścieniami osadczymi , to jednak przestrzegał bym przed zakładaniem pierwszych lepszych- z jakością bywa różnie. Może jednak lepiej kupić hipersuper ze świadomością ze przepłaciło się ileś tam razy ,ale też i z gwarancją jakości. Chyba że z tą też bywa różnie ? :wink:
A jako ciekawostka takie spostrzeżenie; spalinowe piły łańcuchowe pracują przy 10, 12, nawet 14 tys obr/min. I "druciki" przeważnie mają...
20 marca 2009, 11:01
Michał2 napisał(a):Może jednak lepiej kupić hipersuper ze świadomością ze przepłaciło się ileś tam razy ,ale też i z gwarancją jakości. Chyba że z tą też bywa różnie ? :wink:

właśnie ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 marca 2009, 11:32
A tak przy okazji. jak jest z gawrancją na częsci tuningowe.

Pamiętam, ze jak kiedyś miałem skuter to zamarzyło mi się po zatarciu oryginalnego zestawu kupić tuningowy 70ccm. On był jakiś chromowany czy coś ten cylinder. Ale szybko się ten niby chrom złuszczył na styku głowica cylinder. Włosi gwarancje uwzględnili i dali 2gi zestaw za darmo.

Jak to jest z gratami do silników VW?
Rozumiem że najpierw jest gadka, "a właściciel zakatował, zatarł" i inne pierdupeirdu, ale jeśli winę faktycznie ponosi firma?

← Pytania i problemy