Oderwanym od społeczeństwa politytykom i polityczkom całkiem sie poj..ło. Nie potrafią przyjąć do wiadomości, że struktura społeczna w naszym kraju jest raczej zbliżona do wzorców z krajów biednego Trzeciego Świata niż do Wzorców Unijnych.
A dokładniej:
dla tzw Trzeciego Świata struktura społeczeństwa może byc opisana jako piramida:
- na dole - duża ilość biedoty,
- na wysokim czubku piramidy - malejąca ku górze ilość bogaczy.
W taki modelu społecznym klasa średnia jest słaba i dobijana podatkami. Biednych podatki nie dotyczą, bo i tak nie mieliby z czego zapłacić, a ci u szczytu piramidy mają dziesiątki sposbów, aby uniknąć płacenia podatków. Cały ciężar utrzymania państwa spoczywa na średniakach, którzy juz coś mają do opodatkowania, a nie są zbyt wysoko.
W krajach, w których prawidłowo funkcjonuje system podatkowy - model społeczeństwa wygląda na wykresie jak beczka:
- najliczniejsza jest klasa średnia,'
- bogacze są obciążeni podatkami,
- tym z dołu beczki system opieki społecznej dodaje to i owo.
W efekcie ograniczeniu ulega skala skrajnej biedy i równie skrajnego bogactwa.
Nie piszę o innych podobieństwach do państw Trzeciego Świata takich jak silny i bogaty kler, serwilizm państwa i (prawie) wszystkich partii politycznych wobec kleru, słaby system egzekwowania prawa i brak jakiejkolwiek wizji rozwoju gospodarczego oraz wszechwładna prywata wśród tzw polityków.
Dlatego podawany przez Przedmówców przykład Nowego Dobrego Podatku uważam jedynie za kolejny dowód na własciwość powyższej oceny sytuacji RP.
