pisza o garbie i buliku i ich nowych odpowiednikach a także o innych autach retro i współczesnych kopiach
http://moto.pl/MotoPL/1,88571,6589585,Retro_spekcja.html
http://moto.pl/MotoPL/1,88571,6589585,Retro_spekcja.html
Garbiarnia4z Wami od 2003 roku
Luźne dyskusje
Amadeus napisał(a):praktycznie zadne nowe wersje mi sie nie podobaja.wiadomo ale uważam żę te nowe to też bardzo łądne auta, jako nieliczne dobrze nawiązujące do swoich dziadków, natknołem się też kiedyś na projekt warszawy który zają pierwsze miejsce w jakimś konkursie, i to było naprawde cacko, ale oczywiście polska nie inwestuje a szkoda.
Dodge Charger, czy Camaro, Garbi wygladaja tylko slicznie w starych wersjach. Ale to jest moje zdanie
Harry napisał(a):W sumie mi tez te nowe wersje samochodów sie podobaja tyle ze to są samochody juz bez duszy dla wygodnickich ktorzy zamiast samemu pogrzebac to wola podjechac do serwisu a za 6 lat pojda na złom bo wyjdzie nowszy modela starosc ZYJE !!
Tak nawiasem ja np new beetla nazywam PODRUBĄco wyraza wszystkie uczucia do tych nowych zastpeczaków
rebel napisał(a):Już tak jest poniekąd.To znaczy oczywiście dane samochodów są dostępne każdemu,ale za bardzo konkretne pieniądzeHarry napisał(a):W sumie mi tez te nowe wersje samochodów sie podobaja tyle ze to są samochody juz bez duszy dla wygodnickich ktorzy zamiast samemu pogrzebac to wola podjechac do serwisu a za 6 lat pojda na złom bo wyjdzie nowszy modela starosc ZYJE !!
Tak nawiasem ja np new beetla nazywam PODRUBĄco wyraza wszystkie uczucia do tych nowych zastpeczaków
Nie tyle wolą podjechać, co muszą podjechać do autoryzowanej stacji.
Dzisiejszy poziom skomplikowania elektroniki często eliminuje wiele warsztatów. To jeszcze sie aż tak nie nasilił, ale jest taki pomysł, by dane techniczne dotyczące samochodu i jego naprawy były dostępne tylko autoryzowanym serwisom.
ADI napisał(a):rebel napisał(a):Już tak jest poniekąd.To znaczy oczywiście dane samochodów są dostępne każdemu,ale za bardzo konkretne pieniądzeHarry napisał(a):W sumie mi tez te nowe wersje samochodów sie podobaja tyle ze to są samochody juz bez duszy dla wygodnickich ktorzy zamiast samemu pogrzebac to wola podjechac do serwisu a za 6 lat pojda na złom bo wyjdzie nowszy modela starosc ZYJE !!
Tak nawiasem ja np new beetla nazywam PODRUBĄco wyraza wszystkie uczucia do tych nowych zastpeczaków
Nie tyle wolą podjechać, co muszą podjechać do autoryzowanej stacji.
Dzisiejszy poziom skomplikowania elektroniki często eliminuje wiele warsztatów. To jeszcze sie aż tak nie nasilił, ale jest taki pomysł, by dane techniczne dotyczące samochodu i jego naprawy były dostępne tylko autoryzowanym serwisom.


rebel napisał(a):Ja nazywam New Bitla zgodnie z jego faktyczną konstrukcyją, czyli GOLF.Bo to jest wersja Golfa IV - i żaden właściciel Bitla nie powinien się oszukiwać,że jego pojazd ma coś wspólnego z rzekomym pierwowzorem.
...
klocekvw napisał(a):swiat idzie do przodu i nie ma szans zeby to zatrzymac. mi sie stare bryki naprawde podobjaa le gdyby nadal je produkowali to nei byly by stare i nie bylo by w nich nic specjalnego.
fajne jest to zep o calym tygodniu ejzdzenia autem ze wspoamaganie mdolownie wszystkiego przesiaday sie do garba kotry wszystko ma mechanicznie. oto w tym chodzi...
starsze auta nie nadaja sie juz na nasz codzienny wielko miejscu ruch uliczny... po rpostu ich szkoda - jakis debil wjedzie nam w tyl lub przerysuje bok swoim podrasownaym seicento i co wtedy?