Reanimacja starych gratów

20 maja 2009, 23:34
qubek napisał(a):Ta, latwo powiedziec. Szukam alternatywy dla Garbusa, zeby go choc troche odciazyc w codziennym uzyciu. Na razie nie znalazlem nic, co by mnie do konca przekonalo.
Fajny temat, oprócz samochodów marzeń i tych fajnych można podyskutować na temat rozsądnego dupowoza.
W niedziele rozmawialiśmy, od tamtego czasu trochę poczytałem i utwierdziłem się w przekonaniu że peżot 405 jest git. Czy 1.8, czy 1.6 czy dizel z 1.9. Gaz i heja. Ocynkowana blacha tylko na plus.
Corolla też git wóz zarówno E10 jak i E11. Masz za przykład Roberta i jego Tojkę.
Wbrew pozorom Skoda Favorit, choć ona nie jest bezobsługowa, a zaczyna kwalifikować się do grona jangtajmerów. I trochę nowocześniejsza Felicja. Bardzo rozsądne samochody.
Zadbane E30, które na prawdę nie trudno znaleźć, jak nie u nas to u sąsiadów. Naturalnie ono jest już jangtajmerem, więc w kategoriach auta na co dzień podobnie jak baleron.
Wracając do Japończyków, Nissan Micra K11. Ultra rewelacyjny wóz. Z silnikiem 1.0 oszczędna, blacha ocynkowana więc jeżeli nie naprawiana latać będzie. Ma swoje wady i zalety. Pewnie gdyby nie była tak brzydka, spokojnie była by rewelacją na rynku.
Zwolennikiem Citroena C15 jeszcze jestem, no ale tu ciężko o dobry egzemplarz. Tylko wóz akurat dla kogoś kto potrzebuje takowego.
Naturalnie Golf, Passat i Civic, nawet stare egzemplarze można sensowne dostać, ale mnie nie przekonują.
Ponoć Dełu Tico też jest dobre :twisted:

To tak na szybko z doświadczenia i obserwacji.Choć ja kiedy tylko będę mógł kupię sobie Ładę albo Trabanta z gazem oczywiście :-D
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
21 maja 2009, 01:11
Quba a może zrób swojego starego garba to odciążysz tego, którym jeździsz?

Ja mogę jeszcze polecić escorta po 93 roku 1.6 benzyniaka w gazie. Jeździ i psuć się nie chce, wszystkie znaczki i inne świecidełka poodpadały a escort jeździ i jeździ. Auta te produkowali w niemczech. Blacha ocynkowana, części za półdarmo sam samochód też tani.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
21 maja 2009, 08:14
Vw_RaF napisał(a):Quba a może zrób swojego starego garba to odciążysz tego, którym jeździsz?
Odciąży? To trochę bezsensu ( nie remontowanie drugiego garba,tylko garba jako zastępczak dla garba ) :D
Nieznośna lekkość butów
21 maja 2009, 08:52
ja wożę się passatem B4 1994 1,8 gaz Variant. Rewelacja. jak coś pada to naprawia się na parkingu nawet w trasie i za grosze. Mówię jak coś pada bo na razie to nie zepsuł mi się ani razu tylko np kontrolka oleju zaczęła migać. 10 zł czujnik wymieniony pod sklepem (przejeżdżałem obok i sobie przypomniałem) i dalej śmiga.
Cześciowo ocynkiwany wielki wygodny rodzinny lub jako taczka . wszystko się w nim mieści . może 90KM to mało ale kjak już się rozpędzi to idzie jak przecinak w ciszy i harmonii. nie zmienie go na inny, najwyżej na B4 nowszego rocznika

wracając to tematu to porównanie starego bulika do nowej jego wersji jest w ogóle nie trafione. dla mnie to kolejna generacja transportera choć i tak wiemy że wszystkie wersje transporteraq są w następstwie czasu wymysłem modernizacj pioniestskiej konstrukcji VW TYP2
21 maja 2009, 10:03
danon napisał(a): Wbrew pozorom Skoda Favorit, choć ona nie jest bezobsługowa, a zaczyna kwalifikować się do grona jangtajmerów. I trochę nowocześniejsza Felicja. Bardzo rozsądne samochody.

felka git :D
21 maja 2009, 10:13
ADI napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):Quba a może zrób swojego starego garba to odciążysz tego, którym jeździsz?
Odciąży? To trochę bezsensu ( nie remontowanie drugiego garba,tylko garba jako zastępczak dla garba ) :D

Zgodze sie ze to troche bez sensu. Wiem cos o tym bo szarego wyremontowalem wlasnie po to, zeby odciazyc czerwonego ;)

W123 - rdzewieje. To jest klasyk tego samego rzedu co Garbus i jesli mialbym jezdzic takim to rownie dobrze moglbym Garbem
Passat - bardzo solidny samochod, dlatego uzywaja go czesto ludzie, ktorzy uwazaja ze skoro samochod jest solidny to nie nalezy przy nim robic nic poza nalewaniem paliwa (lub czegos zastepczego, co za paliwo ma sluzyc). 99% passatow na rynku to zlomy.
Favorit - błe. Po pierwsze tez gnije, po drugie to klasyczna Skoda - dla kierowcow w kapeluszu, ktorzy nie przkeraczaja 50tki i ruszaja z dwojki.
E30 jest git ale trudno o dobry egzemplarz i nie wydaje mi sie zeby ceny czesci byly niskie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 maja 2009, 10:17
Baleron w coupe, to fajny pomysł.
Psuć się pewnie nie będzie,jeśli dobry egzemplarz, tylko, że nie oszczędzisz na benzynie...

Jak nie chcesz japończyka to z młodszych może Golf IV na gnój?

Niestety nie miałem styczności jako kierowca, ale samochód zbiera raczej dobre opinie, jeszcze jest ciut przydrogi żeby było dużo wieśtuningu i wożenia kartofli.
21 maja 2009, 10:32
porsche 964 - chlodzone powietrzem tylnosilnikowe nierdzewiejace ideologicznie zgodnie, bez łaski poleci 260. model ktory standardowo wychodzil 16' i nieidiotycznie niskoprofilowych gumach nawet calkiem dobrze po dziurach jezdzi ( lepiej niz obnizony garb).

provident ma fajne kredyty ktore zalatwia problem barkujacego keszu.
21 maja 2009, 10:46
Provident ma też całkiem przystępne oprocentowanie :-D
21 maja 2009, 11:27
qubek napisał(a):E30 jest git ale trudno o dobry egzemplarz i nie wydaje mi sie zeby ceny czesci byly niskie.

dobry cieżko ale czesci sa wzglednie tanie. Za dobra E30 trzeba dać tyle co za E36 (tylko ze to bedzie złom). BMW ma delikatne zawieszenie - zeby nie waliło trzeba czesto zagladać, z tym ze np w VAG nie da sie WOGÓLE zrobić zeby nie waliło. Ja osobiscie gdybym miał kase na wozi dupa to celował bym w jakieś BMW, to sa naprawde dobre, solidne auta, zazwyczaj mniej zatłuczone niż VAG z podobnej pólki cenowej. No i jeździ sie tym duzo lepiej.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 maja 2009, 11:33
Łysy napisał(a):
qubek napisał(a):E30 jest git ale trudno o dobry egzemplarz i nie wydaje mi sie zeby ceny czesci byly niskie.

dobry cieżko ale czesci sa wzglednie tanie. Za dobra E30 trzeba dać tyle co za E36 (tylko ze to bedzie złom). BMW ma delikatne zawieszenie - zeby nie waliło trzeba czesto zagladać, z tym ze np w VAG nie da sie WOGÓLE zrobić zeby nie waliło. Ja osobiscie gdybym miał kase na wozi dupa to celował bym w jakieś BMW, to sa naprawde dobre, solidne auta, zazwyczaj mniej zatłuczone niż VAG z podobnej pólki cenowej. No i jeździ sie tym duzo lepiej.

Właśnie. :)
21 maja 2009, 11:41
Jednak Merole, mimo ze mniej fascynujace, gorzej sie prowadzace, maja zazwyczaj czesci tansze i sa solidniejsze niz BMW. Zwlaszcza to sie tyczy takich modeli jak W124, bo juz W140 pewnie mniej ;)

Co do Porsche 964 to serio pewnie sie kiedys 911 dochrapie, choc nie wiem czy tego modelu akurat. Wolalbym jeden model starszy albo nowszy. Ale poki co, jeszcze nie ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 maja 2009, 11:49
zeby jezdzic w124 i nie razic otoczenia musisz zapuscic wąsy.
21 maja 2009, 11:52
karol napisał(a):zeby jezdzic w124 i nie razic otoczenia musisz zapuscic wąsy.
majki napisał(a):w124 hmmm no niby można, ale brzydki strasznie ;) plusem jest dużo miejsca

To potwierdza moja teorie. Tzn wlasnie taki a nie inny "imidż" tego samochodu sprawia, ze sa wieksze szanse znalezienia dobrego egzemplarza. Ten samochod jest lepszy niz jego wizerunek. Przeciwienstwo Alfa Romeo :D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje