Tak. Jak chcesz to akurat niedawno pokazalo sie w Empiku wydawnictwo, ktore jest zbiorem artykulow z wloskiego Quatroroute na temat Garbusa, z ostatnich kilkudziesieciu lat. Testy, opisy glownie z czasow gdy te samochody byly nowe. Miedzy innymi masz tez opis kitu ktory sprzedawal wloski generalny importer VW do 1300 AB i 1600. Kit skladal sie z dwoch IDF. Podane sa roznice w osiagach, mocy i momencie. Zreszta to ciekawostka ze juz w 72 czy 73 roku mozna bylo sobie zamowic taki zestaw do Garba i to fabrycznie nowego.
-> Gabi-Car: Silnik meksykanski nie bedzie osiagal takiej mocy jak przecietne niemieckie nowe 1600 juz chociazby z tego powodu ze ma glowice 043 z mniejszymi zaworami. Inna cecha tych silnikow jest to, ze mimo tego co piszesz (tzn nie potwierdzam ani nie zaprzeczam temu co piszesz bo niby jak) te silniki (tzn nowy meksykanski longblock ktory pojawil sie kilka lat temu w sprzedazy i zostal pozniej zastapiany przez nowy brazylijski longblock) znane sa ze swojej niezawodnosci. Przed zakupem zrobilem baaardzo dlugi risercz jesli chodzi o opinie, zarowno interenetowy jak i osobisty i opinia o nich byla taka, ze jesli ktos nie zapomnial ustawic w nim zaworow (fabrycznie sa nieustawione, informuje o tym wielka kartka, ale oczywiscie czesc osob to ognoruje) i nie upuscil podkladki napedu aparatu zaplonowego w blok (dostarczane byly bez niego) to praktycznie nie ma na nie gwarancji. To jest o tyle dziwne ze wszystkie silniki zarowno skladane w roznych warsztatach, jak i regenerowane w jednej z kilku specjalistycznych firm notorycznie na gwarancji wracaja - czasem uzasadnionej, czasem nieuzasadnionej.
Tak ze nie wiem czy jest tak zle ale te silniki jezdza i jezdza i jezdza... a silniki po "normalnych operacjach na gorze silnika, zero wyczynu" czesto bardzo szybko jezdzic przestaja

Michał2 napisał(a):qubek napisał(a):Michal, przestan cytowac wiedze z lat 80tych budowana na bazie doswiadczen z Maluchami i Duzymi Fiatami.
I jeszcze Austinami, Miniakami, Fordami ,Citroenami ,NSU, Audicami, Renówkami itd itp i kilkudziesięcioma motocyklami wszelkiej maści ...
A dlaczego mam przestać ? Bo Qubkowi przeszkadza ?
Nie, dlatego ze znowu wlaczyles swoj tryb "a troche pojątrze, postawie jakas teze, upre sie przy niej i wyprobuje przeciwnika".
Co do samochodow ktore wymieniales (a propos - chetnie pogadam gdzies na priw na temaw Citroenow, bo sie na nich nie znam a moze troche wiedzy bedzie mi szybko potrzebne), to zaden z nich nie jest Garbusem. Zaden z nich nie jest tez bokserem z jednym, malutkim gaznikczkiem na po srodku dlugasnego kolektora. No chyba ze rasowales 2 CVke

Michał2 napisał(a):Nie nadaje sie ona do Garbusow.
A to dlaczego ? No tak zapomniałem- garbus w przeciwieństwie do np Fiata to wyrafinowana technika i kosmiczna technologia.Wystarczy spojrzeć na pojemnościowy wskaźnik mocy...
Garbus absolutnie nie wyroznia sie wyrafinowana technika, za to wyroznia sie duzo lepszym wykonaniem niz Maluch czy Duzy Fiat. Jego pojemnosciowy wskaznik mocy jest niski bo... ograniczony odpowiednio dobranym gaznikiem i kolektorem. Wystarczy to odetkac i juz skacze, nawet jesli Honda z Vtekiem to wciaz nie bedzie.
Michał2 napisał(a):Co konkretnie się nie zgadza ? Gaźnik(i) dolot, głowica ,wydech , rozrząd -to wszystko jest przecież powiązane . Co po super gażnikach jak zawór/gniazdo tego nie "przepuści" - a to właśnie przede wszystkim jest wąskie gardło...
Michal, inteligentny z Ciebie czlowiek i na samochodach sie znasz. Wiec nie wiem czemu bzdury piszesz. Chcesz mi powiedziec ze w kazdej konstrukcji samochodowej wszystko jest tak policzone ze waskie gardlo jest wlasnie zawor i jego gniazdow? Mam Ci tlumaczyc ze kazda konstrukcja jest inna i w jednym waskim gardlem bedzie maly w stosunku do reszty zawor, w innym kolektor dolotowy, w innej wydechowy a w jeszcze innej cos jeszcze innego? Wiesz o tym. A Garb jest akurat tak skonstruowany, ze w seryjnym dwudolotowym (w innych tez, ale mniej) waskim gardlem jest wlasnie gaznik i jego kolektor. I to jest akurat tak policzone, ze to waskie gardlo jest w stosunku do reszty ukladu bardzo waskie. I dlatego akurat w tej konkretnej konstrukcji odetkanie tego waskiego gardla przynosi takie efekty. Za to poprawianie innych elementow ukladu, samo w sobie jak najbardziej sluszne, malo daje jesli to waskie gardlo zostanie zostawione.
W kazdym ukladzie poprawianie czegos, co i tak funkcjonuje lepiej niz "zwezka" tego ukladu jest bez sensu, jesli zostawiamy ta zwezke.
Michał2 napisał(a):Qubek, poprawny demontaż i montaż głowicy nie wszystkim sprawia problemy...
- Co konkretnie się stanie ?(Może się stać ?)
Jak obserwuje ludzi w okol, to dzieja im sie rozne, dziwne rzeczy, od totalnej destrukcji silnika do drobniejszych awarii. Nie pytaj sie mnie dlaczego, bo nie wiem. To mi wystarczy, zeby nie rozdawac lekka reka rad w rodzaju "rozbiez swoj dobry silnik, za ktory zaplaciles kupe kasy i podlub w nim, na pewno bedzie fajnie". Takie rady nic nie kosztuja doradcy, za to korzystajacego z dobrej rady moga kosztowac ladnych kilka tysiecy zlotych.
No ale w sumie to fajnie poradzic komus zeby sobie cos zmienial w silniku, bo potem moze wroci na forum z ciekawą historią? Moze mu sie cos spieprzy i Wujek Dobra Rada nauczy sie czegos na cudzych bledach?