Cóż. Poważne traktowanie swojego hobby nie wyklucza swiądmości wysokiego poziomu 'zakręcenia'. Ale cóż, to jest kwestia pewnych wyborów jak głęboko w temat ma się ochotę wchodzić. Ja ide na max.
Nowy silnik i ... ?
Gabi-Car napisał(a):Hmmm... czyli typ1 1.6 + dwa IDF = zysk 25% = ~62KM? Jesli tak tam pisza, to radze wyrzucic te bzdury do kosza, chyba, ze ladne zdjecia tam maja![]()
To sa calkiem rozsadne zalozenia - nawet nie optymistyczne.
Gabi-Car napisał(a):Widzisz... 043, to nie jest casting ograniczony fabrycznie tylko do zaworow 32x29mm dla 1.6i... sa 043 glowice, ktore maja zawory 35.5x32mm z fabryki... sama konstrukcja wewnetrzna 043 zmieniala sie w czasie produkcji przynajmniej 3 razy - o tym tez nie przeczytasz w internecie...
Przeczytasz jak poszukasz
rebel napisał(a):Cóż. Poważne traktowanie swojego hobby nie wyklucza swiądmości wysokiego poziomu 'zakręcenia'. Ale cóż, to jest kwestia pewnych wyborów jak głęboko w temat ma się ochotę wchodzić. Ja ide na max.
Ostatnio spotkalem nawet jedna dziewczyne ktora stwierdzila ze Rebel zawsze byl najbardziej zakrecony
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
rebel napisał(a):Cóż. Poważne traktowanie swojego hobby nie wyklucza swiądmości wysokiego poziomu 'zakręcenia'. Ale cóż, to jest kwestia pewnych wyborów jak głęboko w temat ma się ochotę wchodzić. Ja ide na max.I dobrze.
myślę, że odkręcenie i dokręcenie głowicy dla mechanika jest jak skupie się na mocniejszym pierdnięciu. nie jest to specjalnie trudna czynność...
majki napisał(a):myślę, że odkręcenie i dokręcenie głowicy dla mechanika jest jak skupie się na mocniejszym pierdnięciu. nie jest to specjalnie trudna czynność...wszystko z zalozeniem ze wie jakie sily itp
Karo napisał(a):majki napisał(a):myślę, że odkręcenie i dokręcenie głowicy dla mechanika jest jak skupie się na mocniejszym pierdnięciu. nie jest to specjalnie trudna czynność...wszystko z zalozeniem ze wie jakie sily itp
Tego sie nie obawiam. To dla mechanika powinno byc oczywiste. Tak jak zreszta i przykrecenie glowicy powinno byc rzeczywiscie pierdnieciem. Jednak.... powinno robi wielka roznice. Mozemy zaczac temat o tym co mechanicy powinni ale jakos im nie wyszlo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
No wlasnie tu sie wlacze bo juz bylo wielu mechanikow ktorzy potrafili zrobili sobie wszystko super potem skladali komus i jakos niewychodzilo...
i moze nie chodzilo dokladnie o glowice ale czy daleko mamy szukac przykladow?
- silnik Renifera (nowe czesci i zrobil 5000 km ) - ktos gdzies schrzanil nie rozstrzasamy kto gdzie ale blad czlowieka rozwalil ten silnik
- silnik Czarlsa - tez mial chyba z 3 przebudowy
- Twoj silnik Majku - tez miales przejscia jeszcze z 1600 z 1,9 tez
I to robili ludzie zajmujacy sie i jezdzacy wyczynowymi silnikami garbowymi i jakos sie okazywalo ze zaplon zle ustawiony, ze gaznikow nowych sie nei da wyregulowac ze luzy sie robia wszedzie ze cieknie z polowek bloku olej itd itd
I jak tu ufac ze dobrze zrobia? Albo ze gosc 'nie garbusowy' dobrze zrobi jak mu przyniesiesz opis w ksiazce?
i moze nie chodzilo dokladnie o glowice ale czy daleko mamy szukac przykladow?
- silnik Renifera (nowe czesci i zrobil 5000 km ) - ktos gdzies schrzanil nie rozstrzasamy kto gdzie ale blad czlowieka rozwalil ten silnik
- silnik Czarlsa - tez mial chyba z 3 przebudowy
- Twoj silnik Majku - tez miales przejscia jeszcze z 1600 z 1,9 tez
I to robili ludzie zajmujacy sie i jezdzacy wyczynowymi silnikami garbowymi i jakos sie okazywalo ze zaplon zle ustawiony, ze gaznikow nowych sie nei da wyregulowac ze luzy sie robia wszedzie ze cieknie z polowek bloku olej itd itd
I jak tu ufac ze dobrze zrobia? Albo ze gosc 'nie garbusowy' dobrze zrobi jak mu przyniesiesz opis w ksiazce?
qubek napisał(a):To sa calkiem rozsadne zalozenia - nawet nie optymistyczne.
...
Przeczytasz jak poszukaszWiem ze sa rozne 043 bo nawet sam mam rozne glowice tego rodzaju. Mowie o tych ktore spotyka sie w meksykanskich silnikach o ktorych ogolnie mowa. Nie mam jak stwierdzic ze w kazdym, bo musialbym kazdy otworzyc i sprawdzic.
...
25% zysku mocy przez zmiane samego zasilania na 2xIDF, to totalna bzdura - kosmiczne jajco - niespelniona nadzieja itp...
O jakich roznicach w castingu 043 przeczytasz, jak poszukasz w sieci?
Co za roznica, czy silnik Hecho en Mexico, czy Made in Brasil? W obu, jesli sa fabryczne glowice, to sa VW MEXICO i sa tak samo kaszaniaste...
Barzant napisał(a):No wlasnie tu sie wlacze bo juz bylo wielu mechanikow ktorzy potrafili zrobili sobie wszystko super potem skladali komus i jakos niewychodzilo...
i moze nie chodzilo dokladnie o glowice ale czy daleko mamy szukac przykladow?
- silnik Renifera (nowe czesci i zrobil 5000 km ) - ktos gdzies schrzanil nie rozstrzasamy kto gdzie ale blad czlowieka rozwalil ten silnik
- silnik Czarlsa - tez mial chyba z 3 przebudowy
- Twoj silnik Majku - tez miales przejscia jeszcze z 1600 z 1,9 tez
I to robili ludzie zajmujacy sie i jezdzacy wyczynowymi silnikami garbowymi i jakos sie okazywalo ze zaplon zle ustawiony, ze gaznikow nowych sie nei da wyregulowac ze luzy sie robia wszedzie ze cieknie z polowek bloku olej itd itd
I jak tu ufac ze dobrze zrobia? Albo ze gosc 'nie garbusowy' dobrze zrobi jak mu przyniesiesz opis w ksiazce?
Jesli silnik jest prawie nowy i sa z nim problemy nie wynikajace z wady fabrycznej czesci, to znaczy, ze skladany byl przez jakas pierdole, a nie specjaliste - to trzeba sobie uswiadomic, gdyz innej opcji nie ma...
Podstawowa kwestia jest taka, ze nie da sie nawet myslec o tuningu silnika, jesli sie czlowiek ma bac operacji sciagniecia i zamontowania glowicy... szczegolnie w garbie, gdzie jest to banalne...
I pointa... sa na szczescie ludzie, ktorzy maja naturalne podejscie do sprawy i stoliczek wyglada tak:
Zdjęcie nie zachowało się
Gabi-Car napisał(a):25% zysku mocy przez zmiane samego zasilania na 2xIDF, to totalna bzdura - kosmiczne jajco - niespelniona nadzieja itp...![]()
To twoja opinia. Dosyc oryginalna zreszta.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
co tu dużo mówić, ostatni silnik złożyłem u Czarka z Wesołej i nie mam najmniejszych zastrzeżeń. tak więc mówiąc o trudności przykręcenia głowicy mam na myśli np. Jego. i wątpię, żeby sprawiło mu to jakąkolwiek trudność 
Ja tez. Ale czy mowa byla o kupnie nowego, fabrycznego silnika, a potem rozbieraniu go sobie do rasowania czy kupnie nowego, fabrycznego silnika i oddawaniu go do fachowca (jakim jest Czarek) do roboty.
Zreszta ja nie zrobilbym ani tak, ani tak. Jakbym mial oddawac Czarkowi do zrobienia silnik to duzo bardziej sensownie znalezc jakas uzywke. Nie wiem czy uwazasz podbnie
Zreszta ja nie zrobilbym ani tak, ani tak. Jakbym mial oddawac Czarkowi do zrobienia silnik to duzo bardziej sensownie znalezc jakas uzywke. Nie wiem czy uwazasz podbnie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Ja tez. Ale czy mowa byla o kupnie nowego, fabrycznego silnika, a potem rozbieraniu go sobie do rasowania czy kupnie nowego, fabrycznego silnika i oddawaniu go do fachowca (jakim jest Czarek) do roboty.
Zreszta ja nie zrobilbym ani tak, ani tak. Jakbym mial oddawac Czarkowi do zrobienia silnik to duzo bardziej sensownie znalezc jakas uzywke. Nie wiem czy uwazasz podbnie
wiesz jak zrobiłem, więc wiesz co uważam