Nowy silnik i ... ?

23 czerwca 2009, 11:41
qubek napisał(a):Hide out jest tani, dyskretny i jak na nieseryjny wydech rzadko zachacza o ziemie. Nie kazdy lubi jak mu tlumik zwisa pod tylnym pasem (w sumie tlumik ozdoba nie jest, nawet jak sie go wypoleruje zeby blyszczal) i nie kazdy lubi jak tlumik, na ktory troche kasy wydal, wyrywa mu sie zaczepiwszy o kraweznik albo cos wystajacego z ziemi.

Nie wiem czy rozbieranie silnika i dlubanie w glowicach to dobry pomysl. Jak ktos inwestuje w nowy, fabryczny silnik to raczej po to, zeby miec nowy, fabrycznie zlozony silnik a nie zeby go rozkladac i rasowac. jak ktos lubi rasowac, to moze sobie zlozyc silnik od podstaw.

klawiatury... to jest znowu ingerencja w silnik, OK jesli ktos remontuje silnik stary albo po prostu jezdzi jakims starym silnikiem ale nie zrobilbym tego jak bym mial nowke sztuke.

No lepiej bym tego nie ujął :) Własnie takie założenie było przewodnie.
Mam podwozie lekko obnizone, HideOut wydaje sie byc OK i do tego jest cichy (z tego co czytalem) .A ja bardzo lubie jak jest cicho... :)
Ja wiem, ze nie ma gornej granicy wydatków przy modyfikacjach, ale trzeba pojsc na jakis kompromis, ktory wyrazilem w pierwszym moim poscie.

A do tego zestawu bedzie lepszy Mallory czy PerTronix? przybliżone koszty?

Za wszystkie uwagi i sugestie bardzo dziekuje :)

Pozdr.
Robert
vw1303/automatic/marina blau
23 czerwca 2009, 12:14
Petronix w zestawie z cewką i kablami to wydatek rzędu 1500 zet.
Jeśli kupisz podstawowy (stykowy) mallory, to sam aparat kosztuje około 250 $, tylko dolicz jeszcze przesyłkę...Mallory unilite to już znacznie większe pieniądzei do silnika który planujesz chyba nie konieczny to wydatek.
23 czerwca 2009, 14:18
danielu żyjesz starymi czasami... pertronix jest tańszy na summicie od mallory ;)

sam aparat to 200 $

hide out wcale nie jest cichszy... (pomijam że wszystko zależy od silnika) jest tak samo głośny jak inne tylko schowany dobrze w błotniku. przy obniżeniu tak samo możesz nim zahaczać - flanszą łączącą kolektor z wydechem). o tyle + że nie zahaczasz puszką.

EDIT:

http://www.summitracing.com/parts/PNX-D180810/

http://www.summitracing.com/parts/PNX-804202/

http://www.summitracing.com/parts/PNX-40011/

bez cła około 950 +/- za cały kompet.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
23 czerwca 2009, 16:00
hide out wcale nie jest cichszy... .

hmmm... myslalem, ze tak.
Zalezy mi na tym, aby tlumik byl w miare cichy.
A jest jakis cichy i nieszorujacy po ziemi?
23 czerwca 2009, 16:02
jannovak napisał(a):
hide out wcale nie jest cichszy... .

hmmm... myslalem, ze tak.

Ja tez. A mialem taki tlumik osobiscie :-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 czerwca 2009, 16:16
majki napisał(a):danielu żyjesz starymi czasami... pertronix jest tańszy na summicie od mallory ;)

sam aparat to 200 $

hide out wcale nie jest cichszy... (pomijam że wszystko zależy od silnika) jest tak samo głośny jak inne tylko schowany dobrze w błotniku. przy obniżeniu tak samo możesz nim zahaczać - flanszą łączącą kolektor z wydechem). o tyle + że nie zahaczasz puszką.

EDIT:

http://www.summitracing.com/parts/PNX-D180810/

http://www.summitracing.com/parts/PNX-804202/

http://www.summitracing.com/parts/PNX-40011/

bez cła około 950 +/- za cały kompet.

Fakt, jak spojrzałem to się nieźle zdziwiłem. Ale sam mallory kosztuje 180 (model który mam i ja i rebel).
Czy petronixa trzeba brać tylko z dedykowaną cewką, czy bosh blue wystarczy?
23 czerwca 2009, 18:44
d.bois napisał(a):
majki napisał(a):danielu żyjesz starymi czasami... pertronix jest tańszy na summicie od mallory ;)

sam aparat to 200 $

hide out wcale nie jest cichszy... (pomijam że wszystko zależy od silnika) jest tak samo głośny jak inne tylko schowany dobrze w błotniku. przy obniżeniu tak samo możesz nim zahaczać - flanszą łączącą kolektor z wydechem). o tyle + że nie zahaczasz puszką.

EDIT:

http://www.summitracing.com/parts/PNX-D180810/

http://www.summitracing.com/parts/PNX-804202/

http://www.summitracing.com/parts/PNX-40011/

bez cła około 950 +/- za cały kompet.

Fakt, jak spojrzałem to się nieźle zdziwiłem. Ale sam mallory kosztuje 180 (model który mam i ja i rebel).
Czy petronixa trzeba brać tylko z dedykowaną cewką, czy bosh blue wystarczy?

tego niestety nie wiem, trzeba by spytać jakiegoś fachowca :) ale przyznasz, że wybór jest niesamowity :)


co do hide-outa. ja też taki miałem... Kuba na jakim śliniku jeździsz? można powiedzieć, że jest cichszy niż tłumik sqp bugpacka, ale nie jest cichy. jest podobnie głośny jak mój obecny sqp. tylko mój na wyższych obrotach ładniej brzmi :-D
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
23 czerwca 2009, 21:32
Ja mialem SQP i Hide Outa na tym samym silniku i hide out napewno jest cichszy od SQP.
Zawadza Hide Out tez duzo mniej.

Oczywiscie zdaza mi sie i tak zawadzic hide outem ale przy SQP skonczylo by sie to przy***aniem.

Jak ktos chce naprawde nie zawadzac to Sidewinder/Python (to to samo tylko roznych firm jak Cola i Pepsi, Fanta i Mirinda, albo 7up i Sprite) :)

ALe jak ktos nie ma odboi i sie uprze to i seryjnym przytrze na bujanej drodze np.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
24 czerwca 2009, 07:59
Majku, nie wiem czy jest cichy, ale jest cichszy od sqp, od wszystkich kadronopowobnych, od VW Motorsport i ... od seryjnego tlumika.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 czerwca 2009, 09:51
Robert
To Twoje auto i zrobisz jak chcesz
Ale moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie żeby jednak "dłubnąć" głowice. Da to na pewno lepszy efekt niż wydawanie kasy(niemałej) na cudzaplony i cudwydechy . Oczywiście najlepiej jest zrobić jedno i drugie ,ale ja bym zaczął od głowic.
qubek napisał(a):Nie wiem czy rozbieranie silnika i dlubanie w glowicach to dobry pomysl.
Ale ja wiem.Dobry.
Jak ktos inwestuje w nowy, fabryczny silnik to raczej po to, zeby miec nowy, fabrycznie zlozony silnik a nie zeby go rozkladac i rasowac. jak ktos lubi rasowac, to moze sobie zlozyc silnik od podstaw.

Złożyć od podstaw bazując na złomie jest lepiej niż z nowego ? A to dlaczego ?
Czym się różni fabryczny montaż od niefabrycznego ?
No tak
W fabryce zrobili na pewno lepiej :wink: bo im sie chciało :wink: :-D
i mieli więcej czasu o mozliwościach nie wspominajac :wink: :-D :smt082
24 czerwca 2009, 09:53
Renifer napisał(a):Ja moge tylko powiedziec ze u mnie SQP było dużo cichsze niż Fat Boy :D

u mnie tez :D ale wola Fat - Boy-a
mail: (kontakt usunięty)
24 czerwca 2009, 10:12
Michał2 napisał(a):Złożyć od podstaw bazując na złomie jest lepiej niż z nowego ? A to dlaczego ?
Czym się różni fabryczny montaż od niefabrycznego ?

jestem przekonany ze qubkowi chodziło o montarz z nowych czesci. Bo kupic złożony silnik (raczej dobrze, z uzyciem fabrycznych norm i narzędzi) i go rozkładac... to równiedobrze mozna kupic nowe czesci i zlożyc samemu wykorzystujac niektóre el "racingowe"

A co do grzebania głowic.. wg mnie nie ma co grzebać tylko założyć nowe z normalnymi zaworami.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 czerwca 2009, 10:17
Michał2 napisał(a):Robert
To Twoje auto i zrobisz jak chcesz

Święte słowa :-D

Ja mam silnik, o którym wspominał Kuba, jeździ od jesieni 2005, gazniki byly regulowane raz od tamtej pory! Oczywiscie dobra regulacja moglaby poprawic pewne rzeczy, ale strach poprawiac skoro jezdzi bardzo dobrze. Przejechalismy na nim juz ponad 30tys. Ja mam seryjny wydech bo lubie dwie rurki w standardowym miejscu i nie zalezy mi na jeszcze wiekszej mocy. Ogolnie nie zaluje zadnej decyzji tzn ani tego ze kupilam nowy, fabryczny silnik, ani tego ze zalozylam podwojne gazniki :D
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5

← Rasowanie