pomocy !!!!przednie zawieszenie beton

6 lipca 2009, 23:54
sory ale ja nie mam zielonego pojecia, dla mnie to co masz wydaje sie niemożliwe. Jesli wszystko schodzi ładnie na sucho, to po montarzu tez powinno byc ok. Niepomoge
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 lipca 2009, 00:00
Listwy chyba nie powinny sie reka dac krecic skoro trzyma je srodkowa sroba.zobacz czy sroba wchodzi w wyzlobienie na listwach.MOze zawieszenie trzyamalo ci sie tylko na dolnych listwach.A przeguby long travel i tak by sie przydaly skoro jest na maksa obizony.
7 lipca 2009, 07:15
znaczy mi chodziło o to czy przesuwaja sie swobodnie na boki przy wyjętych wachaczach.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 lipca 2009, 07:39
Łysy napisał(a):znaczy mi chodziło o to czy przesuwaja sie swobodnie na boki przy wyjętych wachaczach.
dolne ida ciezko przesunac trza młotkiem im pomóc górne ida lekko reka
7 lipca 2009, 08:12
jedne i drugie powinny chodzić lekko, aczkolwiek niesadze zeby to miało wpływ. Wyjmij, przeczyść, spraw by było lekko, skoro nic innego nieprawidłowego nie ma, to moze jednak to?? Hipotezy, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 lipca 2009, 08:43
W dolnej belce drazki na ogol ida nieco ciezej ze wzgledu na wieksze prawdopodobienstwo dostawia sie wody do wewnatrz a o regularnym smarowaniu rurowisk tez czesto ludzie zapominaja.
Nie sadze ze to czy drazki sie lekko przesowaja czy ciezko bedzie mialo jakis wplyw na to ze zawieszenie nie chce pracowac prawidlowo. Kiedys w moim pierwszym aucie tez trzeba bylo mlotkiem pukac aby je wyciagnac i nie mialo to wplywu na jego prace.
7 lipca 2009, 09:00
tez tak mysle, ale masz inne pomysły, skoro inne jest teoretycznie okej??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 lipca 2009, 09:19
Kolega Piotrr cos przekombinowal i generalnie ciezko jest powiedziec co jest nie tak skoro nie widzialo sie tego na oczy dlatego pialem wczesniej ze zdjecia bylyby pomocne.
A czy jesli auto stoi na lewarku ( lewarek pod rurowiskiem) i wykreci sie te glowne sruby, ktore trzymaja pakiet drazkow i zacznie sie opuszczac lewarek to przod polozy sie calkowicie na ziemi? Ja w ten sposob rozruszalem moje zawieszenie bo tez ciezko chodzilo tylko ja mam regulowane. Nie mam pomyslu juz co jest nie tak.

Mniej kombinowac a wiecej jezdzic.
7 lipca 2009, 10:04
mysle ze to co zrobił Piotr straszliwą kombincja nie jest. Spieprzone wg mnie jest coś przy montarzu a nie przy obnizaniu (bo tu naprawde ciężko coś spieprzyć) aczklwiek zawiesznie jest na tyle proste ze nie mam pojecia co.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 lipca 2009, 11:03
Jak nisko stoi przod w twoim aucie? Dla porownania moje auto ma regulowana belke i jest opuszczone na maksa> zaznaczam ze belka jest fabryczna i nic nie bylo przerabiane. Tez na poczatku myslalem ze bedzie nizej, ale juz sie nie da

http://profile.imageshack.us/user/rafaal111/i…tail/#5/dscn5201.jpg

przepraszam, ale nie mam lepszego zdjecia.
bo jesli jest nizej moze faktycznie sworznie ograniczaja wychylenie?
7 lipca 2009, 11:14
dlatego jak sie chce naprawde nisko zejść stosuje sie jeszcze obniżane zwrotnice
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 lipca 2009, 11:20
jest tak jak piszesz ale zakladajac takie zwrotnice nalezaloby pomyslec o zwezanej belce zawieszenia bo moze sie okazac ze promien skretu sie mocno zmniejszyl. fajnie to wyglada ale jest niepraktyczne na rozjeb.. polskie drogi.
7 lipca 2009, 11:24
te listwy to przesuwają ci się wzdłuż rury czy możesz nimi obracac ?
7 lipca 2009, 11:52
co ciekawe na pierwszej stronie w ostatnim poscie pisze ze moze chyba ze czegos nie zrozumialem;

Piotrr napisal
własnie wróciłem z garazu i tak:
-jak naciskam na beben to wahacze maja wiekszy skok w dół a do góry jakies 3-4 cm ale pod ciezarem samochodu uginaja sie i nic juz nie podaje
-zdjałem zwrotnice wahacze moge reka do góry podciagnac jakies 3cm oba
-zdjałem wahacze cofnalem listwy i mozna nimi obrócic bez jakiegokolwiek oporu
-jedynie zauwazyłem ze nie mogłem swobodnie przesunac listew w dolnel belece musiałem pomóc im cofnac sie młotkiem górne listwy cofnely sie reka
-sruby centralne sa pod tym samym katem(na oko).....
Juz nie wiem co mam o tym myslec :/

W moim aucie po opuszczeniu najnizej jak sie da skok tego zawieszenia tez nie jest duzy i jadac wpadajac kolejne dziury czasem mam wrazenie jakby przod podskakiwal. Moze tak juz jest bo jak stal normalnie to naciskajac na przod o ile sie ugial? zawieszenie na belce jest dosc twarde. Moze po prostu tak ma byc. Sam juz nie wiem.
7 lipca 2009, 12:13
U mnie dopiero po zalozeniu amorkow przod sie usztywnil a tak byl bardzo miekki.A amortyzatory dopiero moglem zalyc jak podnioslem wachacze bo za krotki amorek.
Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy