pomocy !!!!przednie zawieszenie beton

7 lipca 2009, 12:26
hmmm własnie piotrr, jeździłeś nim wogole?? czy tylko naciskałeś maske?? :P
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 lipca 2009, 12:28
Po obnizeniu zawieszenie sie usztywnia bo jak auto stoi na normalnej wyskoksci amortyzator ma wiekszy skok. Obnizajac amortyzator zostaje scisniety i jego skok sie zmniejsza z tad cala sztywnosc i jakby pogorszenie amortyzacji. Otwierajac maske naciskam na przegrode na ktorej jest zbiornik nawet moge usiasc i niewiele sie ugina. Proponuje Ci zloz calosc przejedz sie i zobacz.
7 lipca 2009, 12:41
cegla napisał(a):U mnie dopiero po zalozeniu amorkow przod sie usztywnil a tak byl bardzo miekki.A amortyzatory dopiero moglem zalyc jak podnioslem wachacze bo za krotki amorek.
Zdjęcie nie zachowało się

jakie amory wsadziłeś. Ja myślę coś zmienić bo auto zachowuj sie jakby nie miało amorów (chyba że to wina sprężyny). :wink:
www.kaferklub.com
7 lipca 2009, 12:47
Bug pack do obnizonego zawieszenia i ten grubszy stabilizator.
7 lipca 2009, 12:51
cegla napisał(a):Bug pack do obnizonego zawieszenia i ten grubszy stabilizator.

stablizator fajna sprawa. No a sa twarde bardzo ? Sorry za OT :wink:
www.kaferklub.com
7 lipca 2009, 12:55
Amorki nie,tylko krotsze.Bo mialem zalozone wczesniej od poloneza track'a chyba i bylo strasznie twardo.A teraz komfort jest taki sam jak na zwyklym zawieszeniu (no prawie) hehe.
7 lipca 2009, 13:48
Kolega kiedys wsadzil amortyzatory od barkasa pasowaly jak ulal ale generalnie do garba kiepskie mozna by napisac zalozone tylko na sztuke.
7 lipca 2009, 19:00
piotrrr.. nie panikuj. dobrze wiesz ze u mnie tez jest sztywno na maxa. to jest kwestia obnizenia i amorkow. Lysy Ty masz jednak troszke wyzej ode mnie i wiec i komfort moze byc lepszy ;) a Ty piotrrr zmien te amorki i sie przyzwyczaisz do twardosci zawiesznia i polskich drog ;P
7 lipca 2009, 20:02
Ja kupiłem obnizone kolumny + amory z garbusy.pl i jest mega miękko jak dla mnie. To same amory pomogą tak ?
www.kaferklub.com
7 lipca 2009, 20:50
Skoro masz taki zestaw to powinno byc ok. Takie twarde zawieszenie wcale nie wplywa korzystnie na samo nadwozie zwlaszcza przy stanie polskich drog. Kolega lata temu mial 1302 i wiem ze przycial standardowe sprezyny bo wtedy takie zestawy zawieszen nie byly dostepne, oprocz tych z gazet vw scene i chodzilo niezle. A czy jak kupowales taki zestaw pytales czy maja dostepne sprezyny o roznej twardosci czy tylko jest jeden typ.
Sprezyny w autach sa oznaczone kolorami, ktore odpowiadaja ich twardosci. Dlatego sa sprzedawane w parach i tak samo powinno sie je wymieniac.
7 lipca 2009, 21:41
Łysy napisał(a):hmmm własnie piotrr, jeździłeś nim wogole?? czy tylko naciskałeś maske?? :P
zrobiłem jakies 30 km.....dzisiaj zrobiłem eksperyment nie wiem czy mnie udusicie za to czy nie ale z górnego wahacza wyciagnałem skrajne listwy i zlozyłem przejechałem sie i jakby samochód zaczał amortyzowac troszeczke...czy to mozliwe czy juz mam jakies zwidy?
7 lipca 2009, 21:51
Moj pierwszy garbus byl w ten sposob obnizony> najprosciej bylo wyciagnac pakiet tych cienkich listew i zostawic tylko grube. Wyjmujac czesc z tych listew zawieszenie zostaje oslabione z tad pewnie jest jakby bardziej miekkie.
13 lipca 2009, 19:10
witam
wyjałem wszystkie cienkie listwy i zostawiłem grube i jak podciagam wachacz do góry obojetnie który to w pewnym momencie czuje ewidentny opór (bez listew wachacz kreci sie dookoła) czy to znaczy ze te listwy dalej juz nie chca sie skrecac? złozyłem tak i włozyłem std. amortyzator jest troche lepiej ale nadal nie da sie jezdzic
18 lipca 2009, 22:29
Ja miałem dokładnie ten sam problem. Wspawałem regulatory do rurowiska oraz dałe krótkie amorki KYB, moim celem było opuszczenie auta najniżej jak się tylko dało. Przy odległości przedniego pasa od ziemi wynoszącej około 8cm Garb stracił amortyzację. Musiałem podnieść go trochę i teraz jeździ się ciut lepiej ale też jest twardo.

Doszedłem do wniosku że na rurowisku za wiele nie da się obniżyć może jakieś 5cm od standardu, a do dalszego obniżania trzeba posłużyć się zwrotnicami.
www.toniogarage.com
Zdjęcie nie zachowało się
19 lipca 2009, 12:13
Witam. Tak czytam Wasze posty i się zastanawiam co kierowało Wami jak zrzucaliście swoje garby na glebę..? Znam tylko jedno auto na świecie, które po obniżeniu nie traci miekkości zawieszenia - Citroen na gruszkach. Ja mam u siebie rególowane zawieszenie, wymienione swożnie na te o wiekszym skoku i krótkie amorki KYB. Przedni pas jest około 6-7 cm od asfaltu. Nie ma mowy przy takim obniżeniu o jakimkolwiek komforcie jazdy po dziurach, za to na zakretach nie ma bata żeby wyleciał. No może kierowca z fotela.. ;)

Co do problemu Piotra; myślę, że brak ugięcia jest spowodowany tym, że leży na swożniach, domyślam się, że masz std? Wymień na te do obniżonego zawieszenia i wtedy poczujesz różnice, nie zdziw sie jednak, jeżeli zejdzie Ci jeszcze niżej.
Pozdrawiam i powodzenia
sex, bug & rock'n roll

aaltswin.webpark.pl

← Pytania i problemy