piaskowanie

8 sierpnia 2009, 22:35
za jakies 2-3 lata , jak uzbieram troche kasy na caly remont garba bede chcial wypiaskowac cala rame. Wiecie moze jaki bylby koszt wypiaskowania całej budy garba ?
9 sierpnia 2009, 11:21
hmm to nie duzo :) ja bylem przygotowany na jakis tysiac , albo wiecej :)
po piaskowaniui buda idzie do blacharza tak ?
9 sierpnia 2009, 19:02
najpierw powinna byc od razu zabezpieczona jakimś podkładem by sie ruda znowu nie pojawiła. A potem można już spawać ciąć szpachlować itp...
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
9 sierpnia 2009, 21:25
Dethi,lepiej poczytaj o etapach remontów blacharskich jakieś knigi oraz w necie/ wiecej plew niz ziaren/ , bo jak zupelnie zielony będziesz sie za
to zabierał, to ten remont moze raczej marnie wyjść...
9 sierpnia 2009, 22:45
dlatego narazie za remont sie nie zabieram. zbieram kase czytam itd.
jak juz bede wiedzial jak go zrobic i bede mial kase, wtedy moze w 3 miesiace zrobi sie ten remont...
9 sierpnia 2009, 23:13
3 miesiace to zajmie wykonanie tapicerki, kolego - a i to pod warunkiem,ze sięw końcu zdecydujesz na jakiś koler wnętrza ;-))))
10 sierpnia 2009, 07:26
moja tapicerka wykonała sie w niecale 2 tyogodnie :) ... a cala reszta trwa juz blisko 2 lata :) .... wszystko zalezy od tego, ile ci zostanie po piaskowaniu budy ;p ....
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
10 sierpnia 2009, 08:01
Prawda jest taka że piaskowanie ujawnia wiele "rzeczy" których nawet sie nie spodziewaliśmy ;) ... ale skoro robisz auto dla siebie to warto zrobić je od podstaw solidnie . Koszty zawsze rosną ponad to co sobie człowiek zakładał...ale moje zdanie jest takie ze lepiej zrobić remont osobiście niź kupić garbusa "po pseudo remoncie blacharskim" .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
10 sierpnia 2009, 09:14
Najlepiej trochę pojeździć i się zaznajomić z garbusem, zobaczyć co mu dolega lub nie i potem brać się za remont. Ja swoim jeżdżę i jeszcze nie dorosłem do etapu zdjęcia budy i piaskowania, choć nie powiem, powoli do tego zmierzam. tylko że z pewną różnicą. zdjąć budę, wypiaskować, wykąpać w kwasie i pomalować podkładem i koniec. oczywiście co będzie trzeba to się naprawi :-)
(o\_|_/o)
10 sierpnia 2009, 09:31
apr napisał(a):...zdjąć budę, wypiaskować, wykąpać w kwasie i pomalować podkładem i koniec. :-)
A nie prościej od razu oddać na złom? :wink:
Nieznośna lekkość butów
10 sierpnia 2009, 09:33
No właśnie nie :-D
Będę reanimował do póki nie będę ze szczotką i szufelką za nim musiał chodzić i sprzątać jak się będzie sypał.
(o\_|_/o)
13 sierpnia 2009, 10:26
mrówa napisał(a):Prawda jest taka że piaskowanie ujawnia wiele "rzeczy" których nawet sie nie spodziewaliśmy ;).

Dlatego trzeba miec zaplecze finansowe na taka ewentualnosc :-D i duzo wczesniej nastawic sie na najgorsze. :D

Tez mysle o piaskowaniu ale mam obawy co pozniej zobacze :D
13 sierpnia 2009, 11:36
Ja wyznaje zasade ze lepiej zobaczyć niż potem żałować że sie za wczasu nie zrobiło...a jeśli robisz dla siebie autko warto zrobić splidnie od podstaw.
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/

← Pytania i problemy