zgadzam sie, ale nie zawsze wiadomo na co trafisz
piaskowanie
ostatnio po rozmowie z właścicielem sklepu garbusów w częstochowie (jeśli jest na forum to pozdrawiam
) dowiedzialem sie ze całej budy nie powinno sie piaskowac, ponieważ moze sie ona powyginac. czy to jest prawda ?
czy moze lepiej wypiaskowac tylko te elementy ktore nei sa na zewnatrz samochodu... czyli buda bez maski, pokrywy bagaznika, drzwi itd....
czy moze lepiej wypiaskowac tylko te elementy ktore nei sa na zewnatrz samochodu... czyli buda bez maski, pokrywy bagaznika, drzwi itd....
ustawki chuliganów. darmowa gra online
dethim napisał(a):ostatnio po rozmowie z właścicielem sklepu garbusów w częstochowie (jeśli jest na forum to pozdrawiam :) ) dowiedzialem sie ze całej budy nie powinno sie piaskowac, ponieważ moze sie ona powyginac. czy to jest prawda ?
Tomek wie, co mowi. Poszukaj na forum bo bylo sporo na ten temat.
Ja piaskowałem całą budę bez dachu,drzwi , masek i błotników. Duże elementy płaskiej blachy (cienkiej) mogą się pofalowac od temperatury jaka powstaje podczas piaskowania. Jeśli ktoś piaskowaniem zajmuje sie profesjonalnie to sam Ci powie i nie podejmie się takiej roboty.
hmm, to pozostaje mi czyscic bude taka szczotka metalową na wiertarce ?
ustawki chuliganów. darmowa gra online
Nie do konca sie z tym zgodze bo sam piaskowalem przez jakies 10 lat. Owszem dach to najwieksze wyzwanie ale ... czy jesli bedziesz usowal lakier na dachu powiedzmy chemicznie to i tak przed polozeniem podkladu musisz go oczyscic szlifujac i tu tez jest ryzyko. Generalnie klucz w piaskowaniu pojazdow polega na tym aby nie piaskowac pod katem 90 stopni bo wtedy na bank pokrzywi karoserie. Nalezy piaskowac pod takim katem aby strumien powietrza oplywal karoserie a tylko scierniwo dotykalo powierzchni. Nie wiem jak to lepiej okreslic ale pewnie kazdy sie domysli o co mi chodzi. Jedyny problem tkwi w tym ze latwo to wykonac z zewnatrz gorzej w srodku i jest to tez bardziej pracochlonne. Nalezy tez pamietac aby piaskowac pod wlasciwym cisnieniem.
dlatego chcac sie pozbyc lakieru z calej budy powinno sie ja dac do kapieli w kadzi z specjalnym roztworem, ale nie wiem czy u nas w kraju sie cos takiego robi.
Na discovery chlopaki tak z garbusami robili, ale to bylo w Angli
Na discovery chlopaki tak z garbusami robili, ale to bylo w Angli
Tak ale nalezy pamietac ze taka kompiel ma na celu usuniecie lakieru a nie oczyszczenie powierzchni. Taka powierzchnie tez nalezy oczyscic po kompieli.
zastanawiam sie, jak mozna doprowadzic bude do takiego stanu
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
ustawki chuliganów. darmowa gra online
Piaskowanie plus polozony cynk i masz taki efekt. Malowanie farba cynkowa nie mylic z galwanizowaniem.
Jak nie masz zaufania do "piaskarza" to daj niech piaskuje tylko ranty i zakamarki , płaskie powierzchnie pozostaw sobie do czyszczenia.
Ostatnio byłem swiadkiem piaskowania sodą, efekt świetny , farba zeszła a powierzchnia blachy pozostała nieruszona , pytanie czy z porozją też da sobie rade?
Pozatym należy zadac sobie pytanie: czy muszę piaskować cały samochód?
Metodą tą nie dojdziesz wszędzie i pozostawisz nieoczyszczone powierzchnie np w miejscu łączenia blach , wnętrze budy pełne zakamarków. własnie z tych miejsc ruda zaczyna atakować ponownie , pamietaj że rdza atakuje nadwozie zazwyczaj od środka i zewnetrzne jej objawy są wynikiem przegnicia blachy na wylot
Ostatnio byłem swiadkiem piaskowania sodą, efekt świetny , farba zeszła a powierzchnia blachy pozostała nieruszona , pytanie czy z porozją też da sobie rade?
Pozatym należy zadac sobie pytanie: czy muszę piaskować cały samochód?
Metodą tą nie dojdziesz wszędzie i pozostawisz nieoczyszczone powierzchnie np w miejscu łączenia blach , wnętrze budy pełne zakamarków. własnie z tych miejsc ruda zaczyna atakować ponownie , pamietaj że rdza atakuje nadwozie zazwyczaj od środka i zewnetrzne jej objawy są wynikiem przegnicia blachy na wylot
Ja też nie widze sensu piaskowania całego auta...jeśli dach jest ok to po co wojować i popadać w koszta ... piaskować resztę gdzie jest ruda i zakamarki.
generalnie piaskowanie jest naprawde dobra metoda ale szkoda by mi bylo piaskowac auto i np nie otworzyc przy tym kanalow grzewczych bo w nadwoziu jest cala masa zakamarkow gdzie piach przylgnie i nie da go sie usunac. A dodac do tego ze zakamarki sa zapryskane jakims fluidolem itd to latwo sobie wyobrazic jaki tam bedzie syf. Po takim piaskowaniu nalezaloby by tez porzadnie zagruntowac nadwozie i po malowaniu przejrzec wszystkie zakamarki lusterkiem bo niezabezpieczona blacha po piaskowaniu zardzewieje szybko.
piaskowanie swietnie usuwa farbe i inne zanieczyszczenia ale przy drobnych głębokich wżerach korozji może je zamykacwewnątrz blachy dajac złudne poczycie usunięcia rudej , czasami lepiej jest wytrawic taka blache w kwasie lub odrdzewiaczu a w skrajnych przypadkach ciac i wymieniać
cyt.:
"Piaskowanie jest operacją wysoce inwazyjną, która powodując lokalny zgniot stali prowadzi niekiedy do deformacji co cieńszych blach. Niemieckie blachy w okresie, gdy auto powstało, były dość solidnie fosforanowane, co zresztą widać po dobrym zachowaniu powłok na większości powierzchni. Piaskowanie usunie nie tylko warstwy lakieru, ale także ów "bonder", co więcej, wprowadzi oczyszczane tym sposobem powierzchnie w stan podwyższonych naprężeń. Myślę, że w efekcie końcowym operacja ta przyniesie więcej szkody niż pożytku. Jestem całkowicie za usuwaniem korozji i jak najlepszym zabezpieczaniem blach w miejscach, gdzie procesy korozyjne już się rozpoczęły lub mają szanse rozpocząć się w przewidywalnym czasie. Z własnego doświadczenia wiem, że totalne usuwanie lakieru na całych połaciach karoserii jest błędem, który skutkuje ogromnym zwiększeniem nakładu pracy i kosztów renowacji auta.
Proponuję rozważyć usunięcie lakierów przy użyciu tzw. żeli spulchniających. Najtańszy i wcale nie gorszy od renomowanych jest produkowany przez f-mę "Rodozja" mieszczącą się na terenie Instytutu Mechaniki Precyzyjnej w Warszawie, przy ul. Duchnickiej 3. Żele te spulchniają wszelkie warstwy lakierowe do stanu, w którym te dają się usuwać plastikową szpachelką. Polecam z czystym sumieniem."
"Piaskowanie jest operacją wysoce inwazyjną, która powodując lokalny zgniot stali prowadzi niekiedy do deformacji co cieńszych blach. Niemieckie blachy w okresie, gdy auto powstało, były dość solidnie fosforanowane, co zresztą widać po dobrym zachowaniu powłok na większości powierzchni. Piaskowanie usunie nie tylko warstwy lakieru, ale także ów "bonder", co więcej, wprowadzi oczyszczane tym sposobem powierzchnie w stan podwyższonych naprężeń. Myślę, że w efekcie końcowym operacja ta przyniesie więcej szkody niż pożytku. Jestem całkowicie za usuwaniem korozji i jak najlepszym zabezpieczaniem blach w miejscach, gdzie procesy korozyjne już się rozpoczęły lub mają szanse rozpocząć się w przewidywalnym czasie. Z własnego doświadczenia wiem, że totalne usuwanie lakieru na całych połaciach karoserii jest błędem, który skutkuje ogromnym zwiększeniem nakładu pracy i kosztów renowacji auta.
Proponuję rozważyć usunięcie lakierów przy użyciu tzw. żeli spulchniających. Najtańszy i wcale nie gorszy od renomowanych jest produkowany przez f-mę "Rodozja" mieszczącą się na terenie Instytutu Mechaniki Precyzyjnej w Warszawie, przy ul. Duchnickiej 3. Żele te spulchniają wszelkie warstwy lakierowe do stanu, w którym te dają się usuwać plastikową szpachelką. Polecam z czystym sumieniem."