silnik z motopompy ALBIN rok pro. 1961

25 sierpnia 2009, 10:54
Michał, tu nie chodzi o porównanie dwoch konkretnych silników, tylko o fakt istnienia specyfiakcji technicznej pzremysłowych silników silników Vw, która mówi o istnieniu silników rożnej mocy w obrębie pokjemnosci 1200.
I tyle.Były jescze pzremysłowe 1600 i 1500. Jesl iznajde link t o wkleję..
25 sierpnia 2009, 12:42
Ale mnie nie chodzi o porównania konkretnych egzemplarzy.
Jeżeli występują różne moce w silnikach garbusowych o tej samej pojemności to to nie bierze się z powietrza . Muszą być jakieś różnice w budowie. Może też być tak jak Browar napisał że różnica polega na tabliczce znamionowej :wink: . Po prostu dane podawane na niej odnoszą się do obrotów przy jakich pracuje silnik całego urządzenia -np w przypadku motopompy będzie to powiedzmy 2500 -i może to być ograniczone na regulatorze obrotów. Może -ale nie musi.
Taka przypowiastka z morałem
:wink: :-D :
Spotkałem się z podobnym tematem w przypadku motocykla: kolega przywiózł z Włoch uszkodzony agregat prądotwórczy z silnikiem Motoguzzi . Na oko bardzo podobny-trochę inne pokrywki, Zapłon bateryjny, rozrusznik elektryczny-jak w motocyklu. Inny gaźnik-zamiast dwóch jeden i kolektor. W miejscu alternatora "pudełko" z regulatorem odśrodkowym do utrzymywania stałych obrotów. Dmuchawa na pasek,-do chłodzenia i oblachowane cylindry- po zdjęciu blach okazało się że cylindry mają ciut inne ożebrowanie -nic to... Kupił tanio, stan elegancki - dawaj przekładać do motocykla.No i się zaczęło... Inny czop z przodu wału korbowego -tu cylinder -w motocyklu stożek. Przerobił . Inne kolo zamachowe (w gutku jest układ odwrócony-ta część sprzęgła która jest mocowana do wału to w normalnych układach jest dociskiem ) dało się rozwiercić i przegwintować otwory w wale korbowym- motocykl miał grubsze śruby . Inne mocowania w korpusie- przerobimy ramę -ale to był już nie dzwonek ale syrena ostrzegawcza :wink: :-D Rozbierać cały; Inne średnice zaworów, mniejszy stopień sprężania (inne tłoki), inny wałek rozrządu, Inny aparat zapłonowy (stały kąt-bez regulatora) itd.
Po prostu do agregatu nie potrzebna była moc 40 koni przy 8000 obr na min- agregat miał moc elekr. kilkanaście kilowatów i chodził na stałych obrotach 3000 -stąd silnik był tak dostosowany by mieć max moment i max ekonomi przy tych obrotach. Źle piszę "dostosowany" -to był zupełnie inny silnik .
25 sierpnia 2009, 19:39
Te silniki sa naprawde dobre i nawet jesli ma 4 KM mniej nic sie nie dzieje. Jeden z sklepow z czesciami w Uk oferuje taki silnik o symbolu 127 1800cc 67 KM caly kompletny identyczny do montowanych 68 KM w T2. Cena prawie £2k. Co do roznicy budowy to wyczytalem gdzies ze te silniki przemyslowe mialy montowane jakies inne walki rozrzadu i wysokosc krzywek roznila sie od tych walkow w silnikach samochodowych. Nie jest tez prawda ze silniki przemyslowe sa gorszego sortu.
25 sierpnia 2009, 20:47
rafaal111 napisał(a): Nie jest tez prawda ze silniki przemyslowe sa gorszego sortu.
Oczywiście,że nie.Nie produkowano ich w Chinach i to,że służyły innym celom nie oznacza,że były produktem gorszej jakości
Nieznośna lekkość butów
25 sierpnia 2009, 21:06
Te silniki byly produkowane rowniez dla wojska. Sam jakis czas temu znalazlem taki silnik na sprzedaz tylko cena byla dosc wygorowana. Takz eciesz sie chlopie zemasz taki silniczek bo nie jeden chcialby wejsc w jego posiadanie.
25 sierpnia 2009, 22:37
Mój jest z motopompy z 72 i ma 34., co nie oznacza,ze jest lepszy niż ten z 30. Niestety,na razie nie mam go w domu. A wspomnianą specyfikację wkleję,jak tylko znajde link.
25 sierpnia 2009, 22:48
Generalnie te silniki trafiaja sie rzadko i trzeba miec naprawde duze szczescie aby taki silniczek w ladnym stanie upolowac
30 sierpnia 2009, 00:35
Czytam ten wątek i muszę się wypowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Pozdrawiam Browara z Gdańska , któremu sprzedałem jeden z dwóch upolowanych przezemnie silników z motopompy.

Ten który mam w swoim garbie jest '68 rocznik.
No faktycznie jest tak:
-po pierwsze zużycie praktycznie zerowe (rozbierałem "górę" silnika i na cylindrach były jeszcze ślady chonowania).
- na liczniku motogodzin 14
- "dołu" nie rozbierałem , bo i po co (i dlatego nie wiem co z tym wałkiem rozrządu czy jest inny czy nie)
- pod gażnik trzeba dać dystans ,"podkładkę" ,bo gażnik z samochodu nie mieści sie koło prądnicy i podstawy z 12 V, którą zamontowałem,a oryginalny gażnik nie może być ze względu na brak pompki przyspieszacza (sprawdzałem)
- oblachowanie mam oryginalne z motopompy , ale tylko dlatego,że nie mam oblachowania z samochodowego 1200 , a z 1300 nie pasi , ale i tak jeżdzę tylko w "ciepłe" miesiące i ogrzewania nie potrzebuję
- mój silnik był przystosowany na nowy typ rozrusznika (130 zebów na kole zamachowym), a ten co sprzedałem Browarowi na stary typ, (100 zębów albo coś koło tego)
- zamiast iskrownika zamontowałem aparat zapłonowy :) oczywiście
- przy montażu do samochodu silnika z oryginalnym tłumikiem z motopmpy trzeba dobrze oczyscić tłumik z rdzy wewnątrz , bo zatyka się rurka od podgrzewania kolektora (kawałki płatów skorodowanej blachy wewnątrz długo nie używanego tłumika w silniku zatyka wlot).
- mój silnik miał fabryczną wadę na jednym z cylindrów , ale to może przypadek , albo raczej mój pech ;)

Jestem zadowolony z tego silnika!

Może stać długo nie odpalany w garażu , ale wytarczy jeden "strzał" i chodzi jak pszczółka.
"żyje się po to żeby jeździć, jeździ się po to żeby żyć"
"i nie dyskutuj z głupkiem, bo cię opluje"
"zdrada to przedewszystkim brak szacunku dla samego siebie"
http://www.youtube.com/watch?v=54G6VB6cfNU
31 sierpnia 2009, 09:18
Mikołaj napisał(a):Czytam ten wątek i muszę się wypowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Pozdrawiam Browara z Gdańska , któremu sprzedałem jeden z dwóch upolowanych przezemnie silników z motopompy.

Też pozdrawiam, silniczek był w świetnym stanie :) też miał jeszcze chonowanie na cylindrach.
31 sierpnia 2009, 22:22
z mojego doswiadczenia wiem..ze silniki sa w bardzo dobrym stanie..nadaja sie do jazdy ale..w tych, ktore mialem, wymienialem walki rozrzadu..
po wyjeciu walka, i porownaniu go z seryjnym przy tej samej pojemnosci- seryjny mial wyzsze krzywki ..
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
1 września 2009, 10:34
Gino,a po co wymieniałeś? Nie da się jeżdzic bez wymiany? Pytam, bo nie wiem.
1 września 2009, 10:59
Stach - zdefiniuj Da się jeździć
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 września 2009, 11:31
qubek napisał(a):Stach - zdefiniuj Da się jeździć
Poruszać sie z w róznych kierunkach ,Kuba a pomocą automobilu wyposazonego w ten silnik.
Wiadomo,że nie chodzi 0 1/4 mili.
1 września 2009, 11:47
Na tej zasadzie to mozna zastosowac silnik pelniacy wczesniej role sprezarki. Co prawda bedzie chodzil tylko na dwoch cylindrach, ale spelni tak sprecyzowane wymagania.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy