solex 34 pict 3 - parę pytanek :-)

14 grudnia 2010, 09:19
Łysy napisał(a):kanał pompki przyspieszajacej to ja wiem ze odchodzi :)

No dobra, skoro tak to wszystkie kanały sa drożne

wiec co moze powodować zjawisko ze garb chodzi najlepiej na poluzowanej dyszy?
Łysy, skoro objawia się to na dóch różnych gaźnikach,to logicznym jest,że problem na 99% nie leży w gaźniku nie?
Poszukaj nieszczelności w układzie dolotowym.
Nieznośna lekkość butów
14 grudnia 2010, 09:24
Teoretycznie tak. Ja nie mówie ze to gaźnik, bo nie wiem co to. Nieszczelnosci tez juz szukałem :-) i nie znalazłem. Moze słabo szukałem :-)

szukam teraz pomysłow co jeszcze sprawdzić, bo jak pisałem mi sie juz idee skończyły
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 grudnia 2010, 09:53
Jeszcze raz -bo zdaje się nie łapiesz :wink: :-D

Jak "luzujesz" dyszę wolnych obrotów to tworzysz szczelinę między dyszą a gniazdem w gaźniku- paliwo leci nie tylko przez dyszę ale również obok,czyli leci go więcej. Skoro dysza, jak twierdzisz, jest drożna i właściwa, a jej normalny wydatek nie wystarcza to znaczy że silnik dostaje za mało paliwa . Albo "siorbie " gdzieś lewe powietrze -wtedy po poluzowaniu dyszy obroty powinny były wzrosnąć - było tak ?
Może za niski poziom paliwa w komorze
A ogólny stan silnika ? Tzn sprężanie?
Bo jak będzie liche, to na wzbogaconej mieszance jeszcze jakoś chodzi ,a na normalnej już nie bardzo.
A na przymykanie ssania jak reaguje ?
14 grudnia 2010, 10:00
Łapie, łapie, Pytanie brzmiało co to moze oznaczać.

Odpowiadam na Twoje pytania: Do puki chodzi na ssaniu jest ok, jak sie rozgrzej jest źle. Stan silnika prawdopodobnie nie jest najlepszy, aczkolwiek tragedi prawdopodobnie tez nie ma bo przyzwoicie lata. Dzisiaj zamierzałem zmierzyć sprezanie. A w jaki sposób stan silnika miałby wpływać na takie zachowanie? tak z ciekawosci.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 grudnia 2010, 11:32
Nie wiem czy na takie konkretnie-na odległość to gdybanie :wink:
Tak w sporym uproszczeniu -bo to dłuższy temat ;
Bogatsza mieszanka- łatwiejszy zapłon
Gorsze sprężanie -trudniejszy zapłon, mniejsza 'efektywność' -silnik energie bierze przecież nie z kosmosu ,a z paliwa, więc jak stan gorszy to to "przerabianie" mniej sprawne- potrzeba więcej paliwa by uzyskać tą sama energię.
14 grudnia 2010, 11:47
No tak tak. Ale Bez przesadyzmu. To by nie powodowało złej pracy silnika, a byłby poprostu słabszy.

Dobra, chopaki, co sprawdzić jeszcze? Lewe powietrze jak najlepiej wykryć? (gdyby tam było nadcisnienie to by było łatwiej :P ) Bo po przemysleniu, dobra praca na ssaniu i wykreniu dyszy mogło by dawać idealnie objawy lewego powietrza, ale to musiał by być chyba jakiś dramat zeby był az taki efekt? :-)

Dwudoloty 1,6 maja tendencje do pekania głowic, mogło by to dawac takie efekty?

najciekawsze, ze z luzna dysza silnik pracuje naprawde nieźle :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 grudnia 2010, 12:13
1) Zdejmij kolektor dolotowy, zaloz jeszcze raz.
albo
2) Rozloz silnik, obejzyj co jest nie tak. Przeciez i tak miales to zrobic

Wiem ze pogoda nie zacheca i fajnie znalezc by inne wyjscie. Moze a la Kaszpirowski, forumowicze przyloza rece do monitorow, a ty otworzysz forum w komorce, polozysz obok siebie i patrzac sie w ekranik rekami obejmiesz silnik i bedziesz powtarzal "adin, dwa, tri..."?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 grudnia 2010, 12:28
qubek napisał(a):2) Rozloz silnik, obejzyj co jest nie tak. Przeciez i tak miales to zrobic

Ale nie w tym samochodzie, w swoim mam 1,6 SP i gaźnik 31, tu cały czas mówimy o DP 1,6 i solex 34. Jeden musi jeździć, obydwa szwankują.

A nie rozłoze dwóch samochodów na raz, bo nie bedziemy mieli czym jeździć. Jak nie dojde co sie dzieje, to trudno, trzeba bedzie jeździć z niedokreconą dyszą do puki nie doczeka sie moj na zrobienie.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 grudnia 2010, 12:29
No to wez kup nowe uszczelki do kolektora i złóż to porzadnie i uwaznie jeszcze raz. Jak bedziesz na te 90% pewien ze tam jest wszystko w porzadku, a problemy beda dalej jak byly to bedzie sens sie zastanawiac dalej.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 grudnia 2010, 13:40
Łysy napisał(a):No tak tak. Ale Bez przesadyzmu. To by nie powodowało złej pracy silnika, a byłby poprostu słabszy.

Bez przesadyzmu- ale jak np "umiera" zapłon (cewka) to najpierw zaczyna się jąkać najsłabszy cylinder.

Luz na osi przepustnicy - może obydwa gaźniki mają ?
Te łączniki gumowe na kolektorze -też bym tam szukał .
jakieś króćce na kolektorze ,pod gaźnikiem - podciśnienie do przesłony filtra czy innego cosia ? -Może tam ?
A może cóś tymi śrubkami gaźnikowymi nie tak pokręcasz ? :wink:
14 grudnia 2010, 13:47
Michał2 napisał(a):Bez przesadyzmu- ale jak np "umiera" zapłon (cewka) to najpierw zaczyna się jąkać najsłabszy cylinder.

cewke tez podejrzewałem, siedzi nowa, nic nie zmienia. Aczkolwiek któryś cylinder sie jąka jakby, ale ogolnie auto ze wzgledu na za bogata mieszanke kopci na czarno i nie dopala. Z drugiej strony sprawdzałem i pali NAPEWNO na wszystkie gary
Michał2 napisał(a):Luz na osi przepustnicy - może obydwa gaźniki mają ?

nie ma własnie, wczoraj patrzyłem w obydwu gaźnikach
Michał2 napisał(a):Te łączniki gumowe na kolektorze -też bym tam szukał .

wydaje sie mozliwe, ogladałem je i nic nie widziałem, ale moze...
Michał2 napisał(a):jakieś króćce na kolektorze ,pod gaźnikiem - podciśnienie do przesłony filtra czy innego cosia ? -Może tam ?

nic, wszystko podłaczone. W tym pict-5 dodatkowe podcisnienie było na amortyzator przepustnicy, ale zaslepiłem
Michał2 napisał(a):A może cóś tymi śrubkami gaźnikowymi nie tak pokręcasz ? :wink:

;-) he he jak bym nie umiał to bym sie za to nie brał tylko juz dawno zlecił robote fachmanom :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 grudnia 2010, 14:16
Łysy napisał(a):no to chyba tak zrobie.

orientuje sie ktoś, gumy łączące kolektora dolotowego w 1300 i 1600 dwudolocie to to samo? bo w sklepach wystepuje tylko jeden wzór

http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/prod…mp;products_id=11518

W sumie powinno być to samo ale lepiej zadzwoń do Kuby. Jak dobrze pamiętam to te kolanka do głowic nie są wymienne między 1,6 a 1,3 więc może być różnie.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
14 grudnia 2010, 14:33
no dobra, a zdejmował ktoś w dwudolocie te aluminiowe czesci kolektora? jest to wykonalnie bez demontazu srodkowej czesci? Na logike wydaje mi sie ze nie powinno to być szczególnie upierdliwe. Bo w jednodlocie jest, trzeba rozebrać pół silnika. Nie chce sie na dłużej rozgrzebać z tym przynajmniej dzisiaj.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 grudnia 2010, 15:18
Łysy napisał(a):no dobra, a zdejmował ktoś w dwudolocie te aluminiowe czesci kolektora? jest to wykonalnie bez demontazu srodkowej czesci? Na logike wydaje mi sie ze nie powinno to być szczególnie upierdliwe. Bo w jednodlocie jest, trzeba rozebrać pół silnika. Nie chce sie na dłużej rozgrzebać z tym przynajmniej dzisiaj.

glownym problemem jest odkręcenie nakretek pod klucz 13 od tych bocznych kolektorow. jak je odkrecisz to podniesiesz razem ze srodkowym i wyjmiesz boczne kolektory.... ale to trzeba miec sprawne ręce i dobrze wykombinowany klucz najlepiej jakis ucięty płaski bo tam dostęp marny jest.
PozdraVWiam
Bogdan

← Pytania i problemy