solex 34 pict 3 - parę pytanek :-)

14 grudnia 2010, 15:32
no i własnie dochodzimy do momentu gdzie trzeba rozebrac pół silnika. Zeby podnieść srodkowa czesc kolektora trzeba odkrecić podgrzewacz od tłumika, cholera wie kiedy ostatnio ktoś to ruszał, ciekawe czy alternator pozwoli podniesc kolektor etc :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 grudnia 2010, 15:41
Na pewno będziesz musiał zdjąć gaźnik i niestety odkręcić podgrzewacz. Głowy nie daje ale alternator nie powinien stwarzać problemu. Jak miałem jeden gaźnik jeszcze to zmieniałem kolektor kiedyś bo ktoś sobie ułatwił i skrócił trochę środkową część tak że nie wchodziła ona w te kolanka po bokach. Można wtedy było łatwo wyjąć kolanka, ale przepływ mieszanki był kijowy :P
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
14 grudnia 2010, 16:48
w 1,3ab robiłem i bardzo to upierdliwe najpierw poluzować trzeba oba kolektory żeby środkową częścią wogóle zacząć ruszać:)
Proud member of Buzzing Bugs Team.
14 grudnia 2010, 19:19
sprawdziłem BARDZO dokładnie gumki, sa dobre. A kolektor jest do głowicy tak dokrecony ze zdecydowanie ciezko było to ruszyć. zdejmowania zaniechałem ze wzgledów czasowych, ale najbardziej potencjalne miejsce nieszczelnosci wyeliminowałem. Zrobiłem znów ząglerke z gaźnikami. Tak dobrze to jeszcze chyba nie chodził. W pełnym zakresie temperatur i w pełnym zakresie obotów, tyle ze.... z poluzowana dyszą wolnych obrotów.. fuck.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 grudnia 2010, 21:13
Problem jest w całym zakresie obrotów ? Czy wolne /średnie ?
A zrób taką próbę: wprowadź na wyższe obroty z poluzowaną dyszą ,przytrzymaj na obrotach i dokręć/odkręć dyszę.
Może zamiast luzować ,może dobrać jakąś z nieco większym przelotem-zawsze to jakoś bardziej kontrolowalny przelot niż w takiej odkręconej.
A właśnie: silnik reaguje na większe /mniejsze odkręcenie tej dyszy ?
16 grudnia 2010, 07:03
Michał2 napisał(a): Problem jest w całym zakresie obrotów ? Czy wolne /średnie ?

Trudno powiedzieć, bo w górnych obrotach, ew problemy równowazy np masa koła zamachowego, ale raczej w gornych obrotach jest ok.
Michał2 napisał(a):A zrób taką próbę: wprowadź na wyższe obroty z poluzowaną dyszą ,przytrzymaj na obrotach i dokręć/odkręć dyszę.

tak zrobie :P
Michał2 napisał(a):Może zamiast luzować ,może dobrać jakąś z nieco większym przelotem-zawsze to jakoś bardziej kontrolowalny przelot niż w takiej odkręconej.

tez o tym myslałem, tylko to jednak ominiecie problemu ;-) tylko ciezko dorwać wieksza niz 55 która siedzi
Michał2 napisał(a):A właśnie: silnik reaguje na większe /mniejsze odkręcenie tej dyszy ?

sprawdze dzisiaj
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 grudnia 2010, 18:24
znalazłem nieco wieksza dysze wolnnych obrotów (60 w miejsce fabrycznej 55) i po jej wkreceniu było nieco lepiej, w zasadzie poza brakiem wolnych obrotów :-) przy minimalnym wykreceniu 60 było w zasadzie ok, przy nieco wiekszym gozej. wkreciłem wiec ta 60 z cieniutenka podkłada i było znów gorzej. wróciła wiec 55 z cienka podkładką - bez zmian (żle). Wróciłem do konfiguracji 55+gruba podkładka (nie wiem ile ale taka std pod srube 6) i wszystko wróciło od razu do "normy". Wnioskuje z tego ze gdybym dorwał dysze wieksza niz 60 mogło by to działać - silnik potrzebuje bardzo bogatej mieszanki z dyszy wolnych obrotów zeby chodzic.

Zeby być uczciwym: czuć dosyć ostry przedmuch z odmy, wybiore sie wiec na ten pomiar sprezania do kolegi moze jednak i wyjasnie sprawe :-) w razie czego mam rezerwowe 1200 z mojego mexa, które jest napewno dobre (szkoda bo te 1600 jest fabryczne)

BTW moze to jest powód ze jakieś 10 lat temu ten garbus trafił "pod płot"? :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 grudnia 2010, 20:36
Łysy jakby co to mam pribor do badania kompresji.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
17 grudnia 2010, 06:53
mam u kolegi na miejscu, ale dziekuje ze checi :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 grudnia 2010, 20:41
no i cisnienie zostało zmierzone, silnik okazuje sie być.... dobry :!: :-) cisnienie wyniosło od 10,5 do 10 na najgorszym, wiec jest niezłe.

Ale padła prosta w sumie idea, warta przemyslenia i sprawdzenia. Auto nie było eksploatowane przez nas przy wyzszej temperaturze niz 10' . Na poczatku napewno był zapchany kanał od dyszy wolnych obrotów, gdy do tego doszedłem (był mocno zabity) temperatury zrobiły sie zimowe.
A moze on ma po prostu niesprawny termostat w filtrze powietrza i obladza sie mu gardziel, co daje taki efekt ze dół obrotów ma tylko z bardzo bogata mieszanką. jutro sprawdze :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 grudnia 2010, 10:44
Termostat przy filtrze to raczej wątpliwe -w ogóle tego ustrojstwa nie miałem i w zimie jeździłem. To może być ta przysłowiowa kropla przepełniająca szklankę. Przechłodzony silnik - to prędzej,ale tez raczej nie wyłącznie. Może podgrzewanie kolektora ?
Wjechać gdzieś do " ciepłości" -coś się może okaże.
Ja podejrzewam że może jednak coś nie tak z gaźnikiem , jednak coś zatkane i to niekoniecznie w samym układzie wolnych obrotów- odkręcenie dyszy zastępuje brak przelotu gdzieś dalej.
Poziom paliwa w komorze-sprawdziłeś ?Może spróbuj zwiększyć.
Wiem - to mało prawdopodobne żeby dwa gaźniki miały ten sam feler -ale może jednak...
A może ....jednak coś źle dłubiesz. :wink:
Czasem "znający się" człowiek też coś przegapi ,się zapętli ...
Zawołaj kogoś ze świeżym spojrzeniem ,nie sugeruj niczego-może na coś wpadnie...Albo Ty przy nim...
18 grudnia 2010, 15:07
wyglada na to ze to było jednak to. Odzyskał wolne obroty na wkreconej dyszy std wymiaru (55). Troche jeszcze sie przydusza przy przejscu z wolnych obrotów na wyzsze, trzeba bedzie pewno jeszcze doregulować, ale ogolnie da sie jeździć :-)

niby prosty temat a wpadł na to dopiero mój tata :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 grudnia 2010, 10:01
No,ale co zrobiłeś? Zablokowałeś klapkę od ciepłego powietrza?
Nieznośna lekkość butów
20 grudnia 2010, 10:07
Tak, zblokowałem. Ma teraz bezproblemowe wolne obroty na normalnie wkreconej dyszy. Ale tak jak wspominał Michał, to była "kropla przepełniajaca szklanke", nadal nie jest wspaniale, prycha, dławi sie i nie idzie jak powinien. Ale coś juz do przodu, to tez zakłócało mozliwosc znalezienia innych problemów.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy