Przednie zawieszenie

19 października 2009, 12:23
qubek napisał(a):Przeciw:
- Garb sie zle prowadzi
- wymaga to dostosowania kilku istotnych elementow (drazki, stabilizator, listwy, geometria itd) bo inaczej prowadzi sie jeszcze gozej
- powiekszasz promien zawracania, czasem bardzo powaznie

Za:
- dasz rade wsadzic glupie felgi niepasujace do Garbusa* i jeszcze go obnizyc
- zdobedziesz szacun wsrod tych, ktorzy uwazaja zwezane rurowiska za cool i stylowe.


*ale mozna sie zastanowic czy nie lepiej zalozyc takie ktore pasuja ;)

No tak.. ale do tego szacuna jeszcze pewnie by mi brakowało ciemnych szyb i nalepki PIONIER na tylnim oknie ;-> więc... jak sie nie obrócić to dupa zawsze z tyłu ;->

Dzięki za jasną, szybką i konkretną opinie - BTW jakie jest seryjne ET w felach do garba, i jakie jest pole manewru z nim?
19 października 2009, 12:27
Seryjnie ET wachalo sie w granicach trzydziesci pare - czterdziesci pare a szerokosc od 4 do 5,5 cala. W niektorych 5,5 calowych bylo ET okolo 25.

Natomiast trudno mowic o polu manewru, bo w praktyce okazuje sie ze nawet w Garbie z fabryczna, nieremontowana blacharka wlacznie z blotnikami nie pasuje i trze cos, co w innym, ktory powinien byc icentyczny, miesci sie bez problemu. A przeciez wiekszosc Garbos ma zmieniane nosy, blotniki itd.

Uznaj ze z przodu jest niewielkie pole manewru, jesli obnizasz. Duzo zalezy od opony.

A o czym myslisz?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 października 2009, 12:58
qubek napisał(a):Seryjnie ET wachalo sie w granicach trzydziesci pare - czterdziesci pare a szerokosc od 4 do 5,5 cala. W niektorych 5,5 calowych bylo ET okolo 25.

Natomiast trudno mowic o polu manewru, bo w praktyce okazuje sie ze nawet w Garbie z fabryczna, nieremontowana blacharka wlacznie z blotnikami nie pasuje i trze cos, co w innym, ktory powinien byc icentyczny, miesci sie bez problemu. A przeciez wiekszosc Garbos ma zmieniane nosy, blotniki itd.

Uznaj ze z przodu jest niewielkie pole manewru, jesli obnizasz. Duzo zalezy od opony.

A o czym myslisz?

Taki mam zamysł,

Rurowiski do wymiany to już fakt organoleptycznie zbadany, i tak chciałem języka zasięgnąć co do tych różnic pomiędzy zwężanym a standardem - to też już wiem że nie będę pchał się w średnicę zawracania 12 metrowego TIR'a

A o to pole manewru to chodzi mi jedynie o to żeby przy obniżeniu (w granicach rozsądku oczywiście) koło ładnie się komponowało z błotnikiem, to znaczy żeby prześwit nad kołem nie był optycznie za duży oraz żeby felga z oponą nie siedziała - nazwijmy to - głęboko w błotniku.
A myślę o jakichś deko szerszych kapciach niż 155.
Stąd moje pytanie o ET - żeby go nieco zmniejszyć a pójść w szerokość obręczy - tak żeby nie tarło.
19 października 2009, 13:30
efem napisał(a):No tak.. ale do tego szacuna jeszcze pewnie by mi brakowało ciemnych szyb i nalepki PIONIER na tylnim oknie ;-> więc... jak sie nie obrócić to dupa zawsze z tyłu ;->?

Mylisz sie. Dla ludzi u których miałbyś szacun za zwężane rurowisko, nie bedziesz mieć szacuna za naklejke pioner.
U tych u których miałbyś szacun za naklejke pioner bedziesz mieć szacun za wystajace koła. Jedno z drógim sie nie komponuje.

Nie ma co tak demonizować zwężanej belki, w niektórych przypadkach felg daje pozytywne efekty wizualne pozwalajac sie zmiescic kółkom przy znacznych obniżeniach. I nie mówie tu o jakiś dziwnych felgach tylko akcesoryjnym od garba i nie jakiś ekstremalnych obniżeniach
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 października 2009, 13:33
Łysy napisał(a):
efem napisał(a):No tak.. ale do tego szacuna jeszcze pewnie by mi brakowało ciemnych szyb i nalepki PIONIER na tylnim oknie ;-> więc... jak sie nie obrócić to dupa zawsze z tyłu ;->?

Mylisz sie. Dla ludzi u których miałbyś szacun za zwężane rurowisko, nie bedziesz mieć szacuna za naklejke pioner.
U tych u których miałbyś szacun za naklejke pioner bedziesz mieć szacun za wystajace koła. Jedno z drógim sie nie komponuje.

Ciezkie jest zycie tjunera*. Jak cholera.

Ale moze mozna zrobic naklejke odczepiana na rzep i sciagac sie jak sie zdobywa szacun u gosci ceniacych wąskość rurowiska a jak sie odwiedza gosci od naklejek to ja przyczepiac, zakladajac rownoczesnie dystanse maskujace fakt zwezenia rurowiska?


* czy raczej stajlera
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 października 2009, 13:45
qubek napisał(a):
Łysy napisał(a):
efem napisał(a):No tak.. ale do tego szacuna jeszcze pewnie by mi brakowało ciemnych szyb i nalepki PIONIER na tylnim oknie ;-> więc... jak sie nie obrócić to dupa zawsze z tyłu ;->?

Mylisz sie. Dla ludzi u których miałbyś szacun za zwężane rurowisko, nie bedziesz mieć szacuna za naklejke pioner.
U tych u których miałbyś szacun za naklejke pioner bedziesz mieć szacun za wystajace koła. Jedno z drógim sie nie komponuje.

Ciezkie jest zycie tjunera*. Jak cholera.

Ale moze mozna zrobic naklejke odczepiana na rzep i sciagac sie jak sie zdobywa szacun u gosci ceniacych wąskość rurowiska a jak sie odwiedza gosci od naklejek to ja przyczepiac, zakladajac rownoczesnie dystanse maskujace fakt zwezenia rurowiska?


* czy raczej stajlera

Ale po co ulepszać... i jeszcze rzep - kolejne koszty
wszak lepsze jest wrogiem dobrego.

← Pytania i problemy