No to ciekawie się będzie jechać już w piątek o 13 przebijałem się przez Warszawę 3 godziny. Bo na Toruńskiej był jakiś zator.
kto się zimy nie boi??
Cudak napisał(a):No to ciekawie się będzie jechać już w piątek o 13 przebijałem się przez Warszawę 3 godziny. Bo na Toruńskiej był jakiś zator.
tam to chyba jest teraz caly czas "zator" a w godzinach szczytu jest "paraliż", moze trudno w to uwierzyc, ale szacuje sie, ze od uruchomienia bus pasa na lazienkowskiej ruch na TT zwiekszyl sie o ok 8000 samochodow
ADI napisał(a):W dodatku tam cały czas trwa chyba remont?
alez oczywiscie, w miedzyczasie zamkneli tam jeszcze kilka pasow
Coś robią, i cały ruch poszedł przez centrum. Pierwszy raz przebijałem się przez Warszawę tak długo o 1 po południu:) A potem jak na złość korek na gierkówce, bo nie chciało mi się jechać do Łodzi przez Soho.
do łodzi lepiej sie jedzie przez sochaczew wg mnie. Ale skoro wolisz gierkówke z fotoradaramico 2km.. 
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Bedzie paraliz, bo Ratusz znalazl magiczne wytlumaczenie na swoja totalna nieefektywnosc - po prostu nie trzeba udrazniac ruchu, bo wszystko ma specjalnie stac w korkach, bo tak jest ekologicznie i tak musi byc. Wszystko wina kierowcow samochodow (wymawiane ze skrzywieniem, troche jak kułak albo spekulant w PRL albo liberał w radiu ma ryja), ktorzy musza sie przesiasc do komunikacji miejskiej i wtedy zapanuje szczescie.
A im bardziej korkuja miasto swoimi poronionymi dzialaniami (i/lub brakiem dzialan) tym bardziej twierdza ze to udowadnia prawdziwosc ich tez.
A im bardziej korkuja miasto swoimi poronionymi dzialaniami (i/lub brakiem dzialan) tym bardziej twierdza ze to udowadnia prawdziwosc ich tez.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Łysy napisał(a):do łodzi lepiej sie jedzie przez sochaczew wg mnie. Ale skoro wolisz gierkówke z fotoradaramico 2km..
Ale na sochaczew do Łodzi jechałem dwa tyg temu, i remontuja tam ostro.
qubek napisał(a):Bedzie paraliz, bo Ratusz znalazl magiczne wytlumaczenie na swoja totalna nieefektywnosc - po prostu nie trzeba udrazniac ruchu, bo wszystko ma specjalnie stac w korkach, bo tak jest ekologicznie i tak musi byc. Wszystko wina kierowcow samochodow (wymawiane ze skrzywieniem, troche jak kułak albo spekulant w PRL albo liberał w radiu ma ryja), ktorzy musza sie przesiasc do komunikacji miejskiej i wtedy zapanuje szczescie.
A im bardziej korkuja miasto swoimi poronionymi dzialaniami (i/lub brakiem dzialan) tym bardziej twierdza ze to udowadnia prawdziwosc ich tez.
korki wplywaja na wzrost PKB
Karo napisał(a):qubek napisał(a):Bedzie paraliz, bo Ratusz znalazl magiczne wytlumaczenie na swoja totalna nieefektywnosc - po prostu nie trzeba udrazniac ruchu, bo wszystko ma specjalnie stac w korkach, bo tak jest ekologicznie i tak musi byc. Wszystko wina kierowcow samochodow (wymawiane ze skrzywieniem, troche jak kułak albo spekulant w PRL albo liberał w radiu ma ryja), ktorzy musza sie przesiasc do komunikacji miejskiej i wtedy zapanuje szczescie.
A im bardziej korkuja miasto swoimi poronionymi dzialaniami (i/lub brakiem dzialan) tym bardziej twierdza ze to udowadnia prawdziwosc ich tez.
korki wplywaja na wzrost PKB
zapewne poprzez efekt mnoznikowy

"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.