kto się zimy nie boi??

13 grudnia 2009, 21:39
Witam wszytskich serdecznie. Zima przyszła, większość klasyki w garażach, a kto mimo mrozu i sniegu jeździ żuczkami, karmanami i typami różnymi??:)
Może jakieś rady-porady na ten zimny czas?
Pozdrawiam:)
13 grudnia 2009, 21:43
Polecam kominek i ciepłe kapcie.
Nieznośna lekkość butów
13 grudnia 2009, 21:44
ja na codzień garbem lub rowerem z lat 60. garb chwilowo stoi pod wiatą gdzie zajmuje miejsce dla ogórka. konserwacja , wymiana skorodowanych błotników. przegląd instalacji elektrycznej. mam nadzieję że skończę go w tym tygodniu. po za tym całą zimę na letnich gumach ale w tym roku z webasto w środku więc liczę na ciepełko.
ogórek "Lord von Hannower edition" 1978, 2000 CJ
garb 67
http://aircooled-hearse-fanatic.skynetblogs.be/
13 grudnia 2009, 21:51
mój garbik ładnie zakonserwowany od spodu, uszczelki w drzwiach i klapach nasmarowane odpowiednim mazidłem, okienne pouszczelniane silikonem bezbarwnym, w srodku ogrzewanie działa, ale ze nadmuchu na szybe niet, wiec zainstalowałem dmuchawkę 200W. I pomaga, choc oczywiście gdyby miała słuzyc jako samodzielne ogrzanie auta, to za słaba. Ale na przednią szybe bardzo dobra. Polecam. W norauto kupiłem, z tych troche drozszych (za 55zł). tansze (35) do wyrzucenia.
13 grudnia 2009, 22:52
No i c o z tego, ze zakonserwowany i nasmarowany? Myślisz, że to go uchroni przed zgubnym działaniem soli i czynników atmosferycznych?
14 grudnia 2009, 07:06
no kurde popadało, a ja smignełem dzisiaj na letnich :)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 grudnia 2009, 09:27
AndrzejB napisał(a):mój garbik ładnie zakonserwowany od spodu, uszczelki w drzwiach i klapach nasmarowane odpowiednim mazidłem, okienne pouszczelniane silikonem bezbarwnym, w srodku ogrzewanie działa, ale ze nadmuchu na szybe niet, wiec zainstalowałem dmuchawkę 200W. I pomaga, choc oczywiście gdyby miała słuzyc jako samodzielne ogrzanie auta, to za słaba. Ale na przednią szybe bardzo dobra. Polecam. W norauto kupiłem, z tych troche drozszych (za 55zł). tansze (35) do wyrzucenia.
Witam :-)
U mnie w Lublinie Norauto nie ma.Ale gdybyś mi podał dokładną nazwę tej działającej dmuchawki 200-tu watowej, byłbym wdzięczny.Może ją gdzieś tutaj "dopadnę"?
Pozdrawiam :D
tutuj

Sursum corda !
14 grudnia 2009, 11:11
Nie mam zimowek do roweru
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 grudnia 2009, 11:13
qubek napisał(a):Nie mam zimowek do roweru
Mieszkasz jednak w mieście posolnym
Nieznośna lekkość butów
14 grudnia 2009, 11:15
W sumie tak. Zastanawiam sie jak by wygladal rower na wiosne po takiej kompieli solankowej. Calkiem serio - przypuszczam ze czysczenie napedu to trzeba by robic po kazdej takiej jezdzie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 grudnia 2009, 11:18
qubek napisał(a):W sumie tak. Zastanawiam sie jak by wygladal rower na wiosne po takiej kompieli solankowej. Calkiem serio - przypuszczam ze czysczenie napedu to trzeba by robic po kazdej takiej jezdzie.
Jestem przekonany,że rower bardzo by ucierpiał.Ja zeszłą zimę jeździłem,ale miałem o tyle lepiej,że piasta torpedo jest bardziej zamknięta i osłonięta.Bez awarii się jednak nie obyło.
Nieznośna lekkość butów
14 grudnia 2009, 11:27
Przejezdzilem kilka zim garbem. Zakladalem waskie kola bo wtedy jeszcze zimowki nie byly tak rozpowszechnione. Na ogrzewanie nie moglem narzekac. Owszem przy -25 nie bylo jak w nowej klasy samochodzie ale naprawde przyzwoicie. Nie jestem fanem tych chinskich dmuchawek ze wzgledu na pobor pradu a jezdzac z pradnica zbyt duze obciazenie dla instalacji. Jedyny fakt jaki mi przeszkadzal to wysokosc auta bo po calonocnych opadach garb na drodze dzialal jak plug sniezny. Po czesci to z racji tego ze mieszkam na peryferiach Gdanska i jak juz ruszylem to jechalem a wszelkie proby zatrzymania konczyly sie utknieciem w zaspie sniegu. Ale ogolnie garbikiem jezdzi sie po sniegu naprawde dobrze. Szkoda tylko ze tyle soli sypia na ulice bo auto po zimie rdzewieje w oczch.
14 grudnia 2009, 11:29
Rower na zime to swietna sprawa, po sniegu to wystarcza zwykle opony z nieco wiekszym bieznikiem.
Po lodzie to proponuje wkrecic cos w opony, druga rozcieta detka jako oslona.
Frajda fajna :D
Co sie tyczy czyszczenia to faktycznie przylepiony piasek do napedu dziala jak papier scierny, im czesciej czyscisz tym lepiej.
Na razie jest cieplo, kiedys jezdzilem jak bylo -15, w kominiarce :D
Nie te lata, nie to zdrowie.

Garbem w zimie jezdze jak musze , na letnich co prawda.
Wolno i do celu.

← Luźne dyskusje