Goła blacha i co dalej??

10 lutego 2010, 19:30
co do praktyki

Mam z przodu Garbka rurę zamiast zderzaka i postanowiłem zedrzeć farbę i polakierować bezbarwnym na gołą blachę, po dosłownie kilku dniach od montażu zaczęło korodować jakby pod lakierem. Na moje oko bezbarwny nie ma na gołej stali zamkniętych porów i droga dla rudej otwarta. Nawiasem mówiąc wyglądało to całkiem nieźle no ale dobre by to było przy wilgotności 0%.
jest nas więcej garbusiarzy
10 lutego 2010, 19:38
Takie malowanie jest bardziej dekoracyjne niz ochronne. Jak kiesys malowalem proszkowo przez jakies 2 lata i zdarzylomi sie malowac lakierem bezbarwnym bezposrednio na gola blache. Mimo ze powierzchnia byla wolna od rdzy i dobrze odtluszcona z czasem powierzcnia sie luszczyla a lakier odpadal platami schodzil pod paznokciem. O ile auto stoi w suchym i cieplym garazu przez caly rok a jest uzytkowane sporadycznie w okresie cieplym mozna pokusic sie o takie malowanie. Powloka bardziej wizualna ale z antykorozja nie majaca wiele wspolnego. Ewentualne poprawki mozna zawsze latwo wykonac pedzelkiem. Efekt fajny ale nie trwaly.
10 lutego 2010, 20:14
raczej żaden lakier samochodowy nie nadaje się do tych celów bo nie jest przeznaczony do nakładania na gołą blache .
Próbowałem kiedyś na konstrukcjach metalowych stojacych w ogrodzie preparatu firmy 3V3 " lakier do metali antykorozyjny" efekt wiecej niż zadowalający po 1,5 roku stania na zewnątrz.
Lakier raczej pod pędzel i nakładany przynajmniej 2x , czy wyjdzie natryskiem nie mam pojęcia , ciekawe jak by się sptawował na samochodzie
11 lutego 2010, 02:28
Ciekawe co by było jakby pokryć blachę najpierw taniną, a potem dopiero bezbarwnym. Tylko tanina nie lubi wysokich temperatur. Na to paraloid i do muzeum :wink:
11 lutego 2010, 08:08
sokol napisał(a):teorie juz znamy :D teraz czas na praktyke ;)
Pokazałbyś to auto. Bądź co bądź jest to jednak coś niespotykanego zbyt często :D
Nieznośna lekkość butów
11 lutego 2010, 08:21
pokaze pokaze mimo ze nie jest jescze skonczone ;) postaram sie juz na weekendzie porobic ladne zdjecia
mail: (kontakt usunięty)
11 lutego 2010, 10:27
Felek napisał(a):Ciekawe co by było jakby pokryć blachę najpierw taniną, a potem dopiero bezbarwnym. Tylko tanina nie lubi wysokich temperatur. Na to paraloid i do muzeum :wink:
Ale stal pod wpływem taniny ciemnieje. To jest składnik min. cortaninu (odrdzewiacz). A jak on działa na blachę to chyba wszyscy widzieli.
sex, bug and rock'n'roll
11 lutego 2010, 11:21
tez ciekawy efekt moze być
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
11 lutego 2010, 12:57
renegat napisał(a):
Felek napisał(a):Ciekawe co by było jakby pokryć blachę najpierw taniną, a potem dopiero bezbarwnym. Tylko tanina nie lubi wysokich temperatur. Na to paraloid i do muzeum :wink:
Ale stal pod wpływem taniny ciemnieje. To jest składnik min. cortaninu (odrdzewiacz). A jak on działa na blachę to chyba wszyscy widzieli.

No wiem jak działa wiem wyjątkowo dobrze....

A taki ciemny odcień może nadać ciekawy efekt, poza tym jak dobrze spolerujesz watą stalową blednieje, ale to nie konserwacja zabytków tylko zabawa z autem ;-)

A tanina działa na zasadzie wytworzenia cienkiej warstewki patyny, czyli właśnie tlenków żelaza.
11 lutego 2010, 13:10
co to ta tanina czy jest tania :-D i gdzie mozna o tym poczytać
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
11 lutego 2010, 13:56
Łysy napisał(a):co to ta tanina czy jest tania :-D i gdzie mozna o tym poczytać
z gołej blachy zlezie nawet jak pomalujesz, blacha musi być pokryta przynajmniej rudym nalotem.
Preparaty taninowe to Cortanin i Fertan
11 lutego 2010, 14:08
ruda to nie problem :)

zaznaczam ze ja mam auto w lakierze i nie chce go obdzierać, ciekawi mnie poprostu temat badzo
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
11 lutego 2010, 18:13
Łysy napisał(a):ruda to nie problem :)

zaznaczam ze ja mam auto w lakierze i nie chce go obdzierać, ciekawi mnie poprostu temat badzo
moze i nie problem ale ruda plus tanina to daje kolor fioletowo-czarny i gołej blachy przez to nie widać .
Jak juz pisałem najlepiej jak dotychczas spisywał się lakier bezbarwny firmy 3V3 jest bardziej podobny do pokostu niż lakieru a połysk taki sobie ale trzyma się nieżle , teraz już druga zimę co prawda w ogrodzie a nie na samochodzie no i nie posypuję go solą choc pies parę razy odlał sie na niego
11 lutego 2010, 18:48
vwandal napisał(a): choc pies parę razy odlał sie na niego
Może to jest tajemnica trwałośći :D
Nieznośna lekkość butów
11 lutego 2010, 21:04
ADI napisał(a):
vwandal napisał(a): choc pies parę razy odlał sie na niego
Może to jest tajemnica trwałośći :D
raczej nie bo miejsca gdzie regularnie sie odlewa nie potwierdzają tego ani metal ani rośliny tego nie wytrzymuja na dłuższą mete :D

← Pytania i problemy