PYRUS napisał(a):Dla mnie - problem jest sztuczny. Policjani to ludzie i ludziska. Z niektórymi pogadasz - z innymi nie. Na przykład z tymi, których wygoniono na patrol w noc sylwestrową. Rozumiem gościa, który lekko mi zepsuł ostatni dzien roku, bo jadąc innym autem miałem przy sobie dowód od garbusa. Balonik, światełka i takie inne ecie pecie. Gdy doszliśmy do porozumienia w sprawie zasadniczej, facet życząc miłej imprezy powiedział ze smutkiem "Czy pan mysli, że mojej żonie było miło, gdy znów wlepili mi dyżur w sylwestra i z balu g...?" Ja go rozumiem, choć nie usprawiedliwiam.Aż dziwne że w tej porządnej skandynawi nie zrobią ci zdjęcia ze lejesz i nie wystawią mandatu .Mogli by przecież tojtoje wszyscy wozić lub woreczki na mocz .Dla mnie to chore że jeden drugiego musi podpierdzielać .Jak by każdy był z domu porządnie po dziadkowemu wychowany nikt by nie musiał donosić .Wystarczy spojrzeć na vive mtv i cały ten b....l by stwierdzić że znowu Hitlera potrzeba.Dziadostwo się szerzy w zastraszającym tempie wszędzie w rządach urzędach szkołach i co gorsza w organach ścigania.W takim układzie kto ma na kogo donosić jak nikt nie ma czystego sumienia i każdy sam może być ofiarą .Bez urazy a teraz z innej beczki , klaps to niedopuszczalne możesz mieć kuratora a rozboje i bandytyzm to normalne i jak trafi pechowo do paczki to mu godziwe warunki zapewnić za 2800zł miesięcznie za kradzież do 250 zł [niska szkodliwość czynu]to zaledwie wyspowiadać k......i się kazać będą .A niejeden emeryt za te 250 zł cały miesiąc żyć musi .Kurcze powiedz mi jeszcze że nigdy nie zdarzyło ci się złamać przepisów drogowych to aureolę ci zafunduję.Gdzie tu sprawiedliwość.Ale mam ciśnienie [Ojcic zawsze mówił sprawę trzeba załatwić po męsku a nie donosić na kolegę ]Pozdrawiam Wszystkich
Z drugiej strony - nic nie słychac o staruszkach albo przedszkolakach rozjeżdżanych na pasach przez piratujące radiowozy. Chyba nie jest tak tragicznie na naszych drogach i ulicach.
W Skandynawii społecznym obowiązkiem jest nagrywanie telefonami innych kierowców łamiacych przepisy i podsyłanie filmików na strony policji. We wspólnym interesie. No i trudno. Za to jeździ się tam po prostu wspaniale i bezpiecznie. a każdy kierowca chętnie pomoże innemu. Tylko wysikac się spokojnie nie można przy drodze, bo jeśli nie pierwsze, to drugie lub trzecie auto zatrzyma sie, a kierowca zapyta, czy potrzebna pomoc.
A co dochodzenia tzw. sprawiedliwości w naszym kraju, to mam swoje zdanie i tyle. A kto myśli, że to jest państwo prawa, to niech tak sobie myśli. Powodzenia...
P0LICJA łamie PRAWO [i myśli że jest bezkarna]
Tomko, wyluzuj
Skandynawia - to dla mnie skrajność, byc może nieco upierdliwa na codzień, ale bezpieczna, czysta i pełna życzliwych ludzi. zakablują Cię, ale z usmiechem - bo to przecież dla wspólnego dobra jakim jest jakiś tam porządek. Może to i niemiłe, ale jest w tym jakaś metoda. Na tej samej zasadzie nie łamie się przepisów drogowych, bo po to je ustanowiono, zeby ich nie łamać. Za to policjant, który spisuje uczestników stłuczki, juz po odjeździe lawet wyciąnie z bagaznika radiowozu miotłe, szuflę i worek i zamiecie szkiełka i inne drobiazgi z jezdni. Nie ma wyprzedzania na trzeciego i wielu innych głupot. A jak staniesz obok samochodu z podniesioną klapą silnika albo z linka w ręku - możesz natychmiast liczyc na pomoc. Piszę o życzliwości dla innych i zwykłej odpowiedzialności. Może inaczej rozumianej i dokuczliwej, ale ułatwiającej życie.
Z drugiej strony - południowe Włochy, Hiszpania i Turcja, gdzi musisz uważać na to co zostawiasz w aucie na widocznym miejscu, bo za chwilę tego juz nie znajdziesz. Totalny brak poszanowania dla jakichkolwiek przepisów drogowych i pełen luz. I wielu kandydatów do nagród Darwina. Może się mylę, ale - moim zdaniem - w takim własnie kierunku zmierza RP. Co uważam za chore i szkodliwe dla zwykłych ludzi. Chore jest państwo ze słabą policją, kiepskimi sądami, pocztą itp. I nie trzeba tu Hitlera.
Co do moich osobistych wykroczeń drogowych - mam ich nieco na koncie + kolekcję fotek z radarów. Jak (chyba) każdy. Mam też mały ale dość szybki i punktożerny plastikowy samochodzik, a dawniej żółte punto HGT. I nie miałem zamiaru nikogo pouczać. Po prostu - zabrałem głos w ciekawej dyskusji. Chyba temu służy to forum.
Skandynawia - to dla mnie skrajność, byc może nieco upierdliwa na codzień, ale bezpieczna, czysta i pełna życzliwych ludzi. zakablują Cię, ale z usmiechem - bo to przecież dla wspólnego dobra jakim jest jakiś tam porządek. Może to i niemiłe, ale jest w tym jakaś metoda. Na tej samej zasadzie nie łamie się przepisów drogowych, bo po to je ustanowiono, zeby ich nie łamać. Za to policjant, który spisuje uczestników stłuczki, juz po odjeździe lawet wyciąnie z bagaznika radiowozu miotłe, szuflę i worek i zamiecie szkiełka i inne drobiazgi z jezdni. Nie ma wyprzedzania na trzeciego i wielu innych głupot. A jak staniesz obok samochodu z podniesioną klapą silnika albo z linka w ręku - możesz natychmiast liczyc na pomoc. Piszę o życzliwości dla innych i zwykłej odpowiedzialności. Może inaczej rozumianej i dokuczliwej, ale ułatwiającej życie.
Z drugiej strony - południowe Włochy, Hiszpania i Turcja, gdzi musisz uważać na to co zostawiasz w aucie na widocznym miejscu, bo za chwilę tego juz nie znajdziesz. Totalny brak poszanowania dla jakichkolwiek przepisów drogowych i pełen luz. I wielu kandydatów do nagród Darwina. Może się mylę, ale - moim zdaniem - w takim własnie kierunku zmierza RP. Co uważam za chore i szkodliwe dla zwykłych ludzi. Chore jest państwo ze słabą policją, kiepskimi sądami, pocztą itp. I nie trzeba tu Hitlera.
Co do moich osobistych wykroczeń drogowych - mam ich nieco na koncie + kolekcję fotek z radarów. Jak (chyba) każdy. Mam też mały ale dość szybki i punktożerny plastikowy samochodzik, a dawniej żółte punto HGT. I nie miałem zamiaru nikogo pouczać. Po prostu - zabrałem głos w ciekawej dyskusji. Chyba temu służy to forum.
A ja w zeszłym roku pod... łem kolege kierowce do niebieskich i wcale nie mam wyrzutów sumienia, na trasie Óć - Wawa cymbał w autokarze z tablica Uwaga dzieci , wyprzedzał na ciągłej , na zakretach pod góre ,mnie mało nie zepchnął z drogi przy wyprzedzaniu itd.
W Rawie Maz. stał trzepany przez misiaków i sprawiło mi to niejaką satysfakcję .
Generalnie jestem przeciwny fotoradarom i łapaniu na 40 w szczerym polu ale eliminowaniu z dróg kretynów jak najbardziej
Popatrz z innej strony może taki telefon ratuje zycie kretyna i innych ludzi , pasażerów , pieszych ,kierowców
W Rawie Maz. stał trzepany przez misiaków i sprawiło mi to niejaką satysfakcję .
Generalnie jestem przeciwny fotoradarom i łapaniu na 40 w szczerym polu ale eliminowaniu z dróg kretynów jak najbardziej
Popatrz z innej strony może taki telefon ratuje zycie kretyna i innych ludzi , pasażerów , pieszych ,kierowców
PYRUS napisał(a):Tomko, wyluzujOk jesteś normalny myślałem tylko że 1 święty w naszym kraju zabrał głos a tu kolejna klapa.![]()
Skandynawia - to dla mnie skrajność, byc może nieco upierdliwa na codzień, ale bezpieczna, czysta i pełna życzliwych ludzi. zakablują Cię, ale z usmiechem - bo to przecież dla wspólnego dobra jakim jest jakiś tam porządek. Może to i niemiłe, ale jest w tym jakaś metoda. Na tej samej zasadzie nie łamie się przepisów drogowych, bo po to je ustanowiono, zeby ich nie łamać. Za to policjant, który spisuje uczestników stłuczki, juz po odjeździe lawet wyciąnie z bagaznika radiowozu miotłe, szuflę i worek i zamiecie szkiełka i inne drobiazgi z jezdni. Nie ma wyprzedzania na trzeciego i wielu innych głupot. A jak staniesz obok samochodu z podniesioną klapą silnika albo z linka w ręku - możesz natychmiast liczyc na pomoc. Piszę o życzliwości dla innych i zwykłej odpowiedzialności. Może inaczej rozumianej i dokuczliwej, ale ułatwiającej życie.
Z drugiej strony - południowe Włochy, Hiszpania i Turcja, gdzi musisz uważać na to co zostawiasz w aucie na widocznym miejscu, bo za chwilę tego juz nie znajdziesz. Totalny brak poszanowania dla jakichkolwiek przepisów drogowych i pełen luz. I wielu kandydatów do nagród Darwina. Może się mylę, ale - moim zdaniem - w takim własnie kierunku zmierza RP. Co uważam za chore i szkodliwe dla zwykłych ludzi. Chore jest państwo ze słabą policją, kiepskimi sądami, pocztą itp. I nie trzeba tu Hitlera.
Co do moich osobistych wykroczeń drogowych - mam ich nieco na koncie + kolekcję fotek z radarów. Jak (chyba) każdy. Mam też mały ale dość szybki i punktożerny plastikowy samochodzik, a dawniej żółte punto HGT. I nie miałem zamiaru nikogo pouczać. Po prostu - zabrałem głos w ciekawej dyskusji. Chyba temu służy to forum.
Tomkol napisał(a):Tylko weź pod uwagę że nie zawsze się da zrobić pomiar prędkości który w tym wypadku jest podstawą do podjęcia interwencji i dalszych czynności. Poza tym zobacz co sie dzieje jak jedziesz sobie ulicą i nagle ktoś ci włącza sygnały. Wiele osób jest zaskoczonych i tworzą się min. wypadki z tym związane.apr napisał(a):To teraz ja się wypowiem bo aż mnie ściska.Ale zgadzasz się koguciki sygnalik i do ataku nie prawdarz.`
Temat dobry, naprawdę.
Jako były policjant z doświadczenia mogę powiedzieć że:
po 1. sa złośliwi policjanci i będą podpuszczać żeby wlepić jak największy mandat
po 2. to że się goni za kimś z 15 km to może być z następujących powodów:
- brak możliwości dokonania pomiaru video rejestratorem
- brak możliwości do dogonienia sprawcy wykroczenia
- brak możliwości bezpiecznego podjechania i zatrzymania pojazdu i kierowcy
- okoliczności na drodze panujące uniemożliwiają dokonanie prawidłowego pomiaru lub dokonania zatrzymaniu bezpośrednio po dokonaniu wykroczenia.
po 3. widząc że ktoś łamie kilka przepisów, które powodują realne zagrożenie funkcjonariusze wykonują nagranie by móc udowodnić w sadzie że ów człowiek może nie powinien kierować pojazdem.
po 4. jak to się mówi co kraj to obyczaj, więc ciężko mi powiedzieć jakie są praktyki np w Białymstoku.
Wiem jakie są w Wawie i jakie powinny być, ale wiadomo, wychodzi jak zawsze.
Takich sytuacji jest od groma więc zanim coś stwierdzisz to proszę zapoznaj się z obowiązującymi procedurami dotyczącymi używania sygnałów świetlnych i dźwiękowych, przepisów regulujących powyższe, zasadami realizowania takich rzeczy. Jest tego dużo i szczerze wątpię czy zgłębiłeś wiedzę na ten temat. Ja się tego uczyłem kilka lat więc troszkę się lepiej orientuję tym bardziej że sam też robiłem takie rzeczy. Więc z łaski swojej jak chcesz podyskutować to poczytaj ok. pozdrawiam kolegę.
Jak to mówił "MIRO" ( Mirosław D.) " polska to dziki kraj" więc nie ma się co dziwić że tutaj jest inaczej niż za granicą.
(o\_|_/o)
vwandal napisał(a):A ja w zeszłym roku pod... łem kolege kierowce do niebieskich i wcale nie mam wyrzutów sumienia, na trasie Óć - Wawa cymbał w autokarze z tablica Uwaga dzieci , wyprzedzał na ciągłej , na zakretach pod góre ,mnie mało nie zepchnął z drogi przy wyprzedzaniu itd.Dobra dobra tu cię rozumiem nie wpadajmy w skrajności przewinienie a kamikadze i j .jeszcze nadzyndzolony może to trzeba tępić.To właśnie próbuję naświetlić .Biegać z byle donosami to idiotyzm ale najpeirw trzeba by mu było po męsku michę oklepać za dzieci wezwać policję wtedy powinni chłopcy przyjechać i oklepać mu michę za to że tak jeźdźi kierowca autobusu a na koniec wystawić mandat za przewinienia.Jeżeli ktoś się chce sam zabić nie zabraniajmy będzie mniej korków.
W Rawie Maz. stał trzepany przez misiaków i sprawiło mi to niejaką satysfakcję .
Generalnie jestem przeciwny fotoradarom i łapaniu na 40 w szczerym polu ale eliminowaniu z dróg kretynów jak najbardziej
Popatrz z innej strony może taki telefon ratuje zycie kretyna i innych ludzi , pasażerów , pieszych ,kierowców
apr napisał(a):Tomkol napisał(a):Tylko weź pod uwagę że nie zawsze się da zrobić pomiar prędkości który w tym wypadku jest podstawą do podjęcia interwencji i dalszych czynności. Poza tym zobacz co sie dzieje jak jedziesz sobie ulicą i nagle ktoś ci włącza sygnały. Wiele osób jest zaskoczonych i tworzą się min. wypadki z tym związane.apr napisał(a):To teraz ja się wypowiem bo aż mnie ściska.Ale zgadzasz się koguciki sygnalik i do ataku nie prawdarz.`
Temat dobry, naprawdę.
Jako były policjant z doświadczenia mogę powiedzieć że:
po 1. sa złośliwi policjanci i będą podpuszczać żeby wlepić jak największy mandat
po 2. to że się goni za kimś z 15 km to może być z następujących powodów:
- brak możliwości dokonania pomiaru video rejestratorem
- brak możliwości do dogonienia sprawcy wykroczenia
- brak możliwości bezpiecznego podjechania i zatrzymania pojazdu i kierowcy
- okoliczności na drodze panujące uniemożliwiają dokonanie prawidłowego pomiaru lub dokonania zatrzymaniu bezpośrednio po dokonaniu wykroczenia.
po 3. widząc że ktoś łamie kilka przepisów, które powodują realne zagrożenie funkcjonariusze wykonują nagranie by móc udowodnić w sadzie że ów człowiek może nie powinien kierować pojazdem.
po 4. jak to się mówi co kraj to obyczaj, więc ciężko mi powiedzieć jakie są praktyki np w Białymstoku.
Wiem jakie są w Wawie i jakie powinny być, ale wiadomo, wychodzi jak zawsze.
Takich sytuacji jest od groma więc zanim coś stwierdzisz to proszę zapoznaj się z obowiązującymi procedurami dotyczącymi używania sygnałów świetlnych i dźwiękowych, przepisów regulujących powyższe, zasadami realizowania takich rzeczy. Jest tego dużo i szczerze wątpię czy zgłębiłeś wiedzę na ten temat. Ja się tego uczyłem kilka lat więc troszkę się lepiej orientuję tym bardziej że sam też robiłem takie rzeczy. Więc z łaski swojej jak chcesz podyskutować to poczytaj ok. pozdrawiam kolegę.
Cieszę się że bierzesz udział w forum bo i po ten temat założyłem żeby osoby właśnie takie jak i ty naświetliły to z drugiej strony.Czytam nie mało ale o obowiązkach policji jest mało albo wcale nie ma informacji w internecie.A do szkolenia POLICJANTÓW nie mam dojścia .Chodzi mi jedynie o to żebyśmy nie byli zakładnikami niewiedzy i kogoś chęci dowalenia.Krótko ja zawiniłem ponoszę konsekwencje policjant zrobił to nieprawnie też powinie ponieść je rónierz .A proszę cię o ustosunkowanie do decyzji sądu apropo policjanta .
Jak to mówił "MIRO" ( Mirosław D.) " polska to dziki kraj" więc nie ma się co dziwić że tutaj jest inaczej niż za granicą.
Patrząc na wasze wypowiedzi widzę że temat się przyjął i jest gorący.Ale jeszcze troszkę i okaże się że mam samych wrogów .Więc chyba sam osobiście wstrzymam się od wypowiedzi bo jeszcze CBŚ się mną zajmie .Wszystkich zachęcam do dalszej dyskusji ja temat będę śledził z uwagą.Pozdrawiam 
PYRUS napisał(a):Dla mnie - problem jest sztuczny. Policjani to ludzie i ludziska.
Dokładnie . Znam kilku bardzo fajnych policjantów i służbowo i prywatnie i kilku strasznie wrednych i mendowatych. Niestety opinia bierze się od tych drugich .
Ja tak wogole nie wiem czy to ja mam takie szczescie czy o co chodzi ale policja mnie juz zatrzymywala wielokrotnie (rutynowe zatrzymania w celu ujawnienia nielegalnych używek) w roznych miejscach i o dziwnych porach. Raz mialem tylko sytuacje ze panowie tajniacy byli dosc opryskliwi ale tak to nie mam zadnych niemilych sytuacji, ba! nawet raz kiedy mnie i kumpla otoczylo z piec tajniackich radiowozow nie obylo sie bez zartow i smiechow, bylo naprawde sympatycznie

RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti
GARBCLUB
krootki vel szorti
GARBCLUB
Witam
Już się boję,że ktoś napisze HWDP
Jeżdże od 1962r. i zapłaciłem kilaka mandatów-wszystkie słusznie.
Niech policja stoi (jeżdzi) jak uważa i chce ,byleby na drogach było BEZPIECZNIE
Jeżdzę dużo i twierdzę,że na naszych drogach jest BARDZO,BARDZO NIEBEZPIECZNIE
Od dobrych paru lat nie zapłaciłem ŻADNEGO
mandatu,bo nauczyłem się jeżdzić zgodnie z przepisami.
Jedyny przepis który (jednak) łamię,to ten który ogranicza prędkośc wg.znaków pozostawionych przez kretyńskich drogowców.Jednakże przekraczam tę prędkość nieznacznie i z tzw.wyczuciem
A przy okazji takiego "przepisowego" jeżdżenia już dawno odkryłem,że takie porusznie się to prawdziwa przyjemność i relaks.A przy dobrej muzyce z radia i w miłym towarzystwie to "żyć nie umierać"
Popzdrawiam
Już się boję,że ktoś napisze HWDP
Jeżdże od 1962r. i zapłaciłem kilaka mandatów-wszystkie słusznie.
Niech policja stoi (jeżdzi) jak uważa i chce ,byleby na drogach było BEZPIECZNIE
Jeżdzę dużo i twierdzę,że na naszych drogach jest BARDZO,BARDZO NIEBEZPIECZNIE
Od dobrych paru lat nie zapłaciłem ŻADNEGO
Jedyny przepis który (jednak) łamię,to ten który ogranicza prędkośc wg.znaków pozostawionych przez kretyńskich drogowców.Jednakże przekraczam tę prędkość nieznacznie i z tzw.wyczuciem
A przy okazji takiego "przepisowego" jeżdżenia już dawno odkryłem,że takie porusznie się to prawdziwa przyjemność i relaks.A przy dobrej muzyce z radia i w miłym towarzystwie to "żyć nie umierać"
Popzdrawiam
tutuj
Sursum corda !
Sursum corda !
Zęby się relaksowć jazdą kupiłem garba wszystkim innym zawsze mi się spieszy ile koni tyle w podłodze[poza miastem ]. 
Piszesz:Poza miastem do podłogiPoza miastem jest generalnie 90.Tylko czasem trochę ponad 100,bo to Polska ma mało autrotrad ,więc możesz tylko czasem ponad 100
A więc
Jak sądzicie.Skąd u nas takie lekceważenie zasad i norm?Po co "rasujemy " silniki garbom? Czy tylko na potrzeby zawodów na zlotach?Dlaczego na "terenach miejskich"wyprzedzamy na "podwójnych ciągłych" z prędkością ponad 100?
Dlaczego tak bardzo lekceważymy pieszych i wręcz narażamy ich na kalectwo i śmierć pedząc na wsi czy w mieście grubo ponad 100. Dlaczego nie bierzemy pod uwagę biednych pieszych,którzy na tych naszych polskich,marnych poboczach,nie są przecież w stanie ocenić prędkości nadjeżdżającego samochodu i szczególnie w nocy, nie uskoczą i niewinnie zginą?
Dlaczego jesteśmy tak bezdennie głupi i po dyskotece,często po alkocholu,"zapakowawszy" samochód poza wszelką miarę,przywalamy na pierwszym lepszym zakręcie w drzewo,zabijamy,tak,ZABIJAMY
nasze koleżanki i kolegów.
Dlaczego piszemy na tym forum takie zdanie:cyt:"Żeby się relaksować jazdą kupiłem garba.Wszystkim innym zawsze mi się spieszy,ile koni w podłodze[poza miastem]-koniec cytatu.
DLACZEGO...DLACZEGO...DSLACZEGO...
Skąd się bierze tyle pogardy dla norm.(tak,POGARDY
)
Jestm bardzo ciekaw Waszego zdania
A więc
Jak sądzicie.Skąd u nas takie lekceważenie zasad i norm?Po co "rasujemy " silniki garbom? Czy tylko na potrzeby zawodów na zlotach?Dlaczego na "terenach miejskich"wyprzedzamy na "podwójnych ciągłych" z prędkością ponad 100?
Dlaczego tak bardzo lekceważymy pieszych i wręcz narażamy ich na kalectwo i śmierć pedząc na wsi czy w mieście grubo ponad 100. Dlaczego nie bierzemy pod uwagę biednych pieszych,którzy na tych naszych polskich,marnych poboczach,nie są przecież w stanie ocenić prędkości nadjeżdżającego samochodu i szczególnie w nocy, nie uskoczą i niewinnie zginą?
Dlaczego jesteśmy tak bezdennie głupi i po dyskotece,często po alkocholu,"zapakowawszy" samochód poza wszelką miarę,przywalamy na pierwszym lepszym zakręcie w drzewo,zabijamy,tak,ZABIJAMY
Dlaczego piszemy na tym forum takie zdanie:cyt:"Żeby się relaksować jazdą kupiłem garba.Wszystkim innym zawsze mi się spieszy,ile koni w podłodze[poza miastem]-koniec cytatu.
DLACZEGO...DLACZEGO...DSLACZEGO...
Skąd się bierze tyle pogardy dla norm.(tak,POGARDY
Jestm bardzo ciekaw Waszego zdania
tutuj
Sursum corda !
Sursum corda !
JA nauczyłem się jeździć także zgodnie z przepisami.
jak na tylnym siedzeniu siedzi żona i córeczka to mi wystarcza.
Po co się spieszyć, jak w sumie na trasie zaoszczędzi się 30minut?

jak na tylnym siedzeniu siedzi żona i córeczka to mi wystarcza.
Po co się spieszyć, jak w sumie na trasie zaoszczędzi się 30minut?
po 1 silniki są po to by mieć frajdę i zwiększa się ich pojemność i moc po to by POKAZAĆ SIĘ NA RÓŻNEGO RODZAJU ZLOTACH i w bezpieczny sposób pokazać umiejętności mechaników i np tunerów. Poza tym można zgodnie z przepisami się poruszać z dużym silnikiem. Czasem wystarczy to by spod świateł objechać jakiegoś szybkiego i wściekłego i nie trzeba przy tym od razu przekraczać prędkości bo wystarczy efektowny start.
po 2 też się nauczyłem jeździć zgodnie z przepisami i szczerze mówiąc mam w d..... to czy na mnie trąbią czy się to komuś podoba czy też nie. Ja jadę bezpiecznie i to jest dla mnie i dla moje rodziny najważniejsze.
po 2 też się nauczyłem jeździć zgodnie z przepisami i szczerze mówiąc mam w d..... to czy na mnie trąbią czy się to komuś podoba czy też nie. Ja jadę bezpiecznie i to jest dla mnie i dla moje rodziny najważniejsze.
(o\_|_/o)