P0LICJA łamie PRAWO [i myśli że jest bezkarna]

18 marca 2010, 21:06
Jest takie fajne pojęcie jazda defensywna (pasywna). Główny cel jechania , to dojechać szczęśliwie do celu, nie robiąc krzywdy innym i sobie. Z szacunkiem dla własnych pasażerów i innych. Może i wolniej - ale bez stresu. Co do znaków drogowych - to większoścć została ustawiona i wymalowana po to, by ułatwic życie kierowcom. Jak ktoś wymalował podwójną ciągłą linię, to miał w tym jakiś cel, a nie robił tego dla jaj.

Najbardziej wk.. mnie to, że wielu kierowców z premedytacją nie używa kierunkowskazów. Oszczędność żarówek? Lekceważenie innych? Zwykła głupota? Sam nie wiem. ale wiem ile zapłaciłem za nieuzycie kierunkowskazu w Berlinie. Sam zrobiłem sie czerwony jak burak, gdy policjant cierpliwie tłumaczył mi, że w mieście to jest duże wykroczenie, ale na autostradzie byłoby to zbrodnią i groziłoby rozbiciem wielu aut. No ale wy w PL nie macie autostrad i musicie się tego dopiero uczyć:oops:
18 marca 2010, 22:01
O policji dobrego zdania nie mam i mial nie bede...nie wiem dlaczego ale wiem ze kazde spotkanie z nimi nie wrozy nic dobrego. wiem jedno...jestem mlody i za kazdym razem wkurza mnie lekceważące i chamskie podejscie policji do mnie... jezdze od 3 lat i zaplacilem jeden mandat za predkosc we wlasnym miescie gdy na weekend majowy przyjechalem z wawy i o 22 przez swoje miasto obudzila sie we mnie na dwupasmowce warszawska jazda i zamiast 50 jechalem 84 km/h .... kontroli mialem wiele spotkan z policja itp i zawsze policjanci byli w stosunku do mnie nieuprzejmi zeby nie powiedziec chamscy ... raz przy okazji gdy w nocy wypisywał mi policjant mandat probowalem wyluzowac i nie spinac sie , nie stresowac bowiedzialem ze prosby nic nie pomoga i mandat dostane porozmawiac z nimi o niektorych absurdach na drodze i o zasadzie dzialania fotoradarow... w zaden sposob sie nie dalo... wniosek..nastepnym razem bede stal i patrzyl sie w niebo na gwiazdy a nie zamienie z nimi slowa... moze to przypadek i na takich trafilem ...moze poprostu maja swoje zdanie o mlodych kierowcach i traktuja kazdego tak samo... ja dobrego slowa o nich nie powiem.

a jazda ... nie moge powiedziec ze jestem dobrym kierowca bo zrobilem dopiero okolo 50 tys km ale w kazdym razie jesli chodzi o wykroczenia jakie popelniam to jest przede wszystkim predkosc... przyznam szczerze nigdy nie zwalniam na tyle ile pokazuja znaki...zawsze daje sobie margines 20 km/h wiecej... i jako ze jezdze niezbyt mocnym autem to wkurzajace dla mnie jest to jak kazdy przed fotoradarem zwalnia do predkosci jeszcze nizszej niz jest dozwolona albo przed samym fotoradarem naciska pedal hamulca ot tak profilaktycznie zeby nie zadzialal... a dla mnie jest to naprawde uciazliwe bo zeby potem rozpedzic sie do tych 100km/ h potrzebuje duzo czasu.
nie mam nic do ludzi jezdzacych przepisowo ale strasznie irytuje mnie w niektorych kierowcach jazda przy srodkowej linii ktorego wyprzedzanie jest nadzwyczaj uciazliwe i bezpieczne tez nie jest...nie wymagam zjezdzania na pobocze ale nie zawsze jazda przepisowa jest jazda bezpieczna tak jak w w.w przypadku... o chamstwie niektorych ktorzy jada wolno a gdy widza ze maly peugeot probuje go wyprzedzic przyspiesza nie wspomne... nie bronie siebie jako lamiacego przepisy ale daje do zrozumienia ze sa i tacy ktorzy jezdza przepisowo a niebezpiecznie...
PozdraVWiam
Bogdan
18 marca 2010, 23:42
ja lubię jeździć szybko i jeżdżę, na co dzień jeżdżę samochodem którym da się szybko jeździć i tak też go wykorzystuję, czasami zmusza mnie do tego praca a czasami bo lubię. Garba też buduję bo lubię szybko jeździć. Wszyscy u nas notorycznie łamią przepisy prędkości i to pieprz... że się jeździ przepisowo. Natomiast nie powoduje to, że nie wykazuję empatii w stosunku do innych, nie staram się być chamski, używam kierunków nawet zapierd.../ Natomiast najbardziej denerwują mnie kierowcy jadący lewym teoretycznie szybkim pasem i nie zjeżdżają z niego nawet jak mają okazję.

A z policją nie miewam problemów, trzeba być miłym i grzecznym i zachowywać się jak człowiek. Też ludzie, praca o tyle chuj... że bez poparcia społecznego co jest debilizmem, zresztą jak wiele innych pozostałości po komunie...
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
19 marca 2010, 06:44
Tomkol napisał(a):Wiedziałem o tym incydencie od dawna szukałem podstaw prawnych aż w końcu dziś udało mi się znaleźć potwierdzenie prawne w internecie.Dzielę się tym z wami żebyśmy mogli śmigać naszymi nieokiełznanymi potworami po ulicach naszych miast na równi z POLICJANTAMI .POZDRAWIAM :-D http://ntadwokaci.pl/videorejestrator.html
no nie do konca..
przepisy ograniczajace predkosc..nadal dzialaja..
a w/w artykul, mowi tylko o tym..ze Policjanci tez do tego samego KODEKSU DROGOWEGO musza sie stosowac..

sorki..ale..ameryki to tu chyba nikt nie odkryl.. :roll:

przepraszam...ale, nie rozumiem ENTUZJAZMU :-D






ps.potwierdzenie PRAWNE to tez nie jest..jest to interpretacja przepisu przez jakies biuro prawne/potwiedzeniem..bedzie jakis mandat ddla Policjanta, lub..wyrok sadu.. w/g mnie tez bylby sluszny..
ale, moze sa jakies przepisy, o ''koniecznosci nadzwyczajnej
''..o ktorej w/w prawnicy w ''swojej'' interpretacji nie wspomnieli.. :-D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
19 marca 2010, 10:26
Sądzę, że wymądrzanie się przy policjantach - prawie zawsze da odwrotny skutek. Oczywiście interpretacje przepisów mogą być różne, z tym, że procesowanie się gdy po drugiej stronie mamy funkcjonariuszy policji...raczej karkołomna, nieopłacalna, długotrwała i mocno niepewna co do pozytywnego rozstrzygnięcia sprawa.
19 marca 2010, 10:44
d.bois napisał(a):Sądzę, że wymądrzanie się przy policjantach - prawie zawsze da odwrotny skutek. Oczywiście interpretacje przepisów mogą być różne, z tym, że procesowanie się gdy po drugiej stronie mamy funkcjonariuszy policji...raczej karkołomna, nieopłacalna, długotrwała i mocno niepewna co do pozytywnego rozstrzygnięcia sprawa.

amen
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
19 marca 2010, 12:57
d.bois napisał(a):procesowanie się gdy po drugiej stronie mamy funkcjonariuszy policji...raczej karkołomna, nieopłacalna, długotrwała i mocno niepewna co do pozytywnego rozstrzygnięcia sprawa.

Nie koniecznie. Policjanci często wychodzą z założenia , że mają tak duży autorytet iż nikt z zatrzymanych nie będzie protestować co do stawianych zarzutów i przedstawionej kary, bo policjant przecież nie może się mylić. Otóż nie. Jak ktoś wcześniej napisał przydatnym może być nagranie takiej rozmowy policjant vs kierowca. W moim przypadku byłem pewien , że mandat nie ma jakichkolwiek podstaw prawnych i policjant jeszcze ze cztery razy się mnie pytał czy jestem pewien , że go nie przyjmuję ( być może sam wiedząc , że to nie ma sensu , ale głupio było mu odpuścić ? ) . Trochę wiary w siebie koledzy kierowcy. Już po pierwszej rozprawie zostałem oczyszczony ze stawianych mi zarzutów gdyż nie miały podstawy prawnej. Jedna szybka 45 minutowa rozprawa , 0 kosztów z mojej strony , a satysfakcja - bezcenna :-D

Ok, wiadomo jeśli ktoś popełnia ewidentne wykroczenie np przekroczenie prędkości itp . Sądzić się nie ma sensu , ale ... Jeśli dowali nam pan szanowny policjant najwyższy mandat , wtedy jak najbardziej mamy prawo się posprzeczać przed Wysokim Sądem. Bo niby czemu ma być najwyższy ? Jest tyle możliwości ile ludzi. Podstawa to wyczuć sytuację.
19 marca 2010, 13:20
Dlatego napisałem, że to z reguły da skutek odwrotny i będzie przypominać kopanie się z koniem ;) pomijając wszystkie, jednak rzadziej zdarzające się, ewidentne przypadki gdy wykroczenia nie ma ;)
19 marca 2010, 13:56
Jesli sie nie myle, to zeby nagrac taka rozmowe, powinienes najpierw spytac sie policjanta czy sie zgadza. A juz prawie na pewno nie mozesz uzyc w zadnym postepowaniu nagrania, na ktore druga strona sie nie zgodzi. Za to mozliwe, ze mozesz sam zostac ukarany, za nagrywanie. Wiec bylbym ostrozny.

Ale to czcza dyskusja. Ciekawa i wazna informacja to jest ta:

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/407251,…wyklucza_mandat.html

Chcialoby sie powiedziec "wreszcie". Ile lat tego trzeba bylo czekac, zeby ktos wreszcie jasno powiedzial ze to jawne bezprawie? Przeciez wystawianie mandatu za przekroczenie predkosci za to, ze ktos nie powiedzial kto prowadzil jego samochod to absurd.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 marca 2010, 10:09
To ja wam opiszę moją sytuację, dzięki której zarobiłem 4 pinkty karne i kaskę.

Sytuacja miała miejsce jesienią ok godz. 17.00. Wyjeżdżając z Bydgoszczy w stronę Koszalina moją Alfa Romeo Spider, jechałem za dwoma pojazdami lewym pasem ruchu. W pewnym momencie wyprzedzając opla vectrę c zorientowałem się, że jest to pojazd z wideorejestratorem. W zwiazku z tym zwolniłem i schowałem się za ten pojazd. Jechałem tak ok 15 km (dwa samochody, za którymi jechałem, pojechały dalej), po czym opel vectra zjechał. ja tym samym kontynuowałem jazdę w granicach 90-100km/h. Po przejechanych 23 km, gdy wjeżdżałem na teren zabudowany zobaczyłem za soba owego opla. Niestety wjechałem na teren zabudowany z prędkością 70km/h i wtedy to policja zapaliła koguty i zmusiła mnie do zjechania na pobocze. Wiem, że popełniłem wykroczenie i mandat mi się należy, ale na moje pytanie "dlaczego panowie nie pojechaliście za tamtymi dwoma? uzyskałem odpowiedź, że pan taki młody i ma takie auto...". Twierdzę więc, że nadużywnie przepisów ze strony policji jest stosowane bardzo często i nie ma wpływu na poprawienie bezepieczeństwa, tylko wyłudzaniu kasy...
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl
21 marca 2010, 16:23
Z jednej strony zgadzasz się co do tego, że popełniłeś wykroczenie, z drugiej jesteś rozgoryczony, że nie pojechali za tymi dwoma przed Tobą...to akurat był kiepski argument ;)
Jak rozumiem patrol nie kontrolował Twojej jazdy pod kątem ewentualnych wykroczeń całych 23 km? Więc cóż, nie miałeś farta i tyle. Twierdzisz, że to nadużycie prawa, funkcji? Rozumiem rozgoryczenie z powodu mandatu, ale to chyba za daleko idący wniosek ;)
21 marca 2010, 21:50
[quote:(kontakt usunięty)="tutuje"]Piszesz:Poza miastem do podłogiPoza miastem jest generalnie 90.Tylko czasem trochę ponad 100,bo to Polska ma mało autrotrad ,więc możesz tylko czasem ponad 100 :-)
A więc :wink:
Jak sądzicie.Skąd u nas takie lekceważenie zasad i norm?Po co "rasujemy " silniki garbom? Czy tylko na potrzeby zawodów na zlotach?Dlaczego na "terenach miejskich"wyprzedzamy na "podwójnych ciągłych" z prędkością ponad 100?
Dlaczego tak bardzo lekceważymy pieszych i wręcz narażamy ich na kalectwo i śmierć pedząc na wsi czy w mieście grubo ponad 100. Dlaczego nie bierzemy pod uwagę biednych pieszych,którzy na tych naszych polskich,marnych poboczach,nie są przecież w stanie ocenić prędkości nadjeżdżającego samochodu i szczególnie w nocy, nie uskoczą i niewinnie zginą?
Dlaczego jesteśmy tak bezdennie głupi i po dyskotece,często po alkocholu,"zapakowawszy" samochód poza wszelką miarę,przywalamy na pierwszym lepszym zakręcie w drzewo,zabijamy,tak,ZABIJAMY :!: nasze koleżanki i kolegów.
Dlaczego piszemy na tym forum takie zdanie:cyt:"Żeby się relaksować jazdą kupiłem garba.Wszystkim innym zawsze mi się spieszy,ile koni w podłodze[poza miastem]-koniec cytatu.
DLACZEGO...DLACZEGO...DSLACZEGO...
Skąd się bierze tyle pogardy dla norm.(tak,POGARDY :!: )

Jestm bardzo ciekaw Waszego zdania[/quote:(kontakt usunięty)]Bo takie jest zasrane życie, po prostu czas to pieniądz i pogoń wyłącznie za pieniądzem .[Zgadzam się może być przez to krótkie] .Tak na marginesie miałem w zeszłym roku pierwsze 3 dni urlopu od 10 lat które udało mi się spędzić wyłącznie z rodziną . :cry:
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
21 marca 2010, 22:18
gino napisał(a):
Tomkol napisał(a):Wiedziałem o tym incydencie od dawna szukałem podstaw prawnych aż w końcu dziś udało mi się znaleźć potwierdzenie prawne w internecie.Dzielę się tym z wami żebyśmy mogli śmigać naszymi nieokiełznanymi potworami po ulicach naszych miast na równi z POLICJANTAMI .POZDRAWIAM :-D http://ntadwokaci.pl/videorejestrator.html
no nie do konca..
przepisy ograniczajace predkosc..nadal dzialaja..
a w/w artykul, mowi tylko o tym..ze Policjanci tez do tego samego KODEKSU DROGOWEGO musza sie stosowac..
sorki..ale..ameryki to tu chyba nikt nie odkryl.. :roll:

przepraszam...ale, nie rozumiem ENTUZJAZMU :-D
No na pewno ameryki nie odkryłem .Ale jak by cię podsumowali na np 26 pkt bezprawnie zdobyte szukałbyś pomocy.[w tym momencie warto wiedzieć że można spróbować zaznaczam spróbować zatrzymać prawo jazdy po przez sąd].Dowody uzyskane bezprawnie według polskiego prawa nie mogą byc wykorzystywane przynajmniej w teorii .

ps.potwierdzenie PRAWNE to tez nie jest..jest to interpretacja przepisu przez jakies biuro prawne/potwiedzeniem..bedzie jakis mandat ddla Policjanta, lub..wyrok sadu.. w/g mnie tez bylby sluszny..
ale, moze sa jakies przepisy, o ''koniecznosci nadzwyczajnej
''..o ktorej w/w prawnicy w ''swojej'' interpretacji nie wspomnieli.. :-D
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=

← Luźne dyskusje