rafaal111 napisał(a):Mam dokladnie ten sam problem. Przeplyw przeplyw podgrzewacza udroznilem silnik zasysa cieple powietrze, caly uklad wydechowy nowy. Nie mam gwizdkow mam zoom tube. Jedyne co zauwazylem to rozbierajac stary wydech srednice otworow pod nagrzewnice i gwizdki sa wieksze i mimo nowych kolorynek trzeba stosowac paste. Gwizdek skecony do konca da sie wyciagnac reke bez problemu.silnik ma 5 tys. km jest po generalce i wsio nowe.......zastanawia mnie czemu jak puszcze i dodam gazu silnik nie ciągnie i dopiero po chwili jedzie dalej pompka przyspieszacza zapłonu działa przyspieszacz w gaźniku tez sika teraz pytanie może za dużo i zalewa??????
Jest jeszcze jedna sprawa ale malo kto o niej pamieta. Uszczelki pod samym dolotem (Kolektor dolotowy-glowica) o ile sa przynajmniej w 1200 powinno sie zmienic takze na nowe. Calosc wydechu i kolektora dolotowego powinna byc skrecana rownomiernie tak zeby calosc rownomiernie sie ulozyla.
zamarzajacy kolektor
tez sie z tym bujałem od jesieni. Pomogła wymiana gaźnika. Na wszystkie strony juz cudowałem. mniej, czy wiecej zawsze sie przydławiał.
spróbuj wiec innego gaźnika
spróbuj wiec innego gaźnika

Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Łysy napisał(a):tez sie z tym bujałem od jesieni. Pomogła wymiana gaźnika. Na wszystkie strony juz cudowałem. mniej, czy wiecej zawsze sie przydławiał.mam 4 i każdy ma jakieś swoje jazdy
spróbuj wiec innego gaźnika
kombinuj, mi dzisiaj sie udało opaniwac sytuacje w miare na tym co wymieniłem 

Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego