Szkoła jazdy :)

22 marca 2010, 11:28
Witam wszystkich po dłuższej przerwie :)

Pojawiam się z 2 prośbami :)

1. Czy ktoś może polecić mi dobrą szkołę jazdy w Warszawie? Pomijając komerchę imoli itp? :)

2. Powoli się rozglądam za garbem, więc jakby ktoś widział coś ciekawego proszę o info :-D
22 marca 2010, 11:41
Malinka napisał(a):1. Czy ktoś może polecić mi dobrą szkołę jazdy w Warszawie? Pomijając komerchę imoli itp? :)

A Ty nie masz prawka?? Wydawało mi sie ze masz.. Moze mi sie wydawało
Malinka napisał(a):2. Powoli się rozglądam za garbem, więc jakby ktoś widział coś ciekawego proszę o info :-D

ile masz kasy i czego szukasz??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
22 marca 2010, 11:46
Mam prawko :)
Zapomniałam dodać - chodzi mi o kategorię A. B robiłam w babskiej i bardzo sobie chwalę, ale chyba wolałabym żeby na moto jednak uczył mnie facet.

Kasa - ok 8 tys (max 10 tys) bo będzie trzeba trochę włożyć na bank.
Szukam czegoś co pojeździ bez większych przeszkód ten sezon. Jeśli chodzi o rocznik - mniej więcej do '69.
22 marca 2010, 12:06
Malinka napisał(a):Mam prawko :)
Zapomniałam dodać - chodzi mi o kategorię A.

no fakt, ze to dosyć istotny szczególik :D

masz wiadomośc na PW :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
22 kwietnia 2010, 15:55
W związku z tym, że to mój temat pozwolę sobie go zaśmiecić :-D

Zaczynam jazdy, więc chciałam uprzejmie donieść o konieczności zachowania szczególnej ostrożności :-D :-D :-D

Trzymajcie kciuki :wink:
22 kwietnia 2010, 16:00
Malinka napisał(a):W związku z tym, że to mój temat pozwolę sobie go zaśmiecić :-D

Zaczynam jazdy, więc chciałam uprzejmie donieść o konieczności zachowania szczególnej ostrożności :-D :-D :-D

Trzymajcie kciuki :wink:
Na razie nie ma sie czego obawiać,chyba,że ktoś wjedzie na plac manewrowy :wink:
Nieznośna lekkość butów
22 kwietnia 2010, 16:09
Ostatecznie zdecydowałam się na Imolę :roll: Czyli komerchę, o której pisałam, że się przed nią zapieram rękoma i nogami :wink: Powody były 2:

1. możliwość zrobienia teorii w trybie przyspieszonym (normalnie w trybie szybkim trwa to u niech5 dni pon-pt 18-21.30) a przede wszystkim dogadania z instruktorem, że jeśli masz jakąkolwiek inną kategorię prawa jazdy nie musisz na większości być osobiście :) bo 85% to powtórki :) (w innych szkołach są to 4-6 tyg niestety)
2. okazało się, że instruktor jest dobrym znajomym, więc mam nadzieję, że się nie zabiję od razu :wink: i że on wykaże dużą dozę cierpliwości :) a co najważniejsze będzie jeździł ze mną na jednym moto (przynajmniej na początku) 8)

Czas trwania też miał duże znaczenie jeśli chodzi o Imolę bo kursy zaczynają się praktycznie co drugi dzień (a nie tak jak u Tomka Kulika dopiero od połowy maja) a jak wiadomo sezon najdłuższy nie jest :? Koszt - jak wszędzie czyli 1000 PLN.

Jeśli kurs zaczynałby się wcześniej wybrałabym szkołę Kulika zdecydowanie bo słyszałam o niej tylko dobre opinie.
22 kwietnia 2010, 16:11
ADI napisał(a):
Malinka napisał(a):W związku z tym, że to mój temat pozwolę sobie go zaśmiecić :-D

Zaczynam jazdy, więc chciałam uprzejmie donieść o konieczności zachowania szczególnej ostrożności :-D :-D :-D

Trzymajcie kciuki :wink:
Na razie nie ma sie czego obawiać,chyba,że ktoś wjedzie na plac manewrowy :wink:

chyba, że nie uda mi się na nim pomieścić :wink:
a już słyszałam o takich przypadkach kiedy instruktor nie zdążył "złapać" spanikowanego kursanta :-D A wtedy nie będę panować nad nowym wehikułem :wink:
22 kwietnia 2010, 17:33
Malinka napisał(a):Ostatecznie zdecydowałam się na Imolę :roll: Czyli komerchę, o której pisałam, że się przed nią zapieram rękoma i nogami :wink: Powody były 2:

1. możliwość zrobienia teorii w trybie przyspieszonym (normalnie w trybie szybkim trwa to u niech5 dni pon-pt 18-21.30) a przede wszystkim dogadania z instruktorem, że jeśli masz jakąkolwiek inną kategorię prawa jazdy nie musisz na większości być osobiście :) bo 85% to powtórki :) (w innych szkołach są to 4-6 tyg niestety)
2. okazało się, że instruktor jest dobrym znajomym, więc mam nadzieję, że się nie zabiję od razu :wink: i że on wykaże dużą dozę cierpliwości :) a co najważniejsze będzie jeździł ze mną na jednym moto (przynajmniej na początku) 8)

Czas trwania też miał duże znaczenie jeśli chodzi o Imolę bo kursy zaczynają się praktycznie co drugi dzień (a nie tak jak u Tomka Kulika dopiero od połowy maja) a jak wiadomo sezon najdłuższy nie jest :? Koszt - jak wszędzie czyli 1000 PLN.

Jeśli kurs zaczynałby się wcześniej wybrałabym szkołę Kulika zdecydowanie bo słyszałam o niej tylko dobre opinie.
Też robiłem w Imoli i w sumie nie mam powodów do narzekania. Też wybrałem teorię w trybie szybkim ( jeden weekend ale od rana do wieczora ) bo zależało mi na tym,żeby się wyrobić przed pierwszymi śniegami z egzaminem ( a zaczynałem jakoś koniec września) i udało się.Na pewno można nauczyć się zdawać egzamin :wink:
Nieznośna lekkość butów
22 kwietnia 2010, 18:25
ADI napisał(a):
Malinka napisał(a):Ostatecznie zdecydowałam się na Imolę :roll: Czyli komerchę, o której pisałam, że się przed nią zapieram rękoma i nogami :wink: Powody były 2:

1. możliwość zrobienia teorii w trybie przyspieszonym (normalnie w trybie szybkim trwa to u niech5 dni pon-pt 18-21.30) a przede wszystkim dogadania z instruktorem, że jeśli masz jakąkolwiek inną kategorię prawa jazdy nie musisz na większości być osobiście :) bo 85% to powtórki :) (w innych szkołach są to 4-6 tyg niestety)
2. okazało się, że instruktor jest dobrym znajomym, więc mam nadzieję, że się nie zabiję od razu :wink: i że on wykaże dużą dozę cierpliwości :) a co najważniejsze będzie jeździł ze mną na jednym moto (przynajmniej na początku) 8)

Czas trwania też miał duże znaczenie jeśli chodzi o Imolę bo kursy zaczynają się praktycznie co drugi dzień (a nie tak jak u Tomka Kulika dopiero od połowy maja) a jak wiadomo sezon najdłuższy nie jest :? Koszt - jak wszędzie czyli 1000 PLN.

Jeśli kurs zaczynałby się wcześniej wybrałabym szkołę Kulika zdecydowanie bo słyszałam o niej tylko dobre opinie.
Też robiłem w Imoli i w sumie nie mam powodów do narzekania. Też wybrałem teorię w trybie szybkim ( jeden weekend ale od rana do wieczora ) bo zależało mi na tym,żeby się wyrobić przed pierwszymi śniegami z egzaminem ( a zaczynałem jakoś koniec września) i udało się.Na pewno można nauczyć się zdawać egzamin :wink:

Szczerze mówiąc na nic więcej nie liczę :wink: I nie oczeiwałabym niczego więcej po żadnej szkole jazdy i tych szalonych 20 godzinach praktyki :wink: 8)
22 kwietnia 2010, 18:34
Malinka napisał(a):
ADI napisał(a):
Malinka napisał(a):Ostatecznie zdecydowałam się na Imolę :roll: Czyli komerchę, o której pisałam, że się przed nią zapieram rękoma i nogami :wink: Powody były 2:

1. możliwość zrobienia teorii w trybie przyspieszonym (normalnie w trybie szybkim trwa to u niech5 dni pon-pt 18-21.30) a przede wszystkim dogadania z instruktorem, że jeśli masz jakąkolwiek inną kategorię prawa jazdy nie musisz na większości być osobiście :) bo 85% to powtórki :) (w innych szkołach są to 4-6 tyg niestety)
2. okazało się, że instruktor jest dobrym znajomym, więc mam nadzieję, że się nie zabiję od razu :wink: i że on wykaże dużą dozę cierpliwości :) a co najważniejsze będzie jeździł ze mną na jednym moto (przynajmniej na początku) 8)

Czas trwania też miał duże znaczenie jeśli chodzi o Imolę bo kursy zaczynają się praktycznie co drugi dzień (a nie tak jak u Tomka Kulika dopiero od połowy maja) a jak wiadomo sezon najdłuższy nie jest :? Koszt - jak wszędzie czyli 1000 PLN.

Jeśli kurs zaczynałby się wcześniej wybrałabym szkołę Kulika zdecydowanie bo słyszałam o niej tylko dobre opinie.
Też robiłem w Imoli i w sumie nie mam powodów do narzekania. Też wybrałem teorię w trybie szybkim ( jeden weekend ale od rana do wieczora ) bo zależało mi na tym,żeby się wyrobić przed pierwszymi śniegami z egzaminem ( a zaczynałem jakoś koniec września) i udało się.Na pewno można nauczyć się zdawać egzamin :wink:

Szczerze mówiąc na nic więcej nie liczę :wink: I nie oczeiwałabym niczego więcej po żadnej szkole jazdy i tych szalonych 20 godzinach praktyki :wink: 8)
A jaki motor planujesz?
Nieznośna lekkość butów
22 kwietnia 2010, 19:04
Hmm...
No więc wygląda to tak, że początkowo planowałam Kawasaki Ninja 250R ale w związku z tym, że podobno jest to zakup drogi i totalnie bezsensowny ze względu na to, że może 1 sezon będę chciała tym jeździć... Myślę o Kawasaki Ninja tudzież Hondzie CBR (powiedzmy do pojemności 600 cm3 co by się nauczyć i nie zabić "za bardzo").

Kiedyś w przyszłości Honda Hornet :) o taka :)
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M1772088
Też 600 ale jaka cudna... :roll: :-D
23 kwietnia 2010, 10:01
Ja bym polecał jednak coś mniejszego jeżeli wcześniej nie jeździłaś chociaż na komarku:). Tym bardziej że płeć piękna z reguły ma trochę mniej siły:) Mi bardzo fajnie jeździło się np na suzuki gs500, bardzo fajny motorek do nauki lekki i fajnie się prowadzi.

← Luźne dyskusje