Szkoła jazdy :)

10 sierpnia 2010, 10:31
Dziwi mnie, ze ktos, kto odbyl kurs na prawo jazdy, zdal egzaminy i do tego jezdzi juz pewnie pare lat nie wie, ze rozgladanie sie jest jednym z podstawowych obowiazkow kierowcy. Ciekaw jestem jak bez tego prowadzisz samochod (czy cokolwiek).
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 sierpnia 2010, 13:12
qubek napisał(a):Dziwi mnie, ze ktos, kto odbyl kurs na prawo jazdy, zdal egzaminy i do tego jezdzi juz pewnie pare lat nie wie, ze rozgladanie sie jest jednym z podstawowych obowiazkow kierowcy. Ciekaw jestem jak bez tego prowadzisz samochod (czy cokolwiek).

ale wkurzajace jest jak stoisz w korku i raz cie motorem mija z lewej strony i uciekasz do prawej zeby byc milym a drugi ci podjedzie z drugiej i znowu mu ustepuj. bezsens. nie zganiac winy na kierowcow samochodow bo motocyklisci uwazaja ze wszystko im wolno.z calym szacunkiem wiem ze motorem fajniej w korku bo szybciej ale nie zwalnia ich z myślenia .
PozdraVWiam
Bogdan
10 sierpnia 2010, 13:20
Mysle, ze tych którzy sie zwalniaja z myslenia, reukuje selekcja naturalna.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
10 sierpnia 2010, 14:12
Nie Lysy - Ci ktorzy sie zwalniaja z myslenia, "redukuja" czesto innych, obcych ludzi - na tym polega problem.

Bogdan - nie, nie jest dla mnie wkurzajace, ze jak stoje w korku, to motocyklisci nie musza stac tak samo jak ja.
Oczywiscie wiem, ze prawdziwego Polaka wkurze nie to, ze sam ma zle, tylko to, ze inni maja lepiej, ale ja musze miec chyba nie do konca polskie pochodzenie, bo uwazem ze to nie jest normalne.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 sierpnia 2010, 14:31
qubek napisał(a):Bogdan - nie, nie jest dla mnie wkurzajace, ze jak stoje w korku, to motocyklisci nie musza stac tak samo jak ja.
Oczywiscie wiem, ze prawdziwego Polaka wkurze nie to, ze sam ma zle, tylko to, ze inni maja lepiej, ale ja musze miec chyba nie do konca polskie pochodzenie, bo uwazem ze to nie jest normalne.

ja nie mowie ze mnie wkurza stanie w korkach bo to na wlasne zyczenie lubie jezdizc samochodem i stoje w korku zamiast jechac innym srodkiem lokomocji bo mam taka mozliwosc ale z tego wszystkiego ze chce byc zbyt pomocny dla tych kierowcow to wkurza mnie ich jezdzenie slalomem. jednemu zrobisz miejsce po lewej a drugi ci bedzie sie wkurzal ze z prawej ma malo miejsca i juz takich cwaniaczkow wymachujacych rekami spotkalem.
PozdraVWiam
Bogdan
10 sierpnia 2010, 14:36
A mnie stanie w korkach wkurza. Ale nie wyladowuje zlosci na tych, ktorzy moga je ominac.

Nie chcesz sie usuwac, to jedz normalnie srodkiem pasa.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 sierpnia 2010, 15:20
Qbek dobrze powiedziane z tym rozglądaniem się.
Zawsze się rozglądałam prowadząc auto a teraz rozglądam się 2 razy więcej (a motocyklem 3 razy więcej).
A te naklejki mają sens - bo tak się składa, że na własnym przykładzie mogę stwierdzić, że wcześniej nie zwracałam aż takiej uwagi na motocyklistów(a jak przekonają chociaż kilka osób do zerknięcia w lusterko to tylko na plus to wyjdzie).
Czy jest coś w tym złego, że się pamięta o innych uczestnikach ruchu? Raczej nie bardzo - a Ci konkretni są nieco bardziej narażeni na obrażenia jakby nie było.

Mnie samą drażnią motocykliści, którym się załącza "nieśmiertelność" - ale to nie znaczy, że mam nie uważać itd itp.

Co do stania w korku - skoro mogą to niech jadą :)
Wyobrażacie sobie ile dłuższe byłyby te korasy, gdyby każdy motocyklista stanął tak jak samochód i czekał?
Trzeba też na plusy dla kierowców aut patrzeć ;)
Ja sama jak mogę zjadę - jak nie to nie i nie mam wyrzutów sumienia.

Mają pasję - tak samo jak Garbusiarze i ja to szanuję.
Ale sercem zostaję jednak z garbusami.
12 sierpnia 2010, 10:17
Qubek, raczej nie zrozumiałeś o co mi chodziło ( może niedokładnie się wyraziłem)
chodzi mi o to, że normalnie prowadząc patrzę w lusterka, sprawdzam sytuację za mną, nie zmieniam pasa bo mam przeciez migacz tylko ustępuję miejsca jadącemu swoim pasem, ale dleczego mam sprawdzać czy jakiś matoł na autostradzie wyprzedza mnie usiłując się zmieścić między mną na prawym pasie a linią wyznaczającą pobocze- bo akurat lewy pas jest zajęty, a jazda poboczem zabroniona ](*,) (tak mi się tłumaczył na parkingu, gdy spotkaliśmy się 10 min później :-k )
specjalnie dopisałem, że jazda w korkach to inna sprawa, ale w normalnym ruchu, z normalnymi kierowcami nie widzę potrzeby SPECJALNEGO traktowania motocyklistów!
mają tyle samo praw i OBOWIĄZKÓW co Ty, ja i każdy inny na drodze stąd te naklejki to dla mnie takie immunitety poselskie
"ja motocyklista jadę byle jak, a ty w samochodzie rozglądaj się dodatkowo i nie przeszkadzaj mi ( a wręcz pomagaj-usuwając się) w łamaniu przepisów"
garbaci górą!!!
12 sierpnia 2010, 11:03
arturo, kazdy kierowca (niezaleznie od tego czy prowadzi samochod, motocykl, tira czy traktor) musi brac pod uwage idiotow (niezaleznie od tego czy prowadza oni samochod, motocykl, tira czy traktor) i specjalnie sie rozgladac czy jakis nie nadjezdza. Idiota nie mysli i albo go w tym mysleniu zastapisz, albo dojdzie do wypadku. I co z tego ze nie z twojej winy?

A co do intencji naklejek to nie jestem ich autorem ani takich nie mam, ale IMO chodzi raczej o to, zeby uwazac na motocyklistow normalnie wyprzedzajacych (np Ty jedziesz pasem prawym, inny samochod - lewym, a motocykl przejezdza miedzy wami). Bo ja, nie posiadajac motocykla ani prawa jazdy na niego, a wiec nie jezdzac motocyklem widzialem jednak od cholery przypadkow zajechania drogi w takiej wlasnie sytuacji. Sa tez co roku dziesiatki czy tez setki wypadkow gdy samochod wymusza na motocyklu pierwszenstwo na lewoskrecie. Bo jest wiekszy. Bo ktos "nie zauwazyl", itd. I w tym kontekscie widze te naklejki.

I sorry, ale wsciekanie sie na te naklejki potrafie wytlumaczyc tylko pieniactwem kogos, ktorego wkurza ze ktos moze sobie pojechac, jak on stoi. Cos co widuje w korkach prawie codziennie, choc fakt ze coraz zadziej. Ale mieszkam w Warszawie, gdzie jest inaczej.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 sierpnia 2010, 20:41
to nie pieniactwo, ani złość na innych, sam stojąc w korku stoję tak, żeby skutery i motocykle mogły przejechać obok, ale wtedy jakoś specjalnie nie muszę na nich uważać (sam jeździłem kilka lat jednośladami -różnymi - od maleńkiej Sfery, po wspomniane Ducati)
mój wywód dotyczył normalnych warunków drogowych i zwyczajnej odpowiedzialności wszystkich prowadzących- bez wyjątku
garbaci górą!!!
12 sierpnia 2010, 20:53
i dyskusja zmierzy do niczego . jedziesz samochodem to rob wszystko zeby nie przeszkodzic motocyklistom a oni niech jezdza jak chca. ...
a czy nie jest przypadkiem tak ze takie mijanie motocyklistow i jezdzenie miedzy samochodami jest zabronione? czy oni maja inne przepisy? bo jak robilem prawko na motor to o niczym takim mi nie mowili...
motorami jezdzilem niewiele to fakt ale glupim rowerem jezdzilem po ulicy z innymi uczestnikami i zawsze uwazalem siebie jakbym jezdzil samochodem. stalem normalnie na pasie nikogo nie wyprzedzając a ustepowalem samochodom gdy mnie wyprzedzali. wiem ze to nie jest dobre porownanie bo motor a rower to co innego ale nie zganiajmy winy na kierowcow samochodow bo nawet takie mijanie w korkach samochodow poprzez motocyklistow miedzy samochodami to nie jest zgodne z przepisami. nie mam nic do tego ale niech tez czasami myślą co robią. z mojej strony koniec dyskusji , do motocyklistow nic nie mam ani do ich szybszego przemieszczania sie w korkach byle z głową. a co do warszawskich korków i idiotów kierowców to tak poza tematem wiekszosc tych najwiekszych cwaniakow to nie rodowici warszawiacy a ci przyjezdni ktorzy uwazaja sie za warszawiakow ( czytaj ludzi z malych miast przyujezdzajacych studiowac, pracowac i zyc pozniej w wawie - zamelduje sie taki w wawie kupi samochod i czuje sie warszawiakiem jakich malo... wiem co mowie bo widze w rodzinie jak szwagrowi odbija )
PozdraVWiam
Bogdan
12 sierpnia 2010, 21:09
Bogdan napisał(a): bo nawet takie mijanie w korkach samochodow poprzez motocyklistow miedzy samochodami to nie jest zgodne z przepisami. )
Mylisz się.
Nieznośna lekkość butów
13 sierpnia 2010, 09:20
Bogdan

Tzw pierwsze primo - Twoje zdanie i przeszkadzaniu. Jedziesz samochodem - rob wszystko zeby innym uzytkownikom drogi nie przeszkadzac. No owszem. Uwazasz ze jest w tym cos dziwnego?

Tzw drugie primo - twoj powyzszy post pokazuje twoja nieznajomosc przepisow ruchu drogowego. Proponuje, zanim sie znowu zaczniesz na kogos denerwowac, troche sie poduczyc. Zwlaszcza ze jestes kierowca i nie znajac przepisow mozesz powodowac zagrozenie dla siebie i innych.

Tzw trzecie primo - przeczytaj jeszcze raz swoj tekst o "prawdziwych, rodowitych warszawiakach". Tak szczerze - czy nie uwazasz ze jest z lekka buracki? Nie wiem jaki jest twoj rodowod (7 pokolen wstecz) ale wydaje mi sie, ze to raczej nie ma znaczenia.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 sierpnia 2010, 10:52
qubek napisał(a):Bogdan

Tzw pierwsze primo - Twoje zdanie i przeszkadzaniu. Jedziesz samochodem - rob wszystko zeby innym uzytkownikom drogi nie przeszkadzac. No owszem. Uwazasz ze jest w tym cos dziwnego?

nie wiem juz jak to wytlumaczyc... ok wyjde na lajze ale to nic ... jezdze samochodem slabszym od innych ? staram sie im zjezdzac a nie jezdzic srodkiem i nie dawac sie wyprzedzac, robie co moge zeby szybszym kierowcom ustępować.
qubek napisał(a):Tzw drugie primo - twoj powyzszy post pokazuje twoja nieznajomosc przepisow ruchu drogowego. Proponuje, zanim sie znowu zaczniesz na kogos denerwowac, troche sie poduczyc. Zwlaszcza ze jestes kierowca i nie znajac przepisow mozesz powodowac zagrozenie dla siebie i innych.

OK moze i jestem kiepskim kierowca ale uwazam za złe gdy jade lewym pasem na dwupasmówce i wyprzedzam samochod a srodkiem nas wyprzedza motocyklista bo mu sie spieszy to jest dla mnie chore. nie mam takiego przyspieszenia jak on ale nie zajezdzam mu drogi tylko jak kazdy uzytkownik wyprzedzam auto to taki motocyklista moze poczekac i wyprzedzic normalnie a nie pchac sie srodkiem? czy to tez robie zle ?? to jest niezalezne ode mnie ze zbliza sie szybko i gdy ja wyprzedzam samochod to go nie ma a gdy jestem na rowni z tym autem na dwoch pasach to on juz jest przy mnie. o ten debilizm mi chodzi. i tez o to ze w korku dlaczego jeden motocyklista omija mnie z lewej gdzie ma duzo miejsca a drugi sie pcha z prawej i jemu znowu musze zjezdzac ? tego tez nie rozumiem i uwazam za glupie.
qubek napisał(a):Tzw trzecie primo - przeczytaj jeszcze raz swoj tekst o "prawdziwych, rodowitych warszawiakach". Tak szczerze - czy nie uwazasz ze jest z lekka buracki? Nie wiem jaki jest twoj rodowod (7 pokolen wstecz) ale wydaje mi sie, ze to raczej nie ma znaczenia.

a to bylo juz poruszenie poza tematem i nie wiem na ile zostalo dobrze zinterpretowane. wielu ludzi mowi ze warszawiacy to buraki jezdzic nie potrafia i cwaniaki a w rzeczywistosci to ci przyjezdni ktorzy od niedawna sa Warszawiakami robia sie najgorsi. tu mozna duzo dyskutowac o tym i pewnie moga sie ludzie czuc urazeni ale nawet jesli moje zycie ulozy sie tak ze zostane w Warszawie to nigdy nie bede uwazal sie za Warszawiaka jak to coniektórzy chca byc. przytoczylem szwagra ktory pracuje w wawie zameldowal sie w wawie , ma auto juz na warszawskich blachach ( a pochodzi ze wsi malej ) i na innych uzytkownikow drogi jak sa w wawie z obcymi tablicami to ma tekst wiesniacy itp ... i takich osob znam sporo co tak sie uwazaja za wielkich warszawiakow a sa od niedawna w tym miescie. rozumiem ze to moglo byc zle zrozumiane i zinterpretowane ale napisalem co mysle.
PozdraVWiam
Bogdan
13 sierpnia 2010, 14:53
Proszę :)
http://serwisy.gazeta.pl/motocykle/1,59445,56…Y_SIE_ZMIESCIMY.html

http://www.scigacz.pl/Przejezdzanie,miedzy,sa…ta,a,prawo,6370.html

Mogą :) (z obu stron). Mało tego - jak uderzysz w motocyklistę wyprzedzającego Cię w takich okolicznościach wina jest Twoja (do doczytania powyżej + kodeks uchu drogowego).

Szczerze mówiąc to nie rozumiem jednego. A mianowicie O CO TY SIĘ TAK ZŁOŚCISZ na tych motocyklistów?
Mają taką możliwość, więc z niej korzystają... To chyba zrozumiałe.
Dlaczego jeden z lewej, drugi z prawej? Bo np. się nie widzą, nie da się akurat przejechać w innym miejscu tak żeby jeden za drugim mógł śmignąć (dla nich to też bardziej wygodne), ktoś jedzie w innym kierunku i skręca w prawo a nie w lewo... Poza tym z tego co ja obserwuję raczej starają się jeździć jeden za drugim bo jest szybciej po prostu.

Co do wyprzedzania - motocyklowi jednak potrzeba mniej miejsca. I w odległości i żeby się przytulić ewentualnie. I to co dla auta jest zdecydowanie za małą ilością miejsca dla motocykla nie...

Co nie zmienia faktu, że kierowcy są różni - jak pisze Qubek w każdej kategorii kierowców. Są idioci również na motocyklach... Ale żeby wrzucać wszystkich do jednego worka i prowadzić tą populistyczną nagonkę na WSZYSTKICH jeżdżących jednośladami to trochę przesada.

Takie moje zdanie - nie znam się jeszcze.
Z pozycji plecaczka Ci piszę jak to wygląda.

A z perspektywy kierowcy i człowieka w ogóle - nie wiem gdzie leży problem uważania na tych (jakby nie było) najsłabiej chronionych uczestników ruchu drogowego... Nie dlatego, że mają jakieś przywileje - dlatego, że jak w niego "pukniesz" to skutki są zupełnie inne niż w auto...
No a w sumie wielka ilość wypadków jest winą zajeżdżających drogę kierowców aut.

← Luźne dyskusje