Docisk sprzegła wzmocniony

25 marca 2010, 09:50
jest kilka rodzajów docisków wzmocnionych ... tzn rozna wytrzymalosc

jesli zaloze za mocny doscisk do slabego silnika to bedzie gralo ?? ... bo w druga strone raczej nie hallo ....
"Panie to ma przyspieszac nie hamowac"
25 marca 2010, 13:03
:-k

Popularne dociski wzmocnione do Kennedy. I wlasciwie tyle.
Masz pierwszy drugi i trzeci stopien, czyli 1700 i 2XXX i costam costam (nie pamietam juz tych mocniejszych). Nie wiem co chcesz zrobic ale raczej malo kto potrzebuje cos wiecej niz to pierwsze.
Ja jezdzilem na tym pierwszym X tysiecy km w silniku 1300F. Na pewno sprzeglo sie nie slizgalo :D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 marca 2010, 15:23
rebel napisał(a):Możesz konkretniej? :)

jak mam silnik np 100KM i zaloze docisk 2600lb to czy bedzie to gralo ?
"Panie to ma przyspieszac nie hamowac"
25 marca 2010, 15:27
Bedzie, ale pod pedalem bedzie ciezej, linka, rurka w ktorej idzie linka sprzegla, lapki sprzegla w skrzyni itd beda bardziej obciazone i beda sie czesciej psuc. Ale moze to nie bedzie az tak duzy problem. Jesli masz wybor, to ja bym kupil slabszy. Jak Ci sie trafia okazyjnie mocniejszy, to mozesz sprobowac, nawet jesli az tak mocnego nie potrzebujesz. Ale ja tam na mocniejszym nigdy nie jezdzilem osobiscie, wiec nie wiem :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 marca 2010, 09:40
Ja mam ten średni. Kupiłem go nieco taniej :-D :-D niż 1700 ;)

Sprzęgło jest bardzo twarde i już raz zerwała mi się linka sprzęgła, ale można się przyzwyczaić. O ślizganiu się sprzęgła nie ma mowy oczywiście, no i w poprzednim samochodzie dawało się zapiszczeć na czwartym biegu ;) choć nie traktowałbym tego jako czynnik decydujący przy zakupie ;)
26 marca 2010, 09:59
Kennedy nie robi chyba 215, tylko po prostu coraz mocniejsze 200tki. Moze gdzies w niemcowni?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 marca 2010, 17:02
Kennedy Engeneering produkuje wiele sprzegieł (i docisków i tarcz) nie tylko do VW ale i buicków Porsche itp. Srednice też różne i 200 i 215 i 225mm czy 228mm...
sił docisku też jest wiele do wyboru od 180 ft. lb. przez 220 ft. lb., 260 ft. lb. 300 ft. lb.

Jesli masz około 100 konne auto 220 ft. lb. będzie bardzo dobrym rozwiazaniem. ja mam 90 HP @ 5000 RPM i 141 NM @ 3800 RPM i daje rade i nie jest tak twardo (może jestem spaczony przez 300 ft. lb.)
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
27 marca 2010, 19:41
ft.lb. to jest funt na stope i jest jednostka momentu, a nie sily.

Nie wiem jaki moment ma miec to 100 konne auto*, ale ogolnie rzecz biorac nie widze sensu we wsadzaniu stage II (220) do 100konnego Garbusa. Jak ktos ma duuuuuzo mocniejszy silnik, sliki i (koniecznie) wzmocniona skrzynie to ok.

*edit. Aha, 140 Nm max. Czyli okolo 100 stopofuntow.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 marca 2010, 23:55
ok.

ja wole sprawdzac wszystko w praktyce ;) u mnie to działa i działa w autach znajomych... ST1 przesestawał się slizgac dopiero przy użyciu ferramika. (z tego co pamietam to i u Palucha się st1 ślizgał ;) i to nie na slickach).
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
28 marca 2010, 00:34
co to jest ferramik??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 marca 2010, 00:38
Pamietam jak jeden z uzytkownikow tego forum (swoja droga bardzo sympatyczny czlowiek i moj kolega) pisal ze po zalozeniu dwoch gaznikow itd, czyli po zwiekszeniu mocy silnika, moze jechac szybciej przy tych samych obrotach, co daje bardziej komfortowa jazde szosowa. Tlumaczenia ze predkosc przy danych obrotach jest zawsze ta sama i nie zalezy od mocy silnika zbywal stwierdzeniem ze teoria teoria, ale on sprawdzil to w praktyce :)

No ale moze mial stage 1 i mu sie sprzeglo slizgalo :-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 marca 2010, 00:44
tez to pamiętam i przykład z romanem giertychem który kreci wałkiem sprzegłowym, co ciekawe u niektórych pojawiły sie watpliwosci czy aby kolega nie ma racji... :-D

ale o ile to nie było mozliwe w praktyce, to slizgajace sie sprzegło w praktyce jest mozliwe, nie?? :-) co to ten ferramik?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 marca 2010, 00:52
:smt102 To chyba nie po polsku. Po angielsku tez raczej nie. Ani po francusku.

Ta, sprzeglo moze sie slizgac. Czasem nawet lekko powinno. Ale wyglada na to ze to kennedy to jakas gowniana firma, nie wiedza co robia, pisza bzdury na wlasnej stronie, a ich sprzegla nie wytrzymuja nawet polowy tego, co powinny. Ale sa na tyle przekonywujacy, ze setki uzytkownikow ich produktow nawet nie zauwaza, jak im sie sprzeglo slizga.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Rasowanie