uszczelniacz od strony sprzęgła.

6 kwietnia 2010, 22:24
A jaka wartosc sam podales

"To trzeba dowalic ponad 200 (a tak naprawde to i 300) stopofuntow. Czyli "mocno "

Sam nie wiesz ile a piszesz.
Wkladam kij w mrowisko?
6 kwietnia 2010, 22:37
Widzisz moze i sie myle. Moze powinienem zaczac nie jestem fanem tych blokad poniewaz .... a napisal ze odradzam. Ale o ile nie masz tej blokady to jak inaczej odkrecisz musisz jakos zablokowac.
6 kwietnia 2010, 22:41
Manual podaje 217 stopofuntow czyli 30 kilogramometrow. Wiarygodne zrodla zalecaja zwiekszenie tej wartosci, nawet do 300 (w stopofuntach).
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 kwietnia 2010, 22:47
Koło zamachowe można zablokować małym śrubokrętem nie trzeba to tego żadnych blokad. :-D

Bardzo ważne jest abyś zaznaczył pozycję koła zamachowego na wale. Całość (zespół koło + wał) było wyważane razem.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
6 kwietnia 2010, 22:53
Z tymi wartosciami to czasem te manuale roznie podaja. Sam mam kilka ksiazek roznych autorow i sa rozbieznosci. Dla pewnosci sprawdzilem teraz w ksiazce i tam podaje dla kola zamachowego 253 stopofuntow to jest jakies 360 Nm tak przeliczyli ( ksiazka Angielska) chyba ze ktos sie walna w obliczeniach.
Odnosnie dokrecenia docisku sprzegla rozrzut od 15 do 23 Nm. Sprawdzilem w 3 roznych ksiazkach. Nie wiem moze edycje maja na to wplyw.
6 kwietnia 2010, 23:13
Vw_RaF napisał(a):Koło zamachowe można zablokować małym śrubokrętem nie trzeba to tego żadnych blokad. :-D

W jaki sposob niby?
Vw_RaF napisał(a):Bardzo ważne jest abyś zaznaczył pozycję koła zamachowego na wale. Całość (zespół koło + wał) było wyważane razem.

Fakt
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 kwietnia 2010, 23:23
Z zaznaczeniem pozycji na wale to sam zaznaczylem kropke na kole zamachowym w gornym punkcie tak zeby pokrywala sie z laczeniem polowek bloku. Jak zdejmiesz kolo zamachowe nie musisz obracac walem zeby wyjac simering. Wtedy zakladasz w tej samej pozycji i powinno byc ok. Ale kto wie co tam ktos wczesniej robil.
7 kwietnia 2010, 08:44
mam nadzieję że nikt tego wcześniej nie robił i całość jest wyważona. oczywiście zaznaczę. przy okazji wymienię uszczelniacz w skrzyni. czy coś jeszcze trzeba zrobić??? jest okazja póki silnik na wierzchu.



ciekawe czy uda mi się go włożyć z powrotem. przy demontażu pomagał mi znajomy garbusiarz. ale niestety nie będzie go przy wkładaniu
ogórek "Lord von Hannower edition" 1978, 2000 CJ
garb 67
http://aircooled-hearse-fanatic.skynetblogs.be/
7 kwietnia 2010, 19:42
Co mozesz zrobic jeszcze to nasmarowac lozysko igielkowe ( podpore walka sprzeglowego) bo jakos w zazartej dyskusji nie wspomnielismy o tym wczesniej.
7 kwietnia 2010, 20:00
Jakbym miał silnik na wierzchu to bym popatrzył na:

1. Czy nie ma wycieku z pod chłodnicy oleju,
2. W jakim stanie są nagrzewnice i czy działają te klapki w nich,
3. Rozebrał oblachowanie i umył silnik,
4. Sprawdził termostat i czy ruszają się klapki tak jak powinny na obudowie.
5. Wymienił świece bo wygodniej.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
7 kwietnia 2010, 22:22
Wsadzic do cieplej wody ? Mozna tak ?

Jak silnik jest wyjety to jest lepszy dostep do skrzyni, zatem warto wymienic poduszki w skrzyni, tzn te co trzeba a jest ich conajmniej 3 :D
Sprawdz lozysko wyciskowe.
7 kwietnia 2010, 22:56
rogacek napisał(a):nagrzewnice wymieniłem ( właśnie po to był silnik wyjęty)

hmm, do zmiany nagrzewnic nie trzeba wyciagać silnika :-)

na termostat najlepiej podmuchać opalarką, wiem ze działa ta metoda :) niewiem czy te termostaty mozna wkładać do wody, ale teoretycznie znajac zasade działania termostatów to tak :)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
8 kwietnia 2010, 08:04
rogacek napisał(a):jak sprawdzić termostat??

Powinien byc sztywny/twardy. Nie powinien sie sam rozciagac.

← Pytania i problemy